To właśnie ja


przestrzeń serca

To właśnie ja.

Siedząca z ząbkiem czosnku w uchu nad szklanką piwa w kuchni z okazji urodzin partnera.

Wspominająca siebie sprzed piętnastu lat, tańczącą na scenie w klubie na imprezie drum’n’bassowej, i zastanawiająca się, czy to są jakieś fałszywe wspomnienia przeszczepione z jakiejś zupełnie innej rzeczywistości, czy to byłam ja.

W całym ówczesnym zagubieniu – ciągle otoczona ruchem, działaniem, rozwojem wydarzeń.

Dzisiaj: tęskniąca do ludzi, do ogniska, gitary, bębnów, wspólnego śpiewania, mantrowania i leżenia przy misach tybetańskich, ale zakopana pod ziemią i przysypana listowiem, żeby mnie ci ludzie nie znaleźli, bo nie będę umiała z nimi rozmawiać.

Zdziczała do granic możliwości, spotykająca tylko dziki w lesie, a kiedyś lisa, który w półmroku stał na środku ścieżki i milcząco na mnie patrzył. W medytacji też lubię milczenie. Z dzikami nie trzeba gadać. Ale jeśli długo nic nie mówisz, to możesz zapomnieć ludzkiej mowy.

Przestałam tu publikować, kiedy moja energia zapętliła się, tak jakbym mogła, musiała ją dać wyłącznie sobie. Dać ją sobie i nakarmić siebie, aż się w końcu porządnie nie najem. Stać się. Zanurzyć się w głąb i nabyć się tam. Wbrew temu, co każe świat: być produktywną, przydatną i służyć innym, ja byłam przez ten rok przydatna sobie i służyłam sobie.

Ale obecnie i intuicja, i gwiazdy, i sny, i tarot w środku nocy, mówią mi, że w wizji w której dzielę się z ludźmi tymi cudami które odkryłam – jestem nie tylko ja, ale też ludzie. Wy jesteście.

Bo ciasno mi już w tym bezpiecznym ciepłym łonie, w którym się zwinęłam w kulkę, żeby ciągnąć życiodajne soki z ziemi i nabierać kształtu ostatecznego.

Bo teraz potrzebuję też Was, żeby odkryć, jakim Witajsłońcem się stałam.

Bo muszę już zrobić wydech, i stworzyć te światy które mi moja dharma każe.

Więc dziękuję Wam, że tak lajkujecie moją stronę, chociaż tak długo już nic na niej nowego nie widnieje. Dziękuję za zaufanie, tym prawie 700 nowym osobom, ale i tym, którzy jeszcze pamiętają, co pisałam 🙂

No Comment

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *