Czy ty się, Serce, nigdy niczego nie nauczysz? – pyta Mózg poobijane, oklejone plastrami Serce na obrazku w internecie. Pewnie kojarzysz ten obrazek. Zawsze, kiedy go widzę, myślę sobie, jak kompletnie tego wszyscy nie kumamy.

Serce czy mózg?

Dla większości z nas pod tym pytaniem kryje się inne: rozum czy emocje?

Rozumiemy to tak, że w mózgu jest rozum, a w sercu – emocje. Dopisując tam drobnym druczkiem, że rozum – to dobrze, a emocje – to źle.

I wtedy wjeżdżam ja, cała na biało, z niewinną minką małej Mi, i wyszeptuję Ci do ucha:

Ale wiesz, że emocje też są w mózgu, prawda?

Emocje powstają jako substancje chemiczne w mózgu, w odpowiedzi głównie na twoje myśli.

To nie serce wytwarza ten cały dramat, jaki przeżywasz, to nie serce lgnie do niewłaściwych kolesi albo chce coś udowodnić rodzicom.

To programy w mózgu, które wytwarzają twoje myśli i emocje, generują cały ten bajzel.

A wiesz, że w sercu też są komórki neuronowe? Około 40 tysięcy komórek takich samych, jak w mózgu. Odkryto to już w latach 90tych. Tak zwany “mały mózg”.

Serce ma własną inteligencję. Ma stałą łączność z mózgiem. Ma możliwość samodzielnego decydowania. Jest w stanie uspokoić twój mózg, kiedy się denerwujesz.

Tylko żeby tego doświadczyć, to trzeba najpierw o tym wiedzieć, bo powiedz mi, kto z nas jest nauczony kontaktu z sercem? Kto z nas wie, jak być w przestrzeni serca?

Wszyscy uczymy się od dziecka kontrolować i spychać swoje emocje, podobnie jak intuicję, w odmęty nieświadomości, a kto wie, jak odczytać zawarty w nich komunikat i skorzystać na tym?

Kto z nas w ogóle wie, o co mu tak naprawdę chodzi? Jesteśmy zanurzeni w wewnętrznym chaosie. Przekonani, że “jest z nami coś nie tak”. Że musimy się ulepszać, naprawiać. Że cały czas trzeba grzecznie siedzieć i uważać, bo może z nas w każdej chwili coś wyskoczyć. Znamy to? ;)

Polegając wyłącznie na naszych umysłach, stworzyliśmy świat, któremu brak równowagi, lekkości i spokoju. Jest wspaniale zaawansowany technologicznie, ale brakuje mu prostego człowieczeństwa. Wiemy, jak polecieć w kosmos, a nie wiemy, jak pokochać siebie, jak pokochać drugiego człowieka. Jak w ogóle być blisko ze sobą.

przestrzeń serca

Potrafimy w nieskończoność analizować problemy i rozkładać je na czynniki pierwsze, ale nikt nie wie, jak poskładać ten świat do kupy tak, żeby działał w harmonii.

Serce posiada zdolność naprawienia i zrównoważenia całego naszego życia, ale trzeba mu najpierw na to pozwolić, w ogóle zauważyć jego istnienie.

Zauważasz jego istnienie? Zrób ćwiczenie:

Przenieś uwagę do serca.

Tak po prostu. Usiądź prosto, oddychaj spokojnie i przenieś uwagę do serca. Poczuj jego obecność. Zauważ jego bicie.

Jak się czuje twoje serce? Jest spięte? Ściśnięte? Czy zrelaksowane, wolne?

Serce w stresie jest często spięte, zablokowane. Pulsuje nieregularnie, ciężko. Wiesz, jak ogromny procent ludzi w naszej cywilizacji umiera na serce? Matko jedyna.

Zacznij oddychać do serca. Tak, jakby oddech wchodził i wychodził przez serce. Świadomie poczuj, jak twój oddech rozluźnia i relaksuje twoje serce.

Możesz tak oddychać kilka minut, koncentrując się na sercu. Moim zdaniem powinno się uczyć tej medytacji wszystkie małe dzieci. Zanim zapomną, jak to się robi.

Po kilku minutach w zrelaksowanym sercu rodzi się ciepło i tkliwość. Możesz specjalnie przywołać miłe, ciepłe, wzruszające wspomnienia i powody do wdzięczności.

koherencja serca i mózgu

W tym przemiłym stanie można być, ile chcesz. Możesz uczyć się być w nim jak najczęściej. Na co dzień. W każdej chwili. (Chyba, że akurat prowadzisz samochód, to lepiej koncentruj się na drodze). ;)

W ten sposób serce odstresowuje umysł i zaczyna z nim współdziałać. Stan, w którym fale elektromagnetyczne serca i mózgu są zsynchronizowane, nazywa się koherencją serca i mózgu. Mózg przestaje szaleć w stresie i uspokaja się, dostrojony do miarowego, spokojnego rytmu serca.

I teraz uwaga! Bo dzieją się cuda.

Dostrojony mózg przestaje być tym nieromantycznym, serwującym drętwe kawałki skurwysynem, przez którego twoje życie jest takie nudne i pozbawione polotu. A zaczyna być superhipermaszyną, która koloruje twoje życie i wywala je na nowy poziom.

  • Ma zdolność samouzdrawiania.
  • Ma możliwość zmiany wszystkich swoich niekorzystnych programów i zupełnie nowego odbioru świata.
  • Ma dostęp do nieskończonego pola informacji, co daje mu iście telepatycznego skilla.
  • Potrafi sprowadzić na ciebie poczucie wspaniałego, głębokiego pokoju, olśniewającej jasności, w której wszystko, czego dotykasz, zamienia się w złoto.

Mózg we współpracy z sercem jest supermózgiem, który czyni cię superczłowiekiem. Ja tego nie wymyśliłam. Jest cała masa książek i publikacji na ten temat. Jest instytut HeartMath, który specjalnie tym się zajmuje. Są Gregg Braden, Bruce Lipton i Joe Dispenza, moi ulubieni kolesie od nowej nauki. Te koncepcje są obecne już od kilkudziesięciu lat. Ja to tylko testuję i przysięgam, to działa.

To nawet nie jest jakaś “lepsza wersja ciebie”, tylko normalna wersja, z której nie korzystasz, bo o niej nie wiesz. Czasem śni mi się, że odkrywam, że mam w domu dodatkowy pokój. To coś w ten deseń. Tylko, że odkrywasz nie dodatkowy pokój, a prawdziwy pałac. Cały czas tam był!

Czy ty się, Serce, nigdy niczego nie nauczysz?

– pyta Mózg poobijane, oklejone plastrami Serce na obrazku w internecie. A Serce wtedy odwraca się, pewne siebie, jasne i spokojne, i mówi:

Ja nigdy się niczego nie nauczę, bo ja już wszystko wiem.

We mnie jest twoja najgłębsza istota, która wyciągnie cię z największych tarapatów i zaprowadzi do twojej najpiękniejszej prawdy. Zawsze jestem gotowe obdarzyć cię niewyobrażalną miłością, która sprawi, że popłaczesz się ze szczęścia jak dziecko. Już zawsze będziesz zaopiekowana, bezpieczna i połączona ze swoim źródłem.

We mnie jest to, czego całe życie ci brakowało i czego szukałeś gdzieś na zewnątrz. Jest we mnie wdzięczność, akceptacja, lekkość, radość. Jest we mnie głębokie poczucie, że wszystko jest w porządku. Poczucie zadowolenia z istnienia. Niewzruszona równowaga. Figlarna, roztańczona frajda z życia. Zachwycające święto, którym życie jest!

W mojej przestrzeni wydarzenia układają się pomyślnie. Ze mnie mówisz i działasz w najlepszy możliwy sposób. Ze mną spotykają cię cudowne zwroty akcji, niesamowite synchroniczności, które prowadzą cię zawsze do nieskończonej miłości. We mnie nie ma ograniczeń. Przekraczam twoje wyobrażenia. Jestem po to, byś zachwyciła się doskonałością i słodyczą Życia.

Tylko zamiast ze mną rywalizować, połącz się ze mną. Poznaj mnie. Wróć do mnie. Bądź ze mną. Stwórzmy team wszechczasów.

A obiecuję, że otulę i ukoję cały ten odwieczny ból emocjonalny, którego doświadczasz.

2 Comments

  1. Arkadiusz
    May 13, 2021
    Reply

    Dziękuję z całego serca ❤️

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *