Jak odkryłam prawdziwą naturę życia


pole serca

Kolejna niesamowita rzecz, której o mnie nie wiedzieliście… haha, ale zajechało megalomanią, nie? Tak jesteśmy nauczeni, że mówienie o sobie dobrze to wstyd. A założę się, że jest cała masa niesamowitych rzeczy w Was, o których nie wiem i chciałabym się dowiedzieć. Doceniajmy je, mówmy o nich. Wszyscy je mamy. Niech nas łączą, zamiast dzielić.

Ale od początku:

To, że natura życia jest zupełnie inna, niż dotąd wszyscy sądziliśmy, to już niby wiadomo, tylko że… do tej pory to wydawało mi się takie ezoteryczne, niejasne, niewyraźne. “Wszystko jest energią”. No… tak. Hmm. “Płynąć z kosmosem”. “Transfer do 5D”. 🧐 Rozumiem, że może to nie do końca budzić zaufanie, jeśli ktoś lubi konkrety. Niewiele się to różni od religijnych metafor, które można przekręcić do góry nogami i nikt się nie skapnie.

Więc wyobraźcie sobie moją radość, kiedy ja te konkrety znalazłam. I okazało się, że działanie tej symulacji, do której się tu na Ziemi narodziliśmy, jest jasno i klarownie opisane, nauka już dawno się do tego wtrąciła i to wyjaśnia – co prawda w grubych książkach i często po angielsku, ale w końcu na coś mi się filologia przyda.

Więc kiedy świat wokół załamywał ręce z powodu wirusa, ja czytałam, czytałam. I dalej czytałam. Miesiącami. Dispenza, Lipton, Braden – kojarzycie tych panów? 😊 Są przecudowni.

A później sprawdzałam, testowałam, stawałam się mistrzynią uważności, czujności. I myślałam sobie: to jest fascynujące. Niewiarygodne, ale to działa. Ogrom życia nadal przerasta mnie, kropelkę w oceanie, ale teraz czuję z nim sztamę, mam jego wsparcie, tę potężną falę otulającą mnie i całą Ziemię.

Życie inaczej smakuje. I nawet jak wywali z powrotem w stary program i zrobi się ała, to jest lżej, łatwiej i więcej w tym sensu.

A te momenty obezwładniającej, wzruszającej, totalnej miłości… 🤩🥳🚀💖✨

I ja wam to może nie tyle że wyjaśnię – bo takich mędrców, co wam wyjaśnią, to już w necie jest wystarczająco wielu – co ja Was zapraszam do takiego właśnie doświadczania, odkrywania, układania sobie tej układanki samodzielnie, żebyście kiedyś też sobie pomyśleli: o kurza twarz, widzę to. Ale jazda!

Yogi Bhajan kiedyś zapytany, czemu dzieli się jogą kundalini z ludźmi, odpowiedział: “Bo mogę.”

Ja też mogę się dzielić. A nawet – to jest mój obowiązek.

I to jest właśnie ta niesamowita rzecz o mnie 😁

Love & Light ❤
D.

No Comment

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *