Co robić, kiedy gapi się na ciebie ciemna strona


pole serca

Lubię takie poranki, ambient delikatnie się sączy, poranna kawa pięciu przemian paruje, jamnik pod kołdrę się wciska, a ja piszę. I nie muszę nigdzie wstawać, jechać przez deszcze i słoty, żaden wiatr nie wieje mi w oczy. Mogę trzy godziny lizać lody i gapić się na samochody.

Chociaż w moim życiu też jest ciemniejsza strona, i jak zapomnę o witaminie D, to ją widzę. Wtedy ciemniejsza strona mojego życia wyłazi spod łóżka, gapi się na mnie jak Buka i chce mojej uwagi. Czasem myślę, że może raczej jest jak Te Ka z “Vaiany”, potrzebuje serca. Gdy je dostanie, wtedy się rozpuszcza, samoistnie rozplątuje. I zamienia w kwitnące kwiaty.

Nasze mózgi są tak dziwnie nastawione, że w pierwszej kolejności chcą widzieć to, co złe. Dlaczego to kogoś dziwi, że dostrojone do stacji radiowej “Chujnia z grzybnią FM”, nasze mózgi odbierają taką właśnie stację? A nie jakąś inną. Włączasz Trójkę, a tam Eska. Włączasz Aptekę, a tam zamiast transów Radio Maryja. Bzdura 😉 Ale w życiu tak właśnie byśmy chcieli, włączamy narzekanie i dziwimy się że mamy narzekanie, a nie raj na ziemi.

Może to już od dzieciaka, z piersi wyssane, kiedy to narzekanie czy krytyka miało być dla nas takim przełącznikiem, żebyśmy stali się grzeczni i właściwi. No nie chciało działać. I dalej nie działa. Życie też nie chce stać się grzeczne i właściwe, kiedy na nie ponarzekamy.

Rzeczywistość naprawdę jest fraktalem, wszystko jest częścią wszystkiego. Ona jest jak małe dziecko. Rozpromienia się i wzrasta, kiedy mówisz do niej: jesteś fajna, lubię cię, kocham cię. Zobacz, to i to jak wspaniale jest zrobione. Jak dobrze, że jesteś. Chodź, posłuchamy serduszka.

Jak dobrze, że jestem. 🙂

No Comment

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *