Posts in category

Słoneczny codziennik


Kiedyś byłam silna. Bez kitu, pamiętam ten moment 6 lat temu, kiedy zorientowałam się, że coś jest nie tak z ciążą. Leżałam na dywanie i mówiłam sobie: przetrwałaś kiedyś związek przemocowy, przetrwasz i to. Jesteś twarda. Jesteś silna. Dasz radę. Przeszłam przez to twarda jak skała, jak sztaba z żelaza. Jak kurde żelazny robot. Nic …

Ostatnio widziałam taki tekst, skądinąd bardzo trafiony i zabawny, o tym, że obecnie każdy chce być szamanem i może sobie wszystkie potrzebne itemy kupić w necie. Bycie etnicznym staje się modne, nawet nie trzeba bardzo się wysilić żeby obkupić się w poncza, bębny szamańskie, pióropusze i nawet składniki do Ayi można sobie zamówić i w …

Jeśli nie masz za wiele do czynienia z jogą, to pewnie sądzisz, że to taka starożytna technika duchowa z Indii.Moje studia uświadomiły mi, że joga to żywy organizm. Cały czas ewoluuje i jest obecnie dużo bardziej zachodnia, niż się zdaje.Z dawnych Indii pochodzi właściwie idea jogi jako wewnętrznej wolności od cierpienia.Setki różnych asan, kostki i …

– Kochanie, zrobimy dziś Sat nam? – zapytał mój luby, ku moim wytrzeszczonym ze zdziwienia oczom. Z naszego duetu ja jestem tą oświeconą 😉 “Sat nam” to nasz skrót na jogę kundalini, którą czasem prowadzę dla nas dwojga. Prawie zawsze tę samą: Suria krija. Fajnie ożywia. – Jasne – zgodziłam się – ale po obiedzie, …

Dziennik pokładowy, dzień jedenasty: Powoli odzyskuję węch.Ale tylko od czasu do czasu, czyli jem i nagle wow! – czuję! Ale zaraz już znów nic nie czuję.W końcu będę mogła posmakować tego dobrego obiadu, który ostatnio ugotowałam i smakował całej rodzinie, i tylko ja nie wiedziałam, jak. Chociaż miał w sobie mleko kokosowe i sok pomarańczowy, …

Tak, jak większość z nas, byłam trochę uzależniona od scrollowania.Mówię trochę, bo kiedyś były w moim życiu rzeczy, które mi o wiele bardziej zagrażały uzależnieniem, np. alkohol, ale to inna historia. Ale jednak – skoro sięgałam po telefon bez potrzeby i bez sensu, żeby sobie trochę poprzewijać ten ekranik, zamiast w tym czasie robić coś …

pole serca

Kiedyś na jednym festiwalu, który nazywał się Noc Kupały, siedziałam przy ognisku obok nowo poznanego człowieka, który, dacie wiarę, okazał się szamanem. Powiedział mi super rzecz, która została we mnie na dłużej i tam wibrowała, aż się rozrosła, wypełniła mnie i zaczęła promienieć na zewnątrz. “Tak naprawdę możesz robić, czy mówić wszystko, co tylko chcesz. …

pole serca

Lubię takie poranki, ambient delikatnie się sączy, poranna kawa pięciu przemian paruje, jamnik pod kołdrę się wciska, a ja piszę. I nie muszę nigdzie wstawać, jechać przez deszcze i słoty, żaden wiatr nie wieje mi w oczy. Mogę trzy godziny lizać lody i gapić się na samochody. Chociaż w moim życiu też jest ciemniejsza strona, …

pole serca

Kolejna niesamowita rzecz, której o mnie nie wiedzieliście… haha, ale zajechało megalomanią, nie? Tak jesteśmy nauczeni, że mówienie o sobie dobrze to wstyd. A założę się, że jest cała masa niesamowitych rzeczy w Was, o których nie wiem i chciałabym się dowiedzieć. Doceniajmy je, mówmy o nich. Wszyscy je mamy. Niech nas łączą, zamiast dzielić. …

pole serca

Dziękuję Wam Kochani za cudny odzew na facebooku, jeju jak mi ciepło i miło, niebo raj To może opowiem, jakie to niespodzianki Was teraz mogą spotkać z mojej strony. Przede wszystkim za kilka miesięcy będę nauczycielką jogi, bo kończę jogowe studia podyplomowe. Chłonę tam tematy medytacji, pranajamy, ajurwedy, chińskiej medycyny, historii jogi, odzyskiwania naturalnej równowagi …