Zrozumieć kobiecy cykl i nie zwariować


Kobiecy cykl miesięczny – dla wielu zbędny wymysł Matki Natury, odwieczna przyczyna cierpienia, ciążąca na płci pięknej niczym klątwa. Dla innych obrzydliwie biologiczne tabu, zbyt dosłownie uświadamiające nam, że nie jesteśmy eterycznymi ciałami astralnymi; że składamy się z krwi i mięsa. W każdym razie nic, z czego kobiety miałyby być dumne.

A gdybym ci powiedziała, że z cyklu kobiety płynie jej wielka siła? I że każda z czterech faz tego cyklu przynosi kobiecie inne korzyści, których poznanie wiąże się ze szczęśliwszym i pełniejszym życiem?

A gdyby się okazało, że facet znający kilka prostych zasad rozumie swoją wybrankę jak żaden inny, a ich związek staje się jeszcze bliższy i bardziej zgrany niż dotychczas?

Całe cierpienie związane z miesiączką bierze się z nieznajomości własnego ciała i walki z nim. Ciało jest tobą; walcząc z samą sobą daleko nie zajedziesz. Żeńskie ciało jest stworzone do życia w cyklach. Kiedy to zaakceptujesz i zaczniesz z nim współdziałać, nastąpi prawdziwa rewolucja.

Oto kilka praktycznych wskazówek, które mogą zmienić twoje życie na lepsze.

Faza pierwsza: Krwawienie

Pierwszy dzień krwawienia jest pierwszym dniem cyklu. Wraz z gwałtownym spadkiem progesteronu ciało dostaje sygnał, że wyściółka macicy, która czekała tam wcześniej na zapłodnione jajo, okazała się niepotrzebna i pora się jej pozbyć. Oczyszczanie macicy z tej wyściółki będzie trwać od trzech do siedmiu dni.

Poziom twojej energii jest teraz najniższy. Nawet, jeśli świetnie znosisz swoje miesiączki, możesz czuć się słabsza i szybciej się męczyć. Pora odłożyć na bok bycie herosem w spódnicy. Jeśli twój zawód umożliwia ci wzięcie wolnego, nie krępuj się. Jeśli nie, postaraj się chociaż o święty spokój po pracy. Czasem wymaga to wielkiej asertywności wobec otoczenia, ale kiedy nie zgodzisz się na żaden kompromis w tej sprawie, wiele zyskasz.

Upewnij się, by nie robić na te dni żadnych towarzyskich ani biznesowych planów i zorganizuj sobie randkę z samą sobą. Oddawaj się słodkiemu lenistwu, przeczytaj całą od dawna odkładaną książkę, słuchaj muzyki, rozpieszczaj się i nie miej żadnych, ale to żadnych wyrzutów w związku z własną bezproduktywnością. Jesteś teraz w silnym kontakcie z własnym ciałem i z własną intuicją, możesz dopuścić do głosu swoje refleksje i marzenia. Bądź pasywna, jakakolwiek nadmierna aktywność wyssie z ciebie tylko siły.

Bardzo skorzystasz na regeneracyjnej sesji jogi. Zwłaszcza jeśli odczuwasz bóle menstruacyjne, taka sesja pomoże ci je zlikwidować i wprawi cię w doskonały nastrój płynący z dołu brzucha. Może ci się też przydać krótki, dotleniający spacer.

Dla twojego partnera:

Dama twojego serca jest teraz w potrzebie i masz największą w całym miesiącu szansę na to, by wykazać się przed nią jako opiekuńczy i zaradny samiec. Ustalcie tylko jednoznacznie, czego ona potrzebuje, byś nie uszczęśliwiał jej na siłę. Może będą to twoje silne, męskie ramiona i poczucie bezpieczeństwa, może będzie jej miło jeśli ugotujesz i pozmywasz, a może właśnie lepiej, byś usunął się z jej pola widzenia, po to, by miała czas dla siebie lub dla swoich przyjaciółek? Jeśli macie dziecko, twoja kobieta z pewnością doceni, jeśli weźmiesz na klatę wszystkie obowiązki, a jej pozwolisz być beztroską mamą i wreszcie sobie porządnie odpocząć.

Faza druga: Faza wzrostu lub inaczej folikularna

Zaczyna się od razu po zakończeniu menstruacji. Kobieca macica odbudowuje od nowa nabłonek błony śluzowej, którego dopiero co się pozbyła. Wzrasta poziom hormonu zwanego FSH, który pobudza do dojrzewania obecne w kobiecych jajnikach pęcherzyki Graafa, zawierające komórki jajowe. Faza ta trwa do czasu, gdy jeden z pęcherzyków osiągnie dojrzałość.

Czujesz się jak nowo narodzona, masz full energii i jesteś stabilna emocjonalnie. Dzięki estrogenowi i testosteronowi jesteś też silna i odporna na stres. To najlepszy czas na podejmowanie wyzwań, rozwiązywanie problemów i przekraczanie granic. W pracy możesz śmiało rozpoczynać nowe projekty. Jesteś teraz bardziej wydajna, wytrzymała i efektywna niż niejeden mężczyzna. Twoje życie towarzyskie ponownie nabierze kolorów, będziesz mieć ochotę na wzmożony wysiłek fizyczny, przygotuj się też na super seksy.

Dla szanownego mężczyzny:

Masz teraz przed sobą kobietę w pełni sił, promieniejącą i czarującą. Możesz z nią flirtować, droczyć się i uwodzić ją ile wlezie, a ona odpowie na twe zaloty w dokładnie taki sposób, jaki w niej uwielbiasz. Wynagrodzi ci z nawiązką twoje poświęcenie w poprzednich dniach. Będziesz przy niej czuć się męski i wspaniały. Może być chętna na eksperymenty, zarówno w sypialni, jak i w pozostałych dziedzinach życia – jeśli myślałeś o udaniu się z nią w zagraniczną podróż, na wyjazd snowboardowy lub spontaniczną imprezę, to wiedz, że to wszystko są świetne pomysły. Jeśli szykuje wam się jakaś trudna rozmowa czy poważna decyzja, to teraz też jest dobry moment.

Faza trzecia: Owulacja

Na ten dzień szykowało się twoje ciało przez ostatnie dwa tygodnie. Z pęcherzyka uwalnia się jajeczko i przez 12 do 24 godzin jest gotowe do zapłodnienia.

Jest to właściwie kulminacja fazy folikularnej. Estrogen i testosteron są na maksymalnym poziomie. Owulacja może być odczuwalna fizycznie przez kłucie w jajniku, ale nie musi. Jeśli obserwujesz swoje ciało, wiesz i bez tego, że coś jest na rzeczy.

Dla mnie ten czas jest jak fajerwerki. W lustrze widzisz piękną i spełnioną kobietę. Twój facet podoba ci się jak nigdy i tak cudownie pachnie, że chcesz go zjeść. Masz idealną równowagę emocjonalną, siłę, żeby przenosić góry i ogromną ochotę na seks. Jesteś boska! To najprzyjemniejszy dzień w całym cyklu.

Dla księcia z bajki:

Twoja pani jest w szczytowej formie. Ogarnij trochę temat i dowiedz się, kiedy u niej wypada ten dzień – zwykle jest dokładnie w połowie cyklu. Zdobędziesz u niej masę punktów, jeśli tego dnia zamiast oglądać meczyki z kumplami czy jeździć w delegacje, raczysz dotrzymać jej towarzystwa. To najlepszy czas na namiętną randkę, ognistą noc na parkiecie, oświadczyny na szczycie wieży Eiffla, no i oczywiście jeśli chcesz, to właśnie tej nocy jest szansa na spłodzenie syna. Naprawdę lepiej nie możesz trafić!

Faza czwarta – faza lutealna

Pierwsze dni tej fazy są jeszcze echem owulacyjnego efektu wow, ale kobiece ciało zaczyna już produkować progesteron, który służy temu, by zapobiec dojrzewaniu kolejnych jajeczek i podtrzymać ewentualną ciążę. Progesteron uspokaja twoje ciało i wysyła sygnał do zmniejszenia obrotów. Nie podbijesz już świata, ale jeszcze jesteś całkiem wydajna i dobrze zorganizowana.

W tym okresie najlepiej jest stworzyć listę rzeczy do zrobienia, odpykać wszelkie obowiązki i uporządkować swoje sprawy. Dobrze pójdzie ci wszystko, co wymaga wytrwałości, dokładności i kobiecej ręki. Są to też dobre dni na wszelkiego rodzaju oczyszczanie, wizyty u kosmetyczki, gruntowne sprzątanie chaty itd.

Drugą połowę tej fazy wiele z nas bardzo źle znosi ze względu na doskonale wszystkim znany PMS – zespół napięcia przedmiesiączkowego.

Zadbaj o siebie. Zwróć uwagę na to, co jesz. Możesz zawczasu ułożyć sobie zdrowe menu i zrobić dokładne zakupy, tak żebyś w godzinie kryzysu miała same pyszności w lodówce i dzięki temu uniknęła kursu do marketu po słodycze. Śpij najwięcej ile możesz i miej zawsze przy sobie świeżą, czystą wodę. Nie tyraj się, pamiętaj, że to jest twoja natura i zaakceptuj siebie właśnie taką.

Rób dużo jogi – porządna sekwencja z wieloma pozycjami odwróconymi ustabilizuje cię i poprawi ci nastrój. Jeśli nie praktykujesz jogi, zmęcz się fizycznie w jakiś inny sposób. Kiedy twoje ciało dostanie dużą porcję endorfin i tlenu, poczujesz się lepiej.

Jeśli będziesz dla siebie dobra w tym cyklu i będziesz płynąć razem z własnym ciałem zamiast występować przeciwko niemu, w przyszłym odczujesz mniejsze napięcie, może nawet się zdarzyć, że zupełnie go unikniesz. Naprawdę! Sprawdziłam na sobie. Napięcie przedmiesiączkowe to nie jest naturalny stan kobiety i nie musisz się z jego powodu męczyć.

Dla samca z krwi i kości:

Dobra wiadomość jest taka, że twoja żonka ma teraz największy biust w ciągu całego cyklu. Jest też i gorsza wiadomość – niekoniecznie pozwoli ci się nim pobawić. Kobieta w tej fazie staje się bardziej emocjonalna i nieodgadniona, trudniej ci trafić za jej burzliwymi nastrojami, a czasem byle wymówka doprowadza do trzęsienia ziemi; nie unikniesz tego, więc po prostu bądź wyrozumiały i na tyle przezorny, żeby zejść z linii strzału. Jeśli problem jest poważny, poczekaj z rozmową, aż skończy się kolejna miesiączka. Teraz, kiedy już znasz jej cykl, możesz bardziej przewidzieć rozwój wydarzeń, więc bez sensu, żebyś się pakował w jakieś awantury bez potrzeby.

Słowo na koniec!

Jak widzisz, nie jest to wcale aż takie enigmatyczne i niezrozumiałe, jak by się mogło wydawać.

Kobiece ciało podlega podobnym cyklom, jak cała przyroda wokół nas. Oczywiście każda z nas jest inna i szczegóły naszych cyklów mogą się od siebie różnić, ale zasadniczo natury nie oszukasz. Za to możesz ją zrozumieć. I jak najlepiej wykorzystać potencjał, który w sobie masz.

Pora przestać walczyć z wyimaginowanym wrogiem, który w rzeczywistości jest twoim przyjacielem, przybić z nim pionę i połączyć siły. A wtedy wszystko się zmieni.

Previous Dieta bez pszenicy - po co, dlaczego i co jeść zamiast tego?
Next Tygodnik: imprezy, książki i kaczki

9 Comments

  1. December 7, 2014
    Reply

    Świetny tekst, każda kobieta powinna poznać samą siebie od tej strony. Ta cykliczność przemian w życiu kobiety jest naprawdę wspaniała, jeśli się z nią współpracuje, a nie walczy :)

  2. December 7, 2014
    Reply

    Bardzo dobry tekst! “Naukowych” informacji o tym, co się dzieje z kobiecym ciałem w trakcie całego cyklu w Internecie jest mnóstwo, natomiast ciężko znaleźć cokolwiek o samopoczuciu i emocjach towarzyszących tym zmianom. Plus za porady dla panów ;)

  3. December 9, 2014
    Reply

    Takie teksty lubię – z polskiego na nasze :) a fragment: “Dobra wiadomość jest taka, że twoja żonka ma teraz największy biust w ciągu całego cyklu. Jest też i gorsza wiadomość – niekoniecznie pozwoli ci się nim pobawić.” zapamiętam i będę przyklejać na lodówkę przy każdym PMS, co by mąż wiedział, dlaczego w domu szaleje mu tajfun ;)

    • December 9, 2014
      Reply

      Hahah, bardzo dobry pomysł:)

  4. August 3, 2015
    Reply

    Extra wpis! :) Ogólnie wiem, jak funkcjonuje mój organizm, wiem, jak reaguję na otoczenie w poszczególnych fazach, ale nie wpadłam na to, że przecież mogę zaplanować moje działania trochę pod dyktando mojego cyklu. Nie muszę walczyć ze sobą i dostrajać się do sytuacji, ale dopasować jak najbardziej sytuacje i zadania na dany czas według tego, w jakiej fazie cyklu jestem. :) Super spojrzenie, dzięki. :) Wyczywam nowy trend w organizacji zadań, hehe :)

  5. April 17, 2017
    Reply

    Od razu przypomniał mi się ten filmik :) https://www.youtube.com/watch?v=WOi2Bwvp6hw

  6. Ela Sawicka
    December 11, 2017
    Reply

    Super, kobiety bardzo potrzebują tej wiedzy!!!

  7. Marcelina Adamczyk
    December 11, 2017
    Reply

    Bardzo się cieszę, ze trafiłam akurat tutaj ;) Od kilku lat “walczę” z nieregularnymi miesiączkami, które wynikały pewnie z walki ze samą sobą. Absolutni zgodzę się z Tobą, że wystarczy po prostu ZAAKCEPTOWAĆ swoją naturę i podążać zgodnie z jej rytmem. Dziękuję!

  8. January 12, 2018
    Reply

    Niby tak, ale jednak my kobiety mamy trudniej, bo dostosowywanie swojej aktywności do cyklu nie zawsze jest możliwe.

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *