Słoneczny Codziennik – lekko, przyjemnie i slow life’owo


slow life

To jest Słoneczny Codziennik, w którym będę Wam na bieżąco opowiadać, co u mnie ostatnio ciekawego, co chciałabym Wam polecić, czym chciałabym się podzielić lub o czym z Wami pogadać. Będą opowieści dziwnej treści i historyjki z morałem, a zresztą zobaczymy, bo chcę temu miejscu dać trochę wolności, by samo stało się takie “jak ma być” :)

Codziennik będzie się tu pojawiał kilka razy w tygodniu i będzie krótkim, lekkim wpisem. Takim “na jednego gryza”.

Moje teksty są długie i pełne “gęstego”, kipią głębokimi przemyśleniami i soczystą treścią, i nie powiem, czasem pisanie ich przychodzi mi z prawdziwą lekkością i przyjemnością, ale innym razem, żeby taki tekst z siebie wycisnąć, muszę się srogo napocić i przeznaczyć na to pisanie sporo czasu. Zdarza się, że nie mam czasu na takie poświęcenie, bo pochłania mnie coś innego – a zgodnie z moją slow life’ową filozofią nie będę się zajeżdżać ani do niczego zmuszać, więc wtedy wpis odpuszczam i zdarza się na przykład, że nie ma nic nowego na blogu przez dwa tygodnie. I co wtedy?

Czy naprawdę każdy mój tekst musi mieć przynajmniej 1500 słów i zaliczać się do refleksji stulecia?

Słoneczny Codziennik nie będzie pojawiał się wśród “ostatnich wpisów”, tylko będzie na niego specjalne miejsce, i w tym oto miejscu zawsze będziesz mógł przeczytać coś ciekawego, i miejmy nadzieję przydatnego, a może nawet emocjonującego ;)

W codzienności też jest dużo przyjemności i ciekawych spraw, naprawdę nie musi dziać się nic wielkiego, żeby można było czerpać radość z życia i codziennie wzrastać. Chcę Wam pokazać, jak wygląda moje slow życie “od kuchni”, zapraszam Was do inspirowania się i dzielenia się tym jak u Was to wygląda.

Niech to będzie nasz sposób na lekką rozrywkę na słonecznym blogu, oczywiście dalej w rytmie slow life i jogowego, zdrowego stylu życia.

Daj znać, co sądzisz o takiej formie blogowania i czy będziesz czytać :)

Previous Jak pozbyć się poczucia winy?
Next Masturdating - czy warto? Moje samotne randki
  • Mam ostatnio przesyt blogowania i fejsbukowania. Patrzeć na ten drugi nie mogę, grrrr! A z drugiej strony na blogu chciałabym działać, ale podobie jak Ty nie mam ochoty czasem na długie wywody i elaboarty. Pomysł na cykl popieram, sama nad czymś podobnym myślę. Czytuję podobny dziennik na Innym Życiu i z tego co widzę, hula to całkiem przyjemnie u Radka i Antosi :)

    Nie wiem tylko jak ugryźć to technicznie, żeby posty nie wyświetlały się na głównej?

    Ściskam i będę Cię czytać ;)

    • Kwestia szablonu, u mnie można ustawić, żeby danej kategorii nie wyświetlało w “ostatnich postach”.
      Bardzo mi miło, buziaki :)