Słonecznik #5: Słońce na śniegu


Hej Kochani!

Słonecznik tym razem w wydaniu bez Instagrama. Mam dla was sporą porcję linków, które w ubiegłych tygodniach zaprzątały moją uwagę. Przychodziły do mnie z różnych zakątków internetu, bym mogła wam je przedstawić. Dość wyraźnie widać po nich zresztą, czym się ostatnio interesuję. Idę dalej w tym kierunku, bo mi sprzyja, zachęca mnie i jest dla mnie dobry.

Jeśli chcecie częściej dostawać świeżutkie linki tego typu, zachęcam uprzejmie do obserwowania mego (nie tak znów bardzo) prywatnego profilu na fejsie, gdzie wrzucam to, co czasem nie pasuje na bloga, ale pasuje do MNIE. I tam można wspólnie ze mną odkrywać ten świat, w którym jest miejsce na witanie słońca, ale i witanie księżyca, na światło i na ciemność, a przy okazji na bardzo dużo dobrej muzyki i dobrego życia.

Na blogach:

O sztuce odpuszczania. Już zauważyłam, że to umiejętność, której brakuje większości z nas, łącznie ze mną, a która jest kluczowa, by w tej naszej trudnej do kontrolowania rzeczywistości nie pogubić się w autodestrukcyjnej walce… Uważasz, że odpuścić to to samo, co poddać się?

Jak pokochać swoje ciało? Kilka patentów, które przydadzą Ci się nie tylko, by pokochać swoje ciało, ale w ogóle siebie samego. Ponoć innych możemy pokochać tylko w takim stopniu, w jakim pokochaliśmy samych siebie. W końcu kto może nam dać bezwarunkową miłość, jeśli sami sobie jej odmawiamy? Praktyczne…

O tym, jak czasem przeszkadzamy sobie samym w zmianie tylko dlatego, że zanadto identyfikujemy się z naszą obecną sytuacją. Z tymi wszystkimi wypijanymi piwami, z pożeranymi czekoladami, z bezczynnością, z ciągłym zaharowaniem, z poczuciem pustki, z odrzuceniem emocjonalnym. Czy bez tego wszystkiego to już nie będziesz TY?

Bardzo fajny prosty pomysł DIY na lampiony, którymi ozdobić można w lecie balkon, a w zimie na przykład kuchnię lub nawet sypialnię – jeśli interesuje cię mniej sterylny, mniej “ikeowy” look mieszkania, chcesz nadać mu odrobinę wyrazu, to zajrzyj. Mnie ujęły :)

O tym, jak ważne jest proszenie. O pomoc, o obecność, o bliskość. Z obawy przed odrzuceniem, ze wstydu, a czasem nawet ze zwykłej nieświadomości wolimy, żeby inni “się domyślali”, zamiast po prostu powiedzieć, czego od nich potrzebujemy. Pewnie dlatego, że to cholernie trudne. Wciąż się uczę, ale już zauważyłam, że bez poproszenia, bez pokazania naszej wrażliwości i naszych ludzkich potrzeb, czasem nie da się zrobić ani kroku dalej ku poprawie relacji międzyludzkich. Do refleksji i być może – dla przełamania się.

Dlaczego niezależność kobiet i ich wyzwolenie seksualne jest zagrożeniem dla społeczeństwa? Kocham blog Ciemna Noc, poświęcony tematyce cienia – nieuświadomionej, wypartej części nas, tego, co w nas brzydkie, niechciane i potępiane. Zbiorowy cień dotyczący kobiecości jest w naszym kraju powszechny i wpływa na każdą z nas. Jak to bywa z wiedzą – może nie jest ona najwygodniejsza, ale lepiej wiedzieć, niż nie.

pexels-photo-131314

Na łączach:

Krótka i niezwykła psychozabawa, która pokaże ci, jak odbierasz rzeczywistość. Trochę intuicji, trochę wyobraźni, trochę symbolizmu… Zgadza się u Ciebie? Bo mnie dało do myślenia.

Fantastyczny, pełen mocy apel do kobiet, który każda z nas powinna przeczytać! Czy nie zauważyłaś, że nader często jesteśmy pouczane, jakie mamy być? I żeby trudniej było się połapać, dostajemy zewsząd sprzeczne komunikaty. Nawet te z nas, które wyzwoliły się już spod dyktatury kolorowych magazynów, potrafią wpaść w inną “gębę” i również pouczać pozostałe kobiety, co jest dla nich dobre, a co złe. Czy wiesz, co jest dla ciebie najlepsze? Jak myślisz, jaka powinnaś być?

Ten człowiek ma pracę, która polega na przytulaniu się do ludzi. Chciałbyś taką? Bo ja bardzo. Uwielbiam się przytulać i bardzo tego potrzebuję. Ostatnio spotkało mnie coś cudnego i zaskakującego – na pewnym spotkaniu, na którym byłam, nagle podeszła do mnie nieznajoma dziewczyna, powiedziała, że lubi mojego bloga i chciałaby mnie przytulić. Jeśli czytasz mojego bloga i chcesz mnie przytulić, koniecznie podejdź, kiedy mnie zobaczysz – mam dużo ciepła dla ciebie :)

Szamanizm a fizyka kwantowa. Czy jest możliwe, że te dwa skrajnie różne światy mają ze sobą coś wspólnego? Wiesz, co mi się najbardziej podoba w duchowości? To, że wszystko pasuje do siebie, zmierza do jednego centrum. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że idę dobrą, fantastyczną, MOJĄ ścieżką.

Przebudzenie seksualności. Rozmowa z Esterą Saraswati, specjalistką od tantry i energetyki. Ten wywiad jest zasadniczo czym innym, niż moglibyście się spodziewać po czymś o nazwie “Przebudzenie seksualności”. Nie będzie wywodów seksuologicznych i rozwodzenia się nad satysfakcją w sypialni, aczkolwiek WARTO obejrzeć, by zainteresować się podstawową siłą, płynącą z brzucha i wpływającą na nasze życiowe spełnienie, nasze wybory, styl życia, kreatywność i płodność pod każdym względem. A u nas niestety w większości uśpioną lub mocno skrępowaną.

Szamanizm amazoński to nie tylko Ayahuasca, czyli o tym, jak jest w Peru i o co chodzi ogólnie w indiańskiej duchowości. Ta ścieżka, choć zmierza do tego samego Źródła, co wszystkie ścieżki, bardzo się jednak różni od tego, z czym nam się kojarzy przeważnie duchowość, czyli górnolotnej, świetlistej filozofii Wschodu. Jest brudniejsza, mroczniejsza, ziemista. Jest zjednoczeniem z najdzikszym pierwiastkiem natury, tkwiącym w każdym z nas. I wcale nie do końca polega na tym, że się jedzie do Peru, pije się ayę z szamanem i jest git. (Czy wy też zauważyliście, że ten temat stał się niejako modny? I dobrze, i źle, choć na dłuższą metę duża popularność zawsze szkodzi, wciąga w tryby systemu, przerabia na papkę i gumę do żucia, a co najgorsze produkuje różne owiane to strachem, to nadmierną ekscytacją mity, które później trzeba dementować. Dlatego jak już się interesować, to moim zdaniem porządnie, merytorycznie, pięknie i od serca. Albo wcale.)

Niesamowite zdjęcia asan jogicznych w wykonaniu joginki, która niejedno przeszła, a której joga pomogła wyjść z depresji. To, że joga działa antydepresyjnie, usuwa niepokój i generalnie wygładza zmarszczki powstałe na jeziorze naszego życia, to szczera prawda, której sama doświadczyłam, a do tego asany potrafią być tak bajecznie piękne… że sam zobacz.

Widziałeś kiedyś takie ćmy? Chciałbyś zobaczyć taką? Bo o ile raczej nie zaprosiłabym ich do domu (zarówno one, jak i ja nie czułyby się chyba zbyt bezpiecznie!), to na ramieniu pozwoliłabym usiąść. Nie tylko motyle mogą być oszałamiająco piękne…

W głośnikach:

Ott – Bicycle of the sky, czyli radosny kawałek psychedelic dubu autorstwa jednego z moich ulubionych artystów ever. Absolutny mój hit, który męczę i katuję tak, że już chyba każdemu sąsiadowi bokiem wyszedł… podobnie jak i cała reszta albumu Fairchildren.

Dużo słońca!


I w ogóle – co tam ciekawego u Was? ;)

Previous Wszystko jest z Tobą OK!
Next Jak się odkochać? Sposób na nieszczęśliwą miłość
  • Dużo do czytania przygotowałaś, tylko skakać po wpisach. Szczególnie mnie zainteresował ten o umiejętności proszenia, a właściwie jej braku. To bardzo ważne umieć powiedzieć, czego oczekujemy, a nie czekać, aż druga osoba się domyśli. To się zdarza zwłaszcza kobietom,bo uważamy, że facet powinien się domyślić o co im chodzi. A co on – jasnowidz? Ale i ja długo uczyłam się tej sztuki, czasem jeszcze miewam nieodrobioną lekcję z tego tematu.

  • Nie ma to jak trafić na taki wpis od rana… :) Dziękuję za wyróżnienie! :)

  • Kliknęłam w “Szamanizm a fizyka kwantowa” i odkryłam całkiem ciekawy i całkiem nowy blog :-) Właśnie ostatnio takie tematy mnie wciągają, czy to mrok listopada tak na mnie działa…(?) Ostatnio zatęskniłam nawet za moimi kartami Tarota, które odwiozłam do mamy, 600 km od domu, bo nie myślałam, że kiedykolwiek jeszcze o nich pomyślę, a tu nie wiadomo dlaczego – niespodziewanie pomyślałam.

    • Widać to właśnie Ci potrzebne w tej chwili :) A z Tarotem tak się składa, że ja ostatnio też się nim bardzo zainteresowałam po latach przerwy, mało tego, jestem ogromnie zafascynowana! Muszę coś kiedyś napisać o tym.

  • Marzena Kud

    Tyle czytania, że chętnie wybiorę się do lekarza, żeby posiedzieć w jakiejś kolejce;)

  • Dorota, nie zawaham się Cię przytulić, wiec się nie zdziw pewnego dnia, jak Cię spotkam na ulicy:) mam tylko nadzieję, że Cię rozpoznam;) Wszystkie linki brzmią zachęcająco, poza ćmami, których baaaardzo się boję. Zwłaszcza psychologiczne tematy przypadły mi do gustu i już wiem, co będę czytać w drodze do pracy w przyszłym tygodniu. Pozdrawiam gorąco:)

  • “Ja pokochać swoje ciało”. Myślałam, że temat jest przewałkowany na blogach w te i we wte, a tu proszę – odkryłam coś zaskakującego. Dzięki za to zestawienie :).

  • Bardzo dziękuję za polecenie! Teraz zostaje mi zapoznanie się z tymi wszystkimi cudownościami, które wymieniłaś! Dosłownie w każdym takim podsumowaniu zaskakujesz mnie czymś niezwykłym :)

  • Dziękuję bardzo za polecenie :)