Słonecznik #4: Lato niespodzianek


Cześć! Mój świat dalej stoi na głowie, a ostatnio fika koziołki i wywija salto mortale, jednocześnie żonglując płonącymi pochodniami. Już się do tego trochę zaczynam przyzwyczajać. Na przykład do tego, że ostatnio częściej śpię w namiocie, niż we własnym łóżku, a w wolnych chwilach zamiast w ekran patrzę w gwiazdy. Jedni ludzie nagle się pojawiają, a inni znikają. Każde wydarzenie ma jakieś drugie dno, a ja muszę zaufać, że po omacku, w środku ciemnego lasu, mimo wszystko dobrze idę.

Fakt, odfrunęłam trochę od ziemi w tym wakacyjnym trybie, ale wiecie, jaki ja mam tu widok z tej perspektywy? Wow! :)

I kiedy tylko powrócę z moich podróży, to w końcu będę mogła wydać z siebie więcej niż jeden wpis na tydzień. Zapewniam – jest o czym pisać.

A dziś tradycyjnie: najpierw przegląd fotek ze słonecznego instagramu, później zapraszam do krainy linków. Zaczynamy?

Na Instagramie:


podroze

Podróże. Głównie samotne lub w towarzystwie ludzi równie ceniących sobie niezależność, co ja. Dziwne? Dla mnie coraz mniej. Wystarczyło się przełamać. Z jednej wyprawy na drugą czuję się coraz bardziej swobodnie. Ostatecznie to prawda, że aby pokonać lęk przed czymś, trzeba się z tym spotkać. A do tego te podróże prowadzą do najbardziej zaskakujących odkryć i nowych znajomości. Co będzie dalej? Chętnie się dowiem.

przyroda

Muszę wam powiedzieć, że ostatnie miesiące przyniosły mi wiele radości, jeśli chodzi o kontakt z naturą. Upajam się nim. Czerpię z niego spokój, poczucie bezpieczeństwa, powrotu do źródła. Wszyscy pochodzimy z ziemi. Pięknie jest patrzeć, jak ta ziemia wydaje kwiaty, owoce, jak natura zatacza kręgi, jak oddycha. A ja oddycham razem z nią.

jedzenie

Jedzenie – choć nieco zaniedbałam na blogu dział kulinarny, muszę to przyznać, to nadal nie wyobrażam sobie życia bez gotowania. Ostatnio głównie w formie improwizacji, co prowadzi do genialnych odkryć, ale utrudnia dodawanie przepisów ;)

joga

Tydzień na działce. Jak widać spędziłam go głównie ćwicząc jogę i bawiąc się aplikacją do robienia kolaży. Jedno i drugie bardzo przyjemne.

selfiki

Trzy razy ja i za każdym razem inna. Za czwartym, piątym, szóstym razem też będę inna. Lubię element nieprzewidywalności. Jestem Bliźniakiem, lubię nieposkromiony chaos na zmianę z harmonijnym spokojem. Lubię ludzi, którzy się tego nie boją. Rozumiem tych, którzy się boją. Czasem sama się tego boję, ale hej, to po prostu ja. Jestem dobrym ludzikiem :)

Zaobserwuj mój profil na insta :) instagram.com/witajslonce

U mnie:

Czy wiesz, co daje przytulanie drzew? Przez miesiąc przytulałam drzewa, by sama się o tym przekonać. Efekt jest taki, że się zachwyciłam. Dalej je przytulam. Ludzi też.

List do nieznajomego – jeden z moich bardziej przegiętych pomysłów, które po prostu same na siebie wpadły i się zrealizowały. Kim jest ten, do którego to napisałam? A cholera go wie. Łatwiej mi na razie powiedzieć, kim nie jest.

Jak się rozstać, żeby nie bolało? Tekst kipiący od emocji, pisany z osobistego doświadczenia – może pomoże i wam, zanim przemienicie swoje życie w piekło.

10 rzeczy, które ułatwiają bycie tu i teraz. Czasem jesteśmy bliżej obecnej rzeczywistości niż własnych rozbujanych myśli i to są właśnie przypadki, kiedy jest łatwiej. Choć nie wszystkie są przyjemne. Za to zdaje się, że są potrzebne.

Na blogach:

Marta z bloga Wellbelicious opublikowała świetny wywiad z nauczycielem jogi o tym, dlaczego wszystkie aspekty twojego życia – fizyczny, emocjonalny i duchowy – są tak samo ważne, warte uwagi, miłości i dbałości, i w jaki sposób holistyczne podejście do zdrowia pomoże ci odnaleźć szczęście i równowagę.

Hai Le pisze, co daje chodzenie boso – przekonała mnie i już dwa festiwale przetupałam w dużej części na boso. O, jak blisko natury jest się wtedy. Będę kontynuować!

Na blogu Lila Len znalazłam tekst na temat magii zwyczajnego lnu, naturalnego materiału o wyjątkowym wdzięku i właściwościach. Lubię lniane ciuchy. A ty?

Głupie serce jak zwykle wzruszyło mnie opowieścią o miłości, która się nie wydarzy. Jak to jest, że nasze serca są jednocześnie takie głupie i takie mądre?

Znany wielu współczesnym wiedźmom blog Moonset Story to nie tylko regularna dawka solidnej wiedzy na temat astrologii, ale też materiał do wielu przemyśleń, na przykład dlaczego nie trzymają się nas pieniądze i co można z tym zrobić?

Na łączach:

Uduchowieni ludzie nie mówią K**WA, czyli genialnie i z przytupem o tym, dlaczego wcale nie musisz przypominać oświeconego mnicha, żeby być na właściwej drodze. Wystarczy, że będzie to TWOJA droga. Pozbądź się kompleksów, że coś jest z tobą nie tak tylko dlatego, że odbiegasz od jakiegoś tam stereotypu. Ja poza ćwiczeniem jogi lubię walnąć piwko i co mi zrobicie?

Sekwencja jogowa na ból pleców – łatwa nawet dla początkujących, a zapewniam, że wasze plecy będą zachwycone. Nie wiem jak wy, ale ja mam tylko jedne plecy przewidziane na całe życie i dlatego wolałabym utrzymać je w zdrowiu…

Chcesz mieć dziecko i za nic nie chce się udać, choć ze zdrowiem wszystko wydaje się w porządku? Tutaj przeczytasz o przyczynach niepłodności zakorzenionych w głowie. Skąd to się bierze i jak sobie z tym radzić? Lepiej wiedzieć niż nie.

Dzika kobiecość i zapomniany rytuał inicjacji, czyli pełna symboliki i magii opowieść o tym, że żeby dojrzeć, każda z nas musi przejść przez ogień. Jeśli podobnie jak ja zgłębiasz z pasją temat nieskrępowanej, pierwotnej kobiecej duchowości, koniecznie to przeczytaj.

To, że ciało i duch są jednością i nie da się dbać o jedno nie dbając o drugie, dla wielu z nas od dawna nie jest już tajemnicą, ale kiedy wypowiada się na ten temat znany terapeuta Wojciech Eichelberger, a potwierdza to świat nauki, to wiedz, że coś się dzieje.

Wiedzieliście, że istnieje aż sześć rodzajów kobiecego orgazmu? I wszystkich można się nauczyć! Ja od razu mówię, że póki co nie umiem, ale seks tantryczny jawi mi się jako temat co najmniej intrygujący.

Ujmujący zestaw zdjęć z różnych stron świata, w których pierwsze skrzypce grają ludzie i emocje z piękną, zieloną egzotyką w tle.

Acroyogowy flash mob, który odbył się w Izraelu. Wspaniała energia na tym filmie. Też tak chcę! To kiedy idziemy na acroyogę?

Jak reagują ludzie, kiedy im powiesz, że są piękni? Zapraszam po dużą dawkę pozytywnych emocji… i piękna.

Forró! Dla tych, którzy chcą zobaczyć trzy minuty prawdziwego żywego ognia na parkiecie. Słuchajcie, czy tylko ja to tak widzę, że umiejętność jakiegokolwiek tańca w parze daje każdemu samcowi +10 do seksapilu? ;)

Krótki film o śmierci, który wzruszył mnie do łez…

A jeśli ktoś z Was ma godzinę czasu i interesuje się tematem duchowości, jogi Kundalini i psychodelików, to polecam przewrotny i dający do myślenia film o ukrytych naukach Jezusa, dla mnie jednej z najciekawszych i najbardziej niejednoznacznych postaci ostatnich tysiącleci. Jak to zwykle bywa, wierzyć nie trzeba – można sprawdzić samemu lub obejrzeć choćby dla poznania odmiennej perspektywy. Na mnie to, co zobaczyłam, zrobiło wrażenie.

W głośnikach:

Do medytacji, do spacerów przed siebie, do relaksu i do bujania się na falach wyobraźni.
Entheogenic – Badbury rings

Pozdrawiam Cię słonecznie!

Previous Pamiętnik z Indii #2: Anjuna i Palolem
Next Medytacja przy jedzeniu? Jak uważne jedzenie zmieni Twoje życie
  • Urszula Szpyruk

    Joga dla pleców to coś dla mnie. Mam wyraźny problem z ich dolną częścią. Część tych asan znam, ale że jestem początkująca, z chęcią wprowadzę kolejne. I ja lubię chodzić boso, niedawno odkryłam je na nowo :)

  • Idę zgłębiać tajniki przyciągania pieniędzy, bo u mnie to teraz temat TOP. I jesteś piękna, wiesz? I w ogóle wszystko masz piękne. A instagram zachwycający.

    • O rany, wiem, ale możesz mi pisać tego ile chcesz :) :*

  • aybige

    Płynie z tego posta dobra energia. :) Śliczne zdjęcia!

  • A ja właśnie szukałam dawki duchowości :)

    • Duchowość, czekolada i seks – połączenie zaskakujące, acz jak najbardziej trafione :D

  • Ula z prostoofinansach

    Ciepło tu u ciebie. Zajrzę czasami. A i z linków już skorzystałam :)

    • Miło słyszeć ;) zapraszam!

  • Ja właśnie przerzuciłam się na jogę, bo niestety inne aktywności fizyczne po mimo leków powodowały u mnie napad astmy – na razie jest dobrze, na razie nie narzekam, ale robię najbardziej podstawowe pozycje ;)

    • I dobrze. Joga to nie sport wyczynowy, żeby nie wiadomo jakie pozycje trzeba było robić. Ja po latach też robię głównie te podstawowe. Służą mi :)

      Powodzenia i dużo zdrowia!

  • To ciekawie sobie żyjesz, wyszłaś ze swojej strefy komfortu na 100 procent! I chciałbym tak i się boję ;-) Ale z drugiej strony, od początku tworzyliśmy bardzo stabilny dom i gdybym nagle dzisiaj oświadczyła mężowi, że będę jeździć zamiast siedzieć w domu, to powiedziałbym, że oszalałam. Z drugiej strony, wiem, że założenie rodziny, urodzenie dzieci, nie wszystkim przeszkadza w realizacji takich podróżniczych fantazji.

    • Och Gaju, ja wyszłam z tej strefy komfortu na poszukiwanie siebie, bo musiałam… Na wszystko jest odpowiedni czas! Chętnie zresztą założę rodzinę, kiedy będę miała taką możliwość, z tym, że to pewnie będzie rodzinka na wariackich papierach ;)

  • Zachwyciły mnie Twoje zdjęcia! Aż coś we mnie drgnęło, gdy zobaczyłam makro trawy, sama robiłam kiedyś takie zdjęcia jak wariatka – kiedy jeszcze fotografia nie była ani tak popularna, ani taka “wszędzie” i w czasach (przede wszystkim!) kiedy zdjęciami można było się dzieli ewentualnie na flog.pl photoblog.pl i tym podobne, bo z fejsa nikt nie korzystał :) Jak pomyślę teraz, że łaziłam 3 czy 4 godziny po krzakach, żeby zrobić zdjęcie biedronce czy motylkowi…Aż czasem się tęskni, nie biegło się wtedy wszędzie, nikomu tych zdjęć nie pokazywało i nie było lajków. Aż chciałabym się cofnąć! :)

    Równie udanego sierpnia :)

    • Teraz też można pobiegać po krzakach, ja często to robię :) Większość zdjęć, które robię, nigdy nie trafia do internetu. A czasy bez fejsa też miło wspominam, choć z tym dzieleniem się na serwisach to przecież też chodziło o słowa uznania, no jak nie jak tak. ;)

  • Tyle ciekawostek, że nie wiem od czego zacząć (zacznę od początku). Bardzo ładnie wyglądają twoje ostanie portrety, chyba rozstanie dodało ci siły i radości? Wyglądasz kwitnąco :) Czekam na nowe przepsiy kulinarne, bardzo lubię je testować :D

    • Dziękuję. To dlatego, że myślałam o różnych miłych rzeczach ;) Dobry patent żeby dobrze wyjść na zdjęciu. Szkoda, że na myśleniu się tym razem skończyło :p

  • Twoje polecajki zawsze takie pozytywne! :)
    Ja zaczyam od jogi na ból plerów :).
    ps. Szacun ja mam taką schize ze przefikołkuję i boję się stania na rękach, mimo że za gówniarza fikałam różne akrobacje :/.

    • Strach jest największą trudnością do pokonania w tych wszystkich pozycjach odwróconych :) To jest nauka robienia czegoś mimo strachu.
      Bardzo pomaga osobom tak wszystkiego się bojącym, jak ja :) A do tej pozycji ze zdjęcia wchodzi się tak, że nie da się fiknąć, bo nogą trzymasz się ściany :)

      • To wiem, ale chyba podchodzisz rękami i nogami coraz wyżej- no i tu cyckam, że przelecę..Ale masz racje- strach trzeba oswajać :)