Share Week 2016 – polecam!


Tegoroczny Share Week zastał mnie w podróży i omal bym go nie przegapiła. Zanim znów wciągnie mnie wir nowych doświadczeń i doznań, pragnę wam polecić kilka blogów, które czytuję i cenię.

(Tak wiem… jest ich więcej niż trzy. To dlatego, że szczęśliwi blogów nie liczą.)

Alchemia kobiecości

Gosia to prawdziwa kobieta z krwi i kości, a pod tym pojęciem kryje się o wiele więcej, niż tylko stereotypowa emocjonalność i zamiłowanie do pielęgnacji włosów i paznokci. Jak rozumiemy kobiecość w dzisiejszych czasach, co to znaczy być kobietą? Jak często wpadamy w różne pułapki i stare schematy, które nie pozwalają kobietom cieszyć się swoją dziką, nieokiełznaną, duchową naturą? I jakie problemy i dylematy mają współczesne kobiety? Tu jest wszystko. Dużo odpowiedzi i jeszcze więcej pytań, które musisz zadać sobie sama.

Króliczek doświadczalny

Asia jest specjalistką od długich, merytorycznych tekstów na tematy wszelakie z pogranicza rozwoju świadomości, psychologii i głębszego zrozumienia świata, a także doświadczania życia z otwartą głową. Jej blog pokazuje, że świat nauki i świat filozofii w pewnym miejscu spotykają się i uzupełniają, oraz że ciało, umysł i duch to zintegrowana całość. Pomaga odnaleźć siebie i pomaga żyć wśród innych, szczególnie wrażliwym introwertykom, takim jak na przykład ja.

Krasnoludki przy sterach

Hai Le podobnie jak ja lubi poszukiwać drugiego dna i zgłębiać sens życia, choć nasze przemyślenia często się od siebie różnią. Na jej blogu znajdziecie sporo fajnych materiałów o ezoteryce i rozwoju duchowym, ale w bardzo praktycznym ujęciu, bez dramatycznych gestów i mamrotania tajemnych zaklęć – po prostu kawa na ławę, przystępnie napisane i przekonujące. Są też teksty na wiele innych tematów, ale mnie właśnie te ezoteryczne i duchowe najbardziej się podobają. Dlatego polecam i basta.

Lepsza wersja siebie

Igor wciąż poszukuje sposobów, jak można życie uczynić jeszcze pełniejszym i szczęśliwszym. Trochę pod kątem coachingu i rozwoju, a trochę – uważności i życia na własnych zasadach. Proste, trafiające w sedno teksty, przenikliwy męski umysł, cięty humor i spostrzegawcze pointy. Choć osobiście uważam, że ten pan już jest najlepszą wersją siebie, to zawsze można iść jeszcze dalej :)

Veganama

Marta żyje według zasad, które są mi bliskie – w zgodzie z naturą i z samą sobą. Wchodzę na jej bloga po porcję pięknych zdjęć, po wegańskie inspiracje, a także po to, żeby zobaczyć, co u niej słychać, bo jej świat zachęca i oczarowuje, zaprasza, by zostać na dłużej.

Blowminder

Kiedy pierwszy raz znalazłam się na blogu Blowminder, od razu pomyślałam: “O kurczę! Ta osoba nadaje na tej samej fali, co ja.” Słowiańskie tradycje, czarownice, joga, rozwój, zmiana, filozoficzne rozkminy i starożytne mądrości, czyli już wiadomo, że nie oderwę się, dopóki nie przeczytam wszystkiego. I was też zachęcam do zapoznania się z tym blogiem, jeżeli tylko czujecie potrzebę sięgnięcia głębiej, poza to, co widać na powierzchni. Szkoda, że tak dawno nie był aktualizowany!

True taste hunters

NAJLEPSZY blog kulinarny, jaki znam. A znam ich coraz więcej, bo to moje ulubione źródło kuchennych inspiracji. Pomysły, jakimi tryskają autorzy tego bloga, po prostu mnie zadziwiają. Smaki również! Nie nadążam tego wszystkiego przyrządzać. Mogłabym nie wychodzić z kuchni. Marzę o tym, by wydali książkę. Jeśli ich nie znasz, a masz jakiekolwiek kulinarne aspiracje poza gotowaniem wody na herbatę, to najwyższy czas poznać. Nie tylko dla miłośników kuchni roślinnej.

Poza konkurencją polecam:

The Kpiners i ich Szelest Ortalionu – pękamy przy tym ze śmiechu :D

Quicksprout.com – to nie jest polski blog, ale lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce prowadzić jakikolwiek marketing internetowy. Zrobi z ciebie social media ninję… albo przynajmniej sprawi, że w końcu zaczniesz mieć jakiś ruch na swoim fanpage’u. To moje najważniejsze odkrycie, jeśli chodzi o działania promocyjne w necie.

Jest o wiele więcej blogów, które czytam, i gdybym chciała polecić wszystkie, to dnia by nie starczyło. Pomiędzy tymi, na które z różnych przyczyn lubię zaglądać, są Nieidealnaanna, Justekmakemesmile, Ehdi Mars, Socjopatka, Powoli. Po prostu, Redefine yourself, Rudej blog, Head divided, Create your health, Poczuj się lepiej, a ostatnio jeszcze Atelier szczęścia i Harry Lee. A to dopiero początek długiej listy!

Blogi to nie tylko zawarta w nich wiedza i przemyślenia, ale, przede wszystkim, tworzący je ludzie. A człowiek, jak wiadomo, każdy jest inny i każdy ma do opowiedzenia swoją historię. To chyba właśnie to najbardziej mnie wciąga w tej całej blogosferze. I dlatego Share Week jest taki fajny. Bo można odkryć dzięki niemu kolejne historie i poznać kolejnych ludzi.

A Wy jakie blogi chętnie czytacie? Polecajcie! Niezależnie od tego, czy piszecie własne blogi, czy nie.

Peace & love prosto z plaży na Goa :)

Previous Jak zorganizować podróż do Indii przez internet?
Next 6 rzeczy, za które pokochasz Bombaj