Rzeczy nie są takie, jakie się wydają. O krokodylu z Czarnobyla


Ile razy wydawało Ci się, że coś jest jakieś, a okazywało się zupełnie inne?

Z jednej strony – spontaniczne przebłyski intuicji naprawdę są warte wzięcia pod uwagę. Z drugiej, czasem do akcji wkracza już nie intuicja, a krytyczna analiza i wtedy padamy ofiarą własnych wyobrażeń.

Spotykasz domniemaną wielką miłość i jesteś pewien, że spędzisz z nią resztę swoich dni, a po kilku miesiącach jedyne, co ci zostaje po tej historii, to kilka wspomnień, listy w szufladzie i pustka po czymś, czego nawet nie było.

Spotykasz kogoś, z kim iskrzy, zdaje się, tylko w łóżku – no nie, to przecież jasne, że na takim czymś nie da się niczego zbudować. Ale pół roku później kolejny raz wracasz z nim do domu w nocy na piechotę, przetańczyliście pół wieczoru i nie możecie się nagadać, i czujecie się blisko, i jutro znów się zobaczycie.

Okazuje się, że twoja koleżanka z liceum, cicha kujonka trzymająca się na uboczu, tak naprawdę przez te wszystkie lata nie brała udziału w życiu klasy, bo była zbyt zajęta byciem gwiazdą lokalnej sceny muzyki alternatywnej.

Tymczasem inna koleżanka, ta co była taką trzpiotką, zbierała same pały i jedyne o czym gadała, to o facetach i sobotnim piwie, jest obecnie obrzydliwie bogata i tak spełniona zawodowo, że codziennie prosisz wszechświat, żeby potajemnie takie coś ci zesłał.

O! A ta, którą uważałaś za przyjaciółkę, przez całe lata rozsiewała plotki, że jesteś narkomanką, która wstrzykuje sobie krokodyla z Czarnobyla, bo kiedyś jej powiedziałaś, że od czasu do czasu lubisz zapalić trawkę. Ale! Robiła to z troski, bo tez uważała cię za przyjaciółkę. Nadążasz?

Coraz jaśniej widzę, że grzebanie w zdarzeniach w poszukiwaniu drugiego dna prowadzi tylko do pomyłek i najlepiej jak najdłużej poprzestać na obserwacji tego, co jest, bez wydawania wyroków. Żadnego “dokąd to prowadzi” i “co to będzie”. Żadnego bycia detektywem i mistrzem szóstego zmysłu. Żadnych prób, by przejrzeć sprawy na wylot. Po drugiej stronie i tak jest tylko twoje lustro, twoje wydumane widzimisię. Nic więcej.

“Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy”.

Rzeczywistość i tak wysnuje swoją linię fabularną i długo, długo później sam zobaczysz, jak jest.

Jeśli tylko na to pozwolisz :)

2 Comments

  1. Avatar
    August 17, 2017
    Reply

    Pieknie to ujelas i bardzo sie zgadzam :))) pozdrowienia!

  2. Avatar
    August 17, 2017
    Reply

    Krótko i bardzo na temat <3 Rzeczywistość płata filgle, ale to tylko dla naszego dobra, żebyśmy sobie za dużo nie wyobrażali :)

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *