W związku z tym, że postanowiłam rozpieszczać swoje wewnętrzne dziecko i dawać mu jak najwięcej miłości, wybrałam się ostatnio do jednego z miejsc, które darzę największą na świecie sympatią, miejsc w których spędzałam swoje pierwsze lata dzieciństwa – łódzkiego Ogrodu Botanicznego. Pójście tam zawsze jest mnie ogromną frajdą i porusza tę samą strunę niczym niezmąconej radości, co jedzenie lodów w piękny, letni dzień :)

Wycieczka ta przyniosła mi niespodziewaną ilość zachwycających wiosennych zdjęć. Jednak ich tematem w większości nie są młode listki i świeżo rozkwitłe kwiaty, lecz… właśnie moje wewnętrzne dziecko, jego szczere i spontaniczne emocje i jego czysta radość życia. Nie mogę się na te zdjęcia napatrzeć i muszę się podzielić nimi z Wami.

Mam nadzieję, że i Wam ich oglądanie sprawi przyjemność :)

Koniecznie napiszcie w komentarzach, jak Wam się podobały, a jeśli bardzo – udostępnijcie ten wpis Waszym znajomym!

Foto: Maciej Hajdrych (i niektóre ja)
Modelka: Dorota Wiszniewska

W bliskości natury wszyscy wracamy do Domu :)

Chcecie, żebym częściej wrzucała zdjęcia z moich wędrówek? :)

Previous Zrób sobie wagary! Czyli jak wypoczywać, żeby wypocząć
Next Jak zwyciężyć, nie walcząc, czyli krótka lekcja spełniania życzeń