Miłość, bliskość i seks według Osho – czytamy


Dziś gorąco chcę Wam polecić zapoznanie się z książkami autorstwa Osho, kontrowersyjnego siwego Hindusa z długą brodą. Propagował on autentyczny, szczery styl życia łączący medytację i podążanie osobistą duchową ścieżką z umiejętnością czerpania z życia pełnymi garściami. Był też zwolennikiem wolności, w tym wolności od zinstytucjonalizowanej religii.

Niezbyt się to mogło podobać zwolennikom dotychczasowego porządku rzeczy, dlatego podróżując po Internecie można szybko odkryć, że kolesiowi została przypięta łatka bredzącego, niebezpiecznego sekciarza, przesadnie interesującego się seksem. Rzeczywiście poglądy Osho są nieco rewolucyjne, ale poznając bliżej jego nauki doszłam raczej do wniosku, że nie brak mu poczucia humoru i zdrowego dystansu, którego mogliby się od niego uczyć różni twardogłowi mędrcy. Bezlitośnie ujawnia wiele otaczających nas absurdów, które tak bardzo wrosły w naszą mentalność, że w ogóle ich nie dostrzegamy, i zwraca naszą uwagę na to, co możemy sami zrobić, bez względu na okoliczności, żeby uczynić nasze życie wspaniałym i prawdziwym doświadczeniem. Jest jednym z najszerzej znanych mistyków na przestrzeni dziejów, jego książki przetłumaczono na 50 języków. Został określony jako “najbardziej niebezpieczny człowiek od czasów Jezusa Chrystusa”.

Liczne, dość łatwo dostępne książki jego autorstwa to głównie zapisy jego wykładów, ponieważ swoich nauk udzielał ustnie. Co jakiś czas, jak mnie najdzie, zamawiam nowe jego książki, bo każda rzuca pewne nowe światło zarówno na duchowość i sens otaczającego nas świata, jak i na zupełnie trywialne sprawy dnia codziennego. W każdej można znaleźć jakieś zaskakujące uwagi, które po przemyśleniu są niepozbawione pewnej mądrości. Oczywiście nawet sam Osho nie radzi brać czegokolwiek na ślepą wiarę, ponieważ niczym by się to nie różniło od indoktrynacji, której jesteśmy poddawani od dziecka przez różne autorytety (np. mój ukochany KK). Dlatego pozwalam sobie czasem dyskutować z niektórymi jego poglądami, a jednak uważam, że dają do myślenia w bardzo dobry i pożyteczny sposób. Warto je na pewno poznać.

W mojej (szybko zwiększającej objętość) kolekcji książek znajdziecie między innymi:

“Smak miłości: Jak kochać świadomie i bez lęku”
To pierwsza książka Osho, z którą się zetknęłam. Miłość została tu przedstawiona nie jako romantyczna siła, powodująca ślepe zabujanie, ani nawet nie jako przywiązanie i oddanie, tylko jako podstawowy składnik rzeczywistości, esencja Wszechświata, w którym możemy się zanurzyć. Ponieważ nie ma to związku ze znanym nam niestety ze współczesnych związków podejściem biznesowym (wchodzimy w związki, żeby coś zyskać) a skupia się tylko na bezinteresownym dawaniu, na dzieleniu się z drugą osobą niewyczerpanym zasobem, nie możemy zatem nic stracić. Wszystko jest miłością. Mam takie dni, w które mogę się z tym zgodzić. Choć są i takie, w które do osób emanujących miłością to ja się zdecydowanie nie zaliczam.

“Bliskość: Zaufaj sobie i innym”
Jak być blisko z drugim człowiekiem? I czym jest ta bliskość? Wbrew pozorom nie ma tu przepisów na dozgonną miłość rodem z mdłych poradników męsko-damskich. Wychodzi na to, że zacząć należy od bycia blisko z samym sobą, poznania prawdziwego siebie i obdarowania świata zaufaniem. Jesteśmy tak obudowani murami warownymi, że ledwo widzimy stamtąd innych ludzi. Zamiast rozwijania wartościowych przyjaźni prowadzimy bujne życie towarzyskie, oparte na miałkich rozmowach o niczym. Nawet naszych życiowych partnerów często znamy tylko powierzchownie i nigdy nie oddajemy im się w całości. Zamiast dbać o swój nieskazitelny wizerunek w oczach innych, Osho proponuje zadbać o lepszy kontakt z naturą i ze swoją prawdziwą istotą. Tylko wtedy wejdziemy w prawdziwy, bliski kontakt ze światem, zamiast być perfekcyjnie wyszkolonymi przez społeczeństwo organicznymi robotami. Wiedziałam od początku, że bycie autentycznym ma więcej plusów od tworzenia idealnej, ale nieistniejącej siebie. Szkoda, że świat o tym nie wie.

“Seks się liczy: Od seksu do nadświadomości”
To najbardziej kontrowersyjna i chyba dzięki temu najbardziej znana na świecie jego książka. Osho zauważa, że nasze społeczeństwo wyparło seks i cielesność, uczyniło je tabu – a jednocześnie to, co wypieramy, najbardziej zajmuje naszą uwagę; to, z czym walczymy, walczy również z nami i dlatego nie możemy się od tego opędzić, dlatego seks tak świetnie się sprzedaje i stąd biorą się wszelkiego rodzaju perwersje. Poza tym bardzo trafionym spostrzeżeniem jest naprawdę co poczytać. Na przykład dowiadujemy się, jaki był cel stłumienia ludzkiej energii seksualnej, która – jako jedna z podstawowych sił życiowych – może być bezpośrednią drogą do duchowości. I naprawdę scyzoryk otwiera się w kieszeni, kiedy w pełnej krasie uświadamiasz sobie, w jakiego zrobili cię balona. Kto? Nietrudno zgadnąć, ale pozostawię przyjemność rozwikłania tej iście detektywistycznej zagadki tym, którzy zdecydują się przeczytać tę jedną z najciekawszych książek, z jakimi się spotkałam.

W sprzedaży jest masa książek na różne tematy, zarówno w księgarniach internetowych, jak i stacjonarnych. Jest w czym wybierać. Osho stworzył też swój styl aktywnej medytacji w ruchu, którego można spróbować na różnych warsztatach (w Łodzi też bywają organizowane w dobrych szkołach jogi. Jak się kiedyś przejdę, zdam relację).

A jeżeli ktoś lubi czytać książki w internecie (ja nie przepadam) – na www.osho.com można znaleźć wszystkie dzieła Osho w formie cyfrowej, po angielsku, za darmo.

1 Comment

  1. Avatar
    October 12, 2014
    Reply

    Dzięki, chętnie się z nim zapoznam, brzmi bardzo sensownie

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *