Nowy fajny cykl: Książki


Mimo, iż ciągle zaniżam średnią osób chodzących do filharmonii, mogę się pochwalić zdecydowanym zawyżaniem średniej czytelnictwa. Jestem dumną córką bibliotekarki i od najwcześniejszego dzieciństwa pochłaniałam setki i tysiące książek, najpierw jako słuchaczka, później jako czytelniczka, a kto wie, może kiedyś nadejdzie taki dzień, że sama jakąś napiszę. Zadałam sobie więc pytanie, jakim cudem nie ma kącika czytelniczego u mnie na blogu, i dziś zamierzam naprawić to niedopatrzenie.

Na dzień dobry opiszę dwie wzruszające książki, które zdarzyło mi się przeczytać w ostatnim czasie. Nie wzruszam się łatwo, bywam cyniczna i sarkastyczna. W zaciszu domowej biblioteki często rozlega się mój szyderczy śmiech. A jednak pod koniec obydwu książek rozbrajająco się rozkleiłam. Będąc w różnym nastroju, jako że jedna z nich zakończenie miała dobre, druga – złe. Obie nie tyle przeczytałam, co zjadłam. Wciągnęłam je lewą dziurką od nosa, ignorując sen i obowiązki, mimo, że to tomiszcza po 500 stron.

 

IMG_1888

“Złodziejka książek” Marcus Zusak

Tytułowa złodziejka to Liesel, niemiecka dziewczynka około dziesięcioletnia. Narratorem jest Śmierć we własnej osobie, a akcja zaczyna się w przeddzień drugiej wojny światowej, by poprowadzić nas przez kilka najbliższych lat. Mamy więc pełen przekrój codzienności wojennych Niemiec: bombardowania, represje, przymusowy nabór do Hitlerjugend, ukrywanie Żydów, głód i okrucieństwo. Aczkolwiek wszystko to jest tylko tłem dla napisanej z rozmachem, emocjonującej historii o przyjaźni, miłości, o istocie człowieczeństwa. Z perspektywy Śmierci życie wygląda inaczej. Jesteśmy zdystansowani, jak gdybyśmy studiowali jakiś odległy przypadek; mimo tego, a może właśnie dzięki temu, i dzięki gawędziarskiemu stylowi tego skądinąd pełnego empatii narratora, tak łatwo nam się z bohaterami zaprzyjaźnić i z tym większym zaangażowaniem śledzić i przeżywać wraz z nimi ich radości i smutki, tak bardzo różniące się od naszych współczesnych problemów. Tudzież można dowiedzieć się, jakie książki kradła tytułowa złodziejka i dlaczego.

 

IMG_1887

“Dziwne losy Jane Eyre” Charlotte Brontë

To moja nagroda zdobyta w konkursie ortograficznym w 1998 roku:) Przeczytałam ją wtedy z ciekawością, by odłożyć na półkę na, policzmy, 16 lat. Ostatnio z nudów wzięłam ją na chwilę do ręki i niespodziewanie odjechałam na kilka dni, by powrócić na ziemię dopiero po przeczytaniu ostatniej strony. Sama nie mogłam w to uwierzyć, jako że klasykę literatury lata temu skutecznie obrzydził mi kanon lektur szkolnych. Jak dawno nie czytałam nic napisanego tak błyskotliwym, kwiecistym językiem, tak przenikliwego i niby uroczo niewspółczesnego, a ponadczasowego! I do tego jeszcze romansu! Osiemnastowieczne realia, ich spojrzenie na duchowość i fizyczność, kobiecość i męskość, rozum i emocje, ówcześnie panujący twardy podział na warstwy społeczne i określone role związane z płcią – tak inne, chwilami wręcz egzotyczne – nie przyćmiły faktu, że w ludziach od tamtej pory nic się nie zmieniło, że nadal z pasją kochają, nienawidzą, popełniają błędy i naprawiają je, a także walczą o swoje szczęście i bronią swoich granic. I nawet teatralne przerysowanie niektórych scen było na swój sposób ujmujące w porównaniu z naszym współczesnym cynizmem i chłodem emocjonalnym. Dosłownie zakochałam się w asertywnej głównej bohaterce i jej nieco walniętym amancie. Może powinnam odkurzyć jakieś inne klasyki. W końcu jestem w takim wieku, że mogę czytać je bez obciachu i dla przyjemności, a nie dla zapoznania się z tekstem w celu przerobienia go na lekcji polskiego.

Oczywiście są też ekranizacje, ale kto by je oglądał, kiedy czytanie jest przyjemniejszą i dłuższą ucztą. Już niedługo opisy kolejnych książek – poza powieściami sięgam też po różne poradniki, na przykład jogowe, fotograficzne i życiowe, i chętnie się podzielę. Może też coś polecicie?

5 Comments

  1. Avatar
    War.Wojenny
    September 19, 2014
    Reply

    Jerzy Kosiński – Malowany ptak, wrył się w pamięć, chyba sam to odkopię niedługo

    • Avatar
      September 20, 2014
      Reply

      odkopuj, czytam po Tobie

  2. Avatar
    Paulina Z Księżyca
    November 11, 2014
    Reply

    Malowany ptak to jest hardcor, nie jest to literatura na relaks

    • Avatar
      wAr
      January 5, 2015
      Reply

      No jest HC i przy okazji jest ot świetna książka.

  3. Avatar
    February 19, 2015
    Reply

    Złodziejkę książek uwielbiam. Czytałam już bardzo dawno. I płakałam.

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *