Miasto 44 – lekcja, która dotarła do celu


Lekcje historii w podstawówce i liceum miały do siebie to, że nie docierały tam, gdzie powinny. Wkuwanie dat, nazwisk i daremne próby ogarnięcia ciągów przyczynowo-skutkowych przypominały przyswajanie sobie wiedzy na abstrakcyjny, oderwany od rzeczywistości temat, jak nie przymierzając historie biblijne czy lądowanie na Marsie. Jakoś tak mamy skonstruowany ten system edukacji, że młody człowiek nie łapie przez te ponad dziesięć lat, czego właściwie się uczy; że przekazywane są mu informacje na temat otaczającego go świata. I jeśli sam z siebie nie interesuje się historią, to przy odrobinie szczęścia zapamięta, kiedy była bitwa pod Grunwaldem, ale co do tej bitwy doprowadziło, to już zrozumieją tylko ci, którym będzie się chciało głębiej wnikać.

Główna fala krytyki filmu Miasto 44 dotyczy braku realizmu. Tego, że ówczesna młodzież miała jednak nieco inne ideały i styl bycia, niż współczesna, a zestawienie tych dwóch światów urąga poniekąd prawdziwym powstańcom, którzy przecież nie byli tacy, jak ukazane w filmie nastolatki, wyglądające jak wyciągnięte z imprezy klubowej i przeniesione w czasie. To była przedwojenna kultura, wyrażająca się na więcej sposobów, niż tylko puszczanie przedwojennych piosenek i noszenie ciuchów o krojach retro. To byli młodzi idealiści, bohaterowie.

Dlaczego zatem współczesna młodzież jara się, lajkuje fanpage i chce oglądać właśnie ten film, a nie te wszystkie martyrologiczne, cierpiętnicze epopeje, pomniki polskiego bohaterstwa, na które regularnie prowadzani są do kin przez szkolnych historyków?
Bo ich ten film w jakimś stopniu dotyczy. Bo jest o nich.
Co komu po dokładnym odwzorowaniu historycznym, jeśli przez to film nie trafia do celu? Jeśli staje się zbyt nadęty i znów zbyt nierzeczywisty, by mógł na zwykłym, zainteresowanym dziewuchami, zabawą i melanżem nastolatku zrobić cień wrażenia?

Na mnie Miasto 44 zrobiło wrażenie i to spore. Nie jako film historyczny. Na typowy polski film historyczny poszłabym bardzo niechętnie, gdyż przeważnie nie budzą we mnie takie filmy emocji innych niż niesmak lub ewentualnie zagubienie, kiedy nie nadążam za politycznymi zawiłościami. Nie mam do tego głowy, jak wielu młodych Polaków, choć nie wszyscy mają odwagę się do tego przyznać. Miasto zrobiło na mnie wrażenie jako emocjonujący film o młodzieży i dla młodzieży. Jako film, który tłumaczy realia Powstania Warszawskiego z języka historii na język nastolatków. Pokazuje im to wydarzenie tak, by mogli je zrozumieć. Chciałabym chodzić ze szkołą na takie filmy i później rozmawiać o nich na lekcjach. Bo aż chce się rozmawiać.

O tym, że młodzi ludzie sprzed kilkudziesięciu lat, choć mieli inne maniery i używali innego języka, byli tak samo zbuntowani i chętni do zmieniania świata, jak dziś. Że byli podatni na manipulację za pomocą górnolotnych haseł i do samego końca mogli nie zdawać sobie sprawy, w co się pakują. Nie były to żadne posągi odlane ze spiżu, tylko zwykła warszawska młodzież z krwi i kości, z całą ich niedoskonałością, budzącą się seksualnością, pragnieniem zabawy i korzystania z młodości, i mimo wszystko znikomą jeszcze wiedzą o życiu.

Zobaczyłam, jak świat tych ludzi nieodwracalnie, krok po kroku, wali się w gruzy i płonie, jak są przytłoczeni i zszokowani tym, co dzieje się dookoła nich, jaki chaos, śmierć i zniszczenie spotyka ich z powodu katastrofalnego błędu, jakim było całe to powstanie. Jak trudno dowódcom ogarnąć tę hordę spanikowanej młodzieży, pragnącą tylko, żeby to piekło wokół się skończyło. I ja też już szczerze mówiąc chciałam, żeby się ten film skończył, bo nie dawałam już rady na to patrzeć. A oni nie mieli wyjścia – patrzyli. I ginęli. Ta masakra wydarzyła się naprawdę. Nie tylko na kartkach podręcznika do historii dla trzeciej klasy liceum.

I choć jeśli chodzi o dramaty wojenne, nie widziałam jeszcze nic lepszego od Full Metal Jacket, i choć główni bohaterowie Miasta lekko mnie irytowali, i choć te sceny ze slow motion faktycznie były bardzo przesadzone, to powiadam:

Warto zobaczyć ten film.

No Comment

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *