Do mężczyzny z mojego wszechświata


Mężczyzno,


Piszę do ciebie, chociaż mnie nie znasz, a ja nie znam ciebie. Nawet, jeśli cię już kiedyś spotkałam, to wciąż nie wiem, kim jesteś. A może nasze pierwsze spotkanie jest jeszcze przed nami? Nie wiem, jak naprawdę wyglądasz ani jakie są twoje małe i duże dziwactwa, nie znam twoich marzeń i pasji, nie wiem, co sprawia, że twoja krew zaczyna szybciej krążyć w żyłach. Ale wiem, że jesteś Tym, którego szukam, i wiem, że szukasz właśnie mnie.

Po czym cię poznam? Po błysku porozumienia w twoich oczach, po uśmiechu, który między wierszami powie więcej, niż twoje słowa. Po tym, że ty też, tak jak ja, nie zadowalasz się tym, co na powierzchni, że poszukujesz, wciąż się uczysz, wiesz, w czym jesteś dobry i masz wyrobiony gust. Że nie oglądasz telewizji, gardzisz pustym bełkotem, opierasz się owczemu pędowi, nie boisz się być sam i doceniasz dobre towarzystwo. Że kochasz doskonałą jakość i dobrą muzykę, masz w sobie energię i zapał do odkrywania nowych rzeczy, tych na zewnątrz i tych wewnątrz. Że nie wiadomo, czego się po tobie spodziewać, że wybierasz to, co nieoczywiste, co czyni z ciebie fascynującego towarzysza, z którym i szalona wyprawa, i spokojna codzienność stają się niezwykłym doświadczeniem.

Chcę tańczyć z tobą wszystkie gorące tańce świata, doświadczać na parkiecie szaleństwa i zmysłowości, twórczego ognia, który oboje nas będzie rozpalał i napędzał. Chcę z tobą podróżować po transowych festiwalach i po dzikich pogańskich lasach, tarzać się w trawie, biegać między drzewami, razem paść bez tchu na ziemię i patrzeć, jak na niebie bledną gwiazdy i nadchodzi różowozłoty świt.

Chcę z Tobą uprawiać miłość bez brudu i wstydu, namiętną i wyrafinowaną, pomysłową i radosną. Chcę upajać się twoim ciałem, poznawać każdy jego fragment, bez pośpiechu badać je i odkrywać wszystkimi zmysłami. Chcę zatracić się w naszej dzikiej rozkoszy, gotowa na wszystko, cokolwiek nastąpi. Chcę z tobą rozpuścić się w bezczasowej jedności i dotknąć boskiej istoty Wszechświata, a rano obudzić się w świecie wypełnionym miłością, wibrującym szalonym, niepohamowanym zakochaniem.

Pewnie, że w głębi serca pragnę też ślubu, małżeństwa, całego tego oddania i bliskości, choćby życie miało być tylko na chwilę. Pragnę długiej, lnianej sukni, kwiatów we włosach i bosych stóp, ceremonii w plenerze i wesela w wielkim domu w lesie. Pragnę, żebyśmy tańczyli razem z rusałkami i driadami aż do białego rana, żebyśmy rozpalili wielkie ognisko i odważyli się śpiewać pełnym głosem z radością, w tę wyjątkową i jedyną noc.

Ale nie osaczaj mnie, nie przyklejaj się do mnie, nie przytłaczaj mnie zobowiązaniami, na które nie będę gotowa. Mój duch jest niepokorny i nie znosi być uwięziony; zawsze będzie potrzebował przestrzeni i autonomii. Zawsze będzie chciał zgłębiać tajemnice, rozwiewać niejasności, z ciekawością wciąż przekonywać się, że zostało coś jeszcze do odkrycia. Nie próbuj mnie uwiązać, bo zębami i pazurami będę walczyć o wolność. Nigdy nie zdobędziesz mnie całej, a jeśli tego właśnie chcesz, to proszę, zostaw mnie w spokoju, bo stracimy tylko energię. Ja również chcę dać ci przestrzeń i wolność, byś mógł chodzić własnymi drogami, jak dziki kot, i wracać do mnie, bo tego chcesz, a nie dlatego, że musisz.

Szukam w tobie kompana do wspólnej podróży, zarówno w głąb świata, jak i w głąb siebie. Nie interesują mnie ciepłe kapcie, a papiloty zakładam tylko po to, by następnego dnia zaskoczyć cię burzą dzikich loków. Chcę czerpać garściami z tego, co życie ma do zaoferowania, z pasją zgłębiać to, co niewidoczne dla oczu. Przede mną wciąż długa droga. Nie jestem kapłanką ani szamanką, nie jestem panującą nad żywiołami mistrzynią jogi kundalini. Jestem jednak Kobietą, a w każdej kobiecie drzemie wiedźma, Bogini, Ta, Która Wie. Pomóż mi odkryć, kim jestem, a ja pomogę tobie odkryć, kim jesteś ty.

Będę twoją bratnią duszą, twoją przyjaciółką, która poznała twoją istotę i przygarnęła ją do serca, taką, jaka jest. Nie bawię się w uwodzicielskie gierki i nie lubię słodkich kłamstw. Chcę ciebie prawdziwego, bez maski i bez pozorów. Nie jestem doskonała i nie oczekuję tego od ciebie. Interesujesz mnie TY, a nie iluzja stworzona na potrzeby rytuałów godowych, nie twój perfekcyjny wizerunek prezentowany światu. W moich ramionach będziesz mógł być sobą, w moich oczach zawsze będziesz widział tylko prawdę i szczerość. Obiecuję ci to.

Potrzebuję, byś otoczył mnie opieką i pozwolił mi wzrastać. Potrzebuję, żebyś BYŁ przy mnie, obecny, uważny, gotowy. Potrzebuję mężczyzny, przy którym będę mogła pozwolić sobie być kobietą, tak po prostu, razem z moim długim grzebaniem w szafie przed każdym wyjściem, moim robieniem tragicznego bałaganu podczas gotowania i nonszalanckim podejściem do sprzątania, z moimi bujnymi i burzliwymi emocjami, z moimi łatwo płynącymi rzewnymi łzami i dziecięcą radością zabawy i tworzenia. Mam wiele słabości i wiele siły, mam swój świat pełen barw i chętnie ci go pokażę. Zbudujmy naszą niezwykłą codzienność, w której wszystko wciąż będzie wydarzało się po raz pierwszy, w której w każdy cudny, zdrowy posiłek będziemy wkładać serce i jeść go z przyjemnością, a wieczory z książką, medytacją i muzyką będą przepełnione głębokim spokojem. To nie jest utopia. Wiem, jak to zrobić.

Potrzebuję czuć w tobie oparcie i bezpieczeństwo, by móc też wesprzeć cię na twojej drodze, byś zdobywał swoje szczyty, odkrywał i przekraczał kolejne swoje granice. Granice to iluzja, tak jak i cały nasz poplątany, pulsujący świat. Wiem, że wiesz. Wiesz, że wiem.

Możesz być ojcem moich dzieci, o których wiem, że z Tobą uda nam się je sprowadzić na ten świat. Będą wolnymi istotami, takimi jak my, i z kolorowymi piórami we włosach będą biegały po łąkach całej Europy i po polach własnej fantazji, tak jak to robią wszystkie wolne dzieci. Wyrosną na pięknych, mądrych ludzi, naszych następców, którzy poniosą w świat geny naszych rodów i najgłębszą istotę nas, dzięki którym będziemy trwać nawet po tym, jak rozpadniemy się ponownie w pył.

Nie dbam o konwenanse ani o to, co o mnie myślą inni ludzie. Z figlarnym uśmiechem gram na nosie wszystkim, którzy mają swoje zdanie na temat, jak powinno wyglądać moje życie, jak powinnam się zachowywać i kim powinnam być. Ja wiem, co jest przede mną. Ty jesteś przede mną. Ty jesteś mi pisany. A cała twoja misja to odważyć się, żeby wyjść mi naprzeciw. Bo jeśli teraz się rozminiemy, to już nigdy możemy się nie odnaleźć.

A byłoby szkoda. Przyznasz sam.

Kobieta


IMG_0523-13

PS. Mimo wszystko potraktujmy ten tekst jako wyraz ekspresji artystycznej, nie ogłoszenie matrymonialne ;)

Previous Trzy książki, które zmieniły moje życie
Next Co mi dało pięć lat jogi? Efekty jogi
  • To taki intymny list, a jednocześnie tak bardzo wspólny wszystkim kobietom…

  • Brzmi pięknie, ale gdzie takiego nieznajomego można spotkać?

    • Podobne przyciąga podobne, stań się zmianą, którą chcesz widzieć wokół siebie, stań się osobą, z którą chcesz dzielić życie. Jakiś czas temu zapadło mi to w pamięć.

  • Czekam na to wesele z rusałkami :D
    Tekst mnie powalił na łopatki <3

  • Zaczytałam się w Twym liście…wyobraźnia zaczęła działać. Widzę Cię uśmiechniętą, promienną, radosną. Tyle w tym liście mądrości, spokoju i pozytywnej energii, która sprawiła, że pomiędzy wierszami Twoich pragnień, odnalazłam fragmenty własnych marzeń.

    • Moja wyobraźnia też działa za każdym razem, kiedy sama to czytam ;) Chyba już przestanę, bo mnie zaraz ta pozytywna energia wysadzi w powietrze i żaden spokój mnie nie uratuje. Za długo jakiś element mnie pozostawał w ukryciu :p Samej promienności Justek :)

  • Napisałaś to tak pięknie… Chcę wierzyć w to, że tacy mężczyźni istnieją…

    • Ja chcę się przekonać.

  • Ja myślę, że każda z nas na jakimś etapie swojego życia nosiła lub nosi taki list w swoim sercu. Piękne słowa i pragnienia <3 Życzę nam wszystkim spotkania takiego mężczyzny :)

    • Oj, ja też tego właśnie nam życzę :)

  • Krzysztof M

    Wychowujcie swoich synów na adresatów takich listów… Tego Wam życzę…

    • Aryan Fazel

      Wychowujcie swoje córki na autorów takich listów…

    • Aryan Fazel

      Wychowujcie swoje córki na autorki takich listów…

  • Rozbawiło mnie to ps :D
    Muszę przyznać, że naprawdę pięknie napisane i zdecydowanie można uznać za wyraz ekspresji artystycznej, to wręcz kobiecy manifest. Naprawdę świetny tekst! Podoba mi się to, że nie wiesz jak wygląda “Mr.Right”, że bazujesz na jego emocjach i charakterze…

  • Maialm ciarki na rekach czytajac ten list :)) <3

  • Natalia Eł

    <3 Cudo

  • Hin

    Mmmm podobasz mi się :) Wild Spirit jak i ja

  • Mezczyzna moze i taki istnieje, ja raczej podziwiam, ze taka kobieta jak ty chodzi po globie i wie czego chce. Pod tym wzgledem zazdroszcze i po cichu licze, ze w koncu i ja okielznam swoje wewnetrzne rozdarcie. Facet mam tego jedynego, tylko to ja w gruncie rzeczy ciagke taka zagubiona i niezdecydowana jakas…

  • kymen

    “Że nie oglądasz telewizji,” Dlaczego telewizja jest synonimem zła? Jak prawie wszystko zależy od sposobu wykorzystania.

    • “Synonim zła” to nadinterpretacja ;) Dla mnie TV to po prostu zbędny szum. A że cały ten tekst jest pełen moich subiektywnych preferencji, to i ta się w niej znalazła.

  • Dosyć osobiste. Ale piękne. Szukaj po lasach i polanach :)

    • Te lasy i polany… niejedno można na nich znaleźć :)

  • Baśka

    Rewelacyjny tekst ! to w 100 % -ach moje myśli i pragnienia, pierwszy raz czytałam
    je zaraz po opublikowaniu postu, wysłałam w przestrzeń “zapotrzebowanie” na takiego
    właśnie Mężczyznę ! :) i ….. STAŁO się ! Jest ! :) Dziękuję :)

  • Piękne, poruszające, niezwykle sugestywne, mądre. Trafiłam tu przy okazji Share Weeku i absolutnie przepadłam.
    Wiesz tylko co mnie trochę martwi? Będziemy się bić o tego samego faceta :P ;) Pozdrawiam!

    • Hehe, dziękuję!:) dobre newsy są takie, że wygląda na to, że bić się nie będziemy musiały. Spotkałam już kilku facetów pasujących do tego tekstu, więc ONI ISTNIEJĄ, w tym jeden taki, który sprawił, że przestałam już prowadzić poszukiwania:)

      • Wiem, że tacy są, żartuję ;) Gratuluję :) Oby jak najwięcej takich dobrych facetów na świecie było.