Jak rozwiązać w sekundę KAŻDY problem?

Odkryłam nowe uniwersalne rozwiązanie każdego problemu, które zajmuje tylko ułamek sekundy i każdy go używa!

Odkryłam nowe uniwersalne rozwiązanie każdego problemu, które zajmuje tylko ułamek sekundy i każdy go używa! Nawet mnie się czasem zdarza.

Rozwiązanie ma jedną wadę – nie działa, ale tego nie widać tak od razu, więc może być.

Żeby rozwiązać problem, należy:

1. Spojrzeć w innym kierunku. Tam na pewno dzieją się ciekawsze rzeczy.
2. Gotowe!

Proste, prawda? Ale w razie, gdyby jednak coś było niejasne, przytoczę kilka przykładów z życia wziętych.

Wyrosło ci coś na nodze, co przypomina obcego, trzeba by z tym iść do lekarza, ale… jakoś tak głupio. Przecież jest lepsze rozwiązanie: nie patrzeć na to! Długie spodnie i do przodu.

Od jakiegoś czasu koty z kurzu zwisają z sufitu jakby bardziej intensywnie. Tylko, że sprzątanie to kupa roboty i strata czasu, a w końcu można to załatwić inaczej: nie patrząc w górę.

O, albo na przykład takie: Przyszło ci wezwanie do zapłaty za gaz, ale jakoś wtedy nie miałeś czasu, więc odłożyłeś je na półkę i cześć, kto by się tym przejmował. Zapłacisz później, przecież było tak już wiele razy. Problem z głowy!

Tylko, że w końcu idziesz i chcesz zrobić sobie kawę, a tam…

…znak, że będziesz w najbliższym czasie robił sobie kawę grzałką.

I że żeby jednak patrząc w innym kierunku, upewnić się, że olewamy coś, co po prostu nie jest ważne, a nie popełniamy takiego wykroczenia przeciw samemu sobie, które nazywa się zaniedbaniem, i które ma tę właściwość, że prędzej czy później wraca i hojnie podarowuje nam konsekwencje.

Czyż nie?

Wiedzą to wszyscy, którzy przez tydzień nie mieli gazu i poznali smak hartowania się zimnymi prysznicami.

Tak tak, wiem – to bardzo zdrowe, przy okazji można poznać szeroką gamę dań z elektrycznego piekarnika, a poza tym… ten moment szczęścia, kiedy już znów jest gaz :)

Pozdrawiam z krainy szczęścia!

(I żeby było jasne – jeśli masz obcego na nodze, polecam jednak wizytę u lekarza, gdyż mój super sposób może Ci nie pomóc. Maść konopna jest też niezła ;) )

Previous Jak być szczęśliwym? 8 prostych wskazówek wg Leo Babauty
Next Spodenki mocy, czyli to, czego szukasz, samo cię znajdzie
  • Ja wyznaje za to zasadę, że patrzę jedynie na ładne rzeczy ;) Czyli jak coś mi się nie podoba to po prostu tego nie oglądam. Żyje się jakoś łatwiej, optymizm przychodzi też z lekkością :) Polecam każdemu!

  • Karolina

    Ja mam dziś egzamin i jeśli skorzystałabym z tego genialnego sposobu,nie szłabym tam, gdzie idę ;) Sposób zadziałałby na chwilę,ale później wygenerowałby długofalowe komplikacje…i choć dość długo korzystałam z takiego sposobu, dziś optuję za tym, by po prostu działać.Choć to działanie rzadko przychodzi z łatwością.

    • Ano właśnie :) Ale kiedy wiadomo że i tak mnie to nie ominie, to jakoś motywuje, żeby “zjeść tę żabę”. To jak wstawanie do toalety w środku nocy: nie chce się wstawać z ciepłego wyrka, więc się by to najchętniej odwlekało, ale i tak wiadomo, że nie zasnę z powrotem, więc równie dobrze można po prostu wstać i mieć to już za sobą :p