Dziś mam dla Was film o trudnych emocjach. Skąd się one biorą, co nam pokazują i co możemy z nimi zrobić, zamiast je tłumić, spalać się i grzęznąć w nich na zawsze. 🌱

Nie jesteśmy uszkodzeni – po prostu wszystko źle zrozumieliśmy. Jakie dwa częste błędy popełniamy w radzeniu sobie z naszymi emocjami, od czego zacząć zmiany na lepsze?

Już niedługo więcej na ten temat. Subskrybuj mój kanał na YT :)

4 Comments

  1. Avatar
    Krzysztof
    July 11, 2019
    Reply

    Zacząłbym od przekonywania siebie.
    Wypróbowany sposób na bolące miejsce to mówienie sobie przez minutę do 3 minut, w zależności od intensywności bólu, w pełnym skupieniu jak podczas medytacji „ nic mnie nie boli, nic mnie nie boli, czuję się doskonale … „ kilkanaście razy, ten sposób działa. Wyłączymy przekaźnik bólu.
    Identycznie postępujemy, gdy zirytowany partner „ chce zrobić złość „ , lub szuka zaczepki chcąc na nas wyładować swoją frustrację, wtedy przekonujemy siebie, że nas to nie dotyczy, a skoro nie dotyczy to nie bierzemy w interakcji udziału, nie patrzymy mu / jej się w oczy i nie rzucamy wyzywających spojrzeń, nie gestykulujemy i basta.
    Dlaczego ten sposób działa ?
    – Dzieje się tak bo stwarzamy pozytywną energię polegającą na wysokich wibracjach, tak jak w muzyce, wysokie tony zagłuszają niskie. Nasz agresor w kilka chwil dostroi się do nas.
    Pamiętajmy zawsze, żyjemy w Oceanie energii i sami jesteśmy energią, to my kreujemy naszą rzeczywistość.

    • Avatar
      July 11, 2019
      Reply

      Jeżeli sytuacja wywołała w nas emocje, to tłumiąc je czy udając że ich nie ma, zrobimy sobie tylko krzywdę. Jeśli do tej emocji podchodzimy z miłością i szacunkiem i pozwalamy jej wybrzmieć i odejść, to nie obniży naszych wibracji cokolwiek by to nie było. W czyjąś złość jak najbardziej można nie wchodzić bo przecież nie jest nasza :) , ale w swoją własną – jeśli ją zignorujemy, stłumimy, będzie wracać i w końcu skrzywdzi kogoś albo nas, a my będziemy za to odpowiedzialni. Owszem kreujemy naszą rzeczywistość – w mojej już nie ma miejsca na udawanie, że czegoś nie czuję albo że coś mnie nie boli. Widzę że poruszają Cię moje posty bo sporo ich dość obszernie komentujesz. Mam nadzieję, że w dalszych treściach które będę dodawać na ten temat, również znajdziesz coś inspirującego. Ten temat jest mi bardzo bliski i dobrze wiem co chcę przekazać, nie są to teorie a sprawdzona metoda która przede wszystkim pozwala objąć siebie w pełni, nie tylko w wybranych “pozytywnych” aspektach :) Pozdrawiam.

  2. Avatar
    Krzysztof
    July 11, 2019
    Reply

    Nie udajemy niczego. Gdybyśmy udawali to stwarzalibyśmy nieprawdziwą rzeczywistość i bolałoby nas nadal.
    Mówimy sobie „ nic mnie nie boli, czuję się doskonale „ tak jakby to był już fakt dokonany, antycypujesz rzeczywistość i po kilku minutach tak się dzieje.
    Technicznie wygląda to tak:
    słowem, lub myślą wytwarzasz pozytywną energię, nazwijmy ją „ falami elektro – magnetycznymi „ energia na fali podąża do zlepka komórek, w których zasiedlił się ból np mechaniczny na skutek uderzenia w wypadku, komórka wysyła do kory mózgowej hormony stresu, czyli substancje chemiczne, sygnał SOS, SOS, SOS ( ratuj nasze dusze ), a kora mózgowa włącza alarm 🛎🥁🛎🥁🛎
    Alarm ten odbierasz jako ból.
    Na niewiele zda się przytulenie miejsca i pocałowanie go. Na plecach nie pocałujesz się, ani nie pocałujesz bolącego dziąsła, ale możesz wysłać kontr informację „ nic mnie nie boli, czuję się doskonale „, powtarzasz są jak mantrę podczas medytacji przez kilka minut tak długo, aż ból ustanie.
    Jeśli to ropna infekcja dziąsła, niestety ból pojawi się na nowo, ale masz czas na bezstresowe dojście do gabinetu dentystycznego.

    Inny przykład: kobieta w wieku 8 lat została zgwałcona przez mężczyznę. Szok i ból były tak okropne, że przez lata swojego życia każdorazowo jak zbliżał się jakiś mężczyzna kojarzyła go ze zdarzeniem sprzed lat, mimo że upłynęło już 50 lat i mało który mężczyzna chciałby gwałcić 58 letnią kobietę.
    Zawsze myślała, że mężczyźni są okrutni.
    Myśląc tak tworzyła specyficzną rzeczywistość i przyciągała tylko okrutnych gburów co tylko potwierdzało jej przekonania.
    – Było by tak dla niej do końca życia, gdyby nie dowiedziała się pewnego razu, że może się przeprogramować i zacząć myśleć pozytywnie kreując tym samym nową rzeczywistość.
    Myśląc pozytywnie podniosła własne wibracje i już żaden zły mężczyzna nie pojawił się nigdy w jej polu.

    Gdyby udawała nadal to mimo najlepszych chęci dalej tkwiłaby w starym programie.

    • Avatar
      July 15, 2019
      Reply

      Krzysztofie, poznałam Twoje zdanie i dziękuję Ci za wszystkie liczne komentarze, ale proszę abyśmy nie kontynuowali tej dyskusji i muszę ostrzec że kolejne komentarze negujące i kwestionujące moją prawdę, czy odnoszące się osobiście do mnie, będę kasowała. W wielu miejscach się zgadzamy, w innych nie. Nie mam czasu aby komentować każdy Twój komentarz, ani nie zależy mi, byś się ze mną zgodził. Nie tylko bolące zęby wywołują takie infekcje, których wyciszenie nie wystarczy, trzeba się nimi zająć aby nie powracały, dotrzeć do sedna bólu i uwolnić go, aby można było zmienić program i przestać manifestować z energii która nam nie służy. Po to choćby, by przestać przyciągać sytuacje które nas drażnią, czy rozczarowują, czy skłaniają do pisania obcym ludziom zgryźliwych komentarzy na blogu. :) O tym właśnie mówię w moich treściach i dalej będę to objaśniać, dla tych którzy chcą skorzystać i widzą w tym wartość. Przykro mi, ze kontakt ze mną okazał się inny niż oczekiwany. Tak też bywa :) Pozdrawiam.

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *