Leo Babauta – nauczyciel uważności, autor bloga zenhabits.net i licznych książek na temat szczęśliwego, spełnionego życia, obchodził w tym roku dziesięciolecie swojej twórczości. Z tejże okazji zamieścił na swoim blogu inspirujące podsumowanie. Niektóre jego fragmenty są mi bardzo bliskie i pragnę Wam też je przybliżyć.

Moimi słowami, z odrobiną mojego komentarza – oto 8 wskazówek, jak być szczęśliwym. Radzi Leo Babauta, poleca blogerka Dorota z krainy bloga Witaj Słońce :)

Które z tych porad stosujesz? Które do Ciebie przemawiają? A może masz swój własny sposób na szczęście?

Jak być szczęśliwym?

1. Koncentruj się na intencjach, nie na celach.

W dzisiejszym zorientowanym na cele świecie mogłoby się wydawać, że jeśli nie będziesz miał celu, to będziesz tylko marnować czas leżąc i gapiąc się w sufit, ale jednak tak nie jest. Zajmujesz się po prostu tym, na czym ci naprawdę zależy. Warto przyjrzeć się intencji własnego działania. Jeśli wiesz, po co coś robisz – na przykład dla kogoś, z miłości, z chęci pomocy, z potrzeby podzielenia się czymś, a nawet po prostu, bo coś cię interesuje albo dobrze ci wychodzi i chcesz to rozwijać – to ostateczny efekt przestaje być tak ważny, jak radość robienia tego czegoś. Mniej niepokoisz się o wynik i zabierasz się do działania z większą ochotą.

Same efekty też mogą być lepsze. Cel może być drogowskazem, ale może być też niepotrzebnym ograniczeniem. Był kiedyś taki eksperyment, w którym jedna grupa uczestników miała do wykonania zadanie dla osiągnięcia określonego efektu, a druga grupa miała zrobić to zadanie po prostu najlepiej, jak potrafią. Druga grupa wykonała to zadanie lepiej. Daje do myślenia?

2. Małe działania się sumują.

Małe codzienne kroczki zaprowadzą cię tam, gdzie chcesz. Każdy biegacz maratonów ma za sobą setki małych przebieżek wokół parku. Jeśli będziesz codziennie pisać choćby jedną stronę, w końcu napiszesz książkę, a potem następną. Jeśli chcesz robić dobre zdjęcia, najpierw musisz zrobić tysiące złych, dzień po dniu. A ci tancerze, na widok których tak opada ci szczęka, długo męczyli krok podstawowy.

Dodam od siebie, że to ogromna radość i motywacja, widzieć postęp. A zobaczysz go, obiecuję Ci to. A kiedy zrzucisz z siebie brzemię przymusu dokonywania codziennie rzeczy przełomowych i spektakularnych (których nie robisz i obwiniasz się o bezczynność i lenistwo), a zaczniesz chwalić siebie właśnie za te małe kroczki i cieszyć się nimi, to nawet zupełnie zwyczajne i niepozorne dni zmienią się w pyszne, wyborne chwile.

3. Przełamanie oporu to klucz do nawyków.

Wiele osób wyrabiając nawyki poddaje się z powodu wewnętrznego oporu, który powstaje, kiedy masz się za to coś zabrać. Jeszcze wczoraj chciałeś pójść kolejny raz na jogę czy tańce, ale dziś, kiedy przyszło co do czego, czujesz, jakby wszystko cię od tego odciągało, albo jakby ci się nagle odechciało. Nie pójdziesz dalej, jeśli nie przyjrzysz się, skąd bierze się w tobie opór i nie stawisz mu czoła.

Czasem jest to po prostu opór przed zmianą, nawet taką na lepsze. Podwyższenie życiowego komfortu bywa, paradoksalnie, niekomfortowe. Bo jest nieznane. Dlatego czasem wolimy samemu sobie podstawić nogę i mieć wyjaśnienie, że po prostu nie wyszło, że to nie dla ciebie i że Bóg/kosmos tego nie chciał. Ale możesz też po prostu wziąć się w garść i przejść przez to.

4. Porzucenie przywiązania to klucz do szczęścia.

Co stoi na przeszkodzie, abyśmy byli szczęśliwi? Zwykle to głównie przekonanie, że nie jest tak, jak byśmy sobie życzyli. Frustracja, gniew i niepokój, dołowanie się, rozczarowanie, samokrytyka i to gryzące uczucie w brzuchu, które tak dobrze znasz. Te wszystkie uczucia biorą się stąd, że sprawy nie idą tak, jak chcemy, że inni nie są tacy, jak chcemy, nie postępują tak, jak chcemy i nie dostaniemy tego, co sobie wymyśliliśmy.

Przywiązywanie się do idei czy określonych wizji przyszłości jest bardzo ludzkie i mnie też szlag trafia, kiedy już śniąc na jawie wyobraziłam sobie coś pięknego, a później nic podobnego nie miało miejsca. Ale też widzę z doświadczenia, że kiedy wchodzimy w wydarzenia i relacje, nie mając wobec nich żadnych oczekiwań, po prostu podążając z ciekawością za tym, co się dzieje, to spotykają nas najpiękniejsze niespodzianki, prawdziwe cuda.

5. Uważność to klucz do wszystkiego.

Nieważne, czy pracujesz nad uwolnieniem się od oporu, czy od przywiązania, czy czegokolwiek, najistotniejsze w tym wszystkim jest, aby wiedzieć, co się dzieje, być uważnym i obecnym we własnym życiu. Trudno to przecenić. Właściwie trudno mówić o jakiejkolwiek pracy nad sobą, jeśli nas przy tym nie ma, bo absorbuje nas coś innego albo jesteśmy roztrzepani pomiędzy milionem rzeczy naraz.

Czasem przyjrzenie się sprawie uważnie i w skupieniu samo w sobie wystarczy, aby dostrzec istotę problemu i możliwe rozwiązanie. A czasem prowadzi do odkrycia, że już jesteśmy tam, gdzie chcemy być. Ale nawet, jeśli czeka nas długa droga, to tylko zachowanie czujnej obecności podczas tej wędrówki daje nam okazję, by przeżyć ją w pełni.

jak być szczęśliwym

6. Zdrowy styl życia jest prosty.

Jest milion różnych pomysłów jak osiągnąć zdrowie, ale tak naprawdę istotnych jest tylko kilka rzeczy. Jedzenie pełnowartościowej, nieprzetworzonej żywności. Bycie aktywnym, zapewnianie sobie ruchu. Wysypianie się i odpoczynek. Praktyka medytacji, regularne wyciszanie się. Dbanie o higienę życia i równowagę. Do tego wszystkiego również można dojść małymi kroczkami, nieważne jak odległe i nierealne wydaje się to na początku.

Nie musisz jeść tych wszystkich dziwnych, drogich składników z drugiego końca świata ani uprawiać tych wszystkich jeszcze dziwniejszych praktyk. Jeśli nie sprawia ci to przyjemności i wolisz po prostu nagotować sobie pęczaku i zjeść go z sałatką ze świeżych warzyw, a potem wyjść na rower, to nie jest to wcale mniej zdrowe.

Aczkolwiek podoba mi się różnorodność, którą zapewnia nam dzisiejszy świat i to, że możemy próbować i sami wybierać. Bo choć Qi Gong i szejki z młodego jęczmienia nie są może absolutnie konieczne, aby nie zapaść na zdrowiu, to dla Ciebie mogą być po prostu fajne :)

7. Uważaj na konsumpcjonizm i rozpraszacze.

Każdego dnia jesteśmy zasypywani różnymi przeszkadzajkami, propozycjami zakupów, podsuwane są nam rozwiązania naszych problemów lub sposoby na chwilową przyjemność. Nawet, jeśli próbujemy się od tego odcinać, nie mamy telewizora, nie siedzimy z nosem w telefonie, sceptycznie podchodzimy do konsumpcjonizmu – zawsze znajdą się produkty jakby stworzone specjalnie dla nas. Zawsze znajdzie się coś, co mają albo robią nasi znajomi i zwyczajnie nam się też spodoba. A czasem po prostu wciągnie nas głupawa rozrywka czy jakaś chwilowa moda.

W umiarkowanej wersji jest to w porządku. Nie ma nic złego w cieszeniu się światem materii, a doświadczenia mogą być różnorodne i wcale niekoniecznie trzeba spędzić całe życie w stanie podniosłej oświeconości :) Jeśli jednak nie trzymamy ręki na pulsie, to możemy znaleźć się gdzieś daleko poza chwilą obecną, skupieni zupełnie nie na tym, co przyniosłoby nam prawdziwe spełnienie.

Tutaj szczególnie warto zachować uważność, aby móc cieszyć się życiem w nowoczesnym świecie bez rezygnowania z dorobku naszej cywilizacji, ale nie dać się porwać spirali zarabiania i wydawania albo lękowi, że coś nas ominie, gdy przez pięć minut nie sprawdzimy serwisów społecznościowych.

8. Życie jest niewyobrażalnie cenne.

Wydaje się, że mamy bardzo dużo czasu, ale to tylko złudzenie. Nieustannie otaczają nas śmierci i narodziny, na naszych oczach młode pokolenie dorasta, a starsze przemija, i okazuje się, że życie upływa niemiłosiernie szybko. Każdego dnia mamy okazję, by docenić to, co mamy, to, że w ogóle tu jesteśmy i mamy okazję doświadczać. By zauważyć, że nic nie należy nam się z góry, że nie wiadomo, ile momentów spędzonych z bliskimi jeszcze nam zostało i jak ogromnym szczęściem jest dzielić z nimi wspólne chwile. Nie wiadomo, ile razy jeszcze będziemy budzić się właśnie w takim życiu, jakie mamy wokół siebie, bo wszystko nieustannie się zmienia. W całej jego niedoskonałości bądźmy wdzięczni za to, co w nim jest dobre.

Życie jest krótkie, kruche i piękne. Czas, by nim się cieszyć, jest właśnie TERAZ i innego nie będzie.

Źródło (i niezła baza do dalszych poszukiwań): zenhabits.net

Previous Anthony de Mello o pułapkach religijności, czyli słoneczny niedzielnik
Next Jak rozwiązać w sekundę KAŻDY problem?
  • Piękny wpis :)

  • Katarzyna Płuska

    Wiesz co – ja uszczęśliwiona podam dalej. Na Twittera, świergota ;-)

  • Przydatne wskazówki ☺️ ciągle pracuję na swoją uważnością

  • UNIVI

    Super wpis :) Ale mnie się najbardziej spodobał ostatni punkt o niewyobrażalnie cennym życiu :)