Ikigai: Dzięki slow life dożyjesz setki


Nasz świat oszalał i pcha nas w owczym pędzie w jakimś kierunku, w którym, zestresowani i umęczeni, w ogóle nie potrafimy się cieszyć tym, co jest, a utęsknione “kiedyś”, kiedy to mamy w końcu być szczęśliwi w nagrodę za trudy, nigdy nie nadchodzi. To już wiemy. Mnie zresztą już nie pcha. Nawet nie wiem, czy kiedykolwiek mnie pchał, bo zawsze węszyłam w tym podstęp, zwyczajnie wydawało mi się to, że to się jakoś nie może trzymać kupy i ktoś nas tu wszystkich robi w balona.

Moi bliscy powtarzali mi: tak ci będzie trudniej. A niektórzy bliżsi i dalsi znajomi nawet obrażali się na mnie.

A tymczasem, słuchajcie, okazało się, że stulatkowie z wyspy Okinawa też zupełnie olewają owczy pęd, by żyć we własnym tempie i w zgodzie z samym sobą, i nie dość, że żyją szczęśliwie, to jeszcze wszystko wskazuje na to, że to właśnie bycie slow zapewnia im tę długowieczność. A dokładniej nie slow, tylko ikigai, bo jest teraz taka moda, że się nadaje wszystkiemu obce słowa. Na domowe ciepło mówi się hygge, a zamiast życiowej pasji i samorealizacji jest ikigai. Niech i tak będzie.

Okinawa jest jednym z tych miejsc na świecie, gdzie ludzie nie wiedzieć czemu żyją dłużej i bardziej szczęśliwie, niż gdzie indziej. Znaleźli się tacy śmiałkowie, którzy postanowili zbadać przyczyny tego dobrostanu i odkryli, skąd się on bierze, byśmy wszyscy mogli z tego czerpać i również jak najdłużej cieszyć się życiem.
ikigai

Jak przeżyć sto lat w zdrowiu i szczęściu?

1. Działaj z radością.

Wypełnij swój czas robieniem rzeczy, które sprawiają ci przyjemność, i w drugą stronę też – odnajduj przyjemność w rzeczach, które robisz. Co to za życie, kiedy bez przerwy leżysz i nic nie robisz, albo cierpisz robiąc cokolwiek? Też bym nie chciała, żeby takie coś trwało sto lat. Naucz się wchodzić w stan przepływu i bądź w nim jak najczęściej. Kocham ten stan :)

2. Nie spiesz się.

Nie musisz zrobić wszystkiego od razu. Liczy się radość z działania, a nie natychmiastowe ukończenie go, czy spektakularne efekty. Skup się na chwili, w której jesteś i działasz, a nie miejscu, w które masz dojść. Jeśli ruszysz swoją drogą z entuzjazmem i zaufaniem, świat ci pomoże.

3. Nie objadaj się.

Twoje jedzenie w pierwszej kolejności musi być zróżnicowane i zbilansowane, ale nie może też być go za dużo. Najlepiej, kiedy odchodzisz od stołu bez całkowitego uczucia sytości.
(Choć ja osobiście jestem całkiem szczęśliwa, kiedy się dobrze najem. Szczególnie zimą. Też byłoby mi łatwo chodzić nienajedzoną, gdyby w Polsce było gorąco jak na leżącej w strefie subtropikalnej wyspie Okinawa.)

4. Otaczaj się sprzymierzeńcami.

Dzielenie się radością i bliskością sprawia, że jest jej coraz więcej. Dzielenie się troskami pomaga je zrozumieć. Ludzie wokół nas mają wpływ na nasze życie. Wybierz takich przyjaciół, którzy ciągną cię w górę i pchają do przodu.

5. Ruszaj się.

Twoje ciało to twój przyjaciel, o którego trzeba dbać i go szanować. Na świecie zostało wynalezionych tyle form zdrowej aktywności fizycznej, że na pewno znajdziesz taką, która akurat tobie będzie sprawiać frajdę. Uwaga, mówimy o zdrowej zrównoważonej aktywności, a nie o takiej, po której trafiasz na pogotowie z przeciążonym i wyrwanym ze stawu wszystkim.

6. Uśmiechaj się.

Uśmiech nic nie kosztuje, a zupełnie zmienia atmosferę. Odrobina życzliwości może odmienić nastrój i Twój, i Twojego otoczenia, a na dłuższą metę zupełnie zmienić ten kawałek świata, w którym żyjesz. Dzień przeżyty z usmiechem to dobry dzień, a dobre dni dają dobre życie.

7. Bądź blisko natury.

Przyroda to twoje źródło, z którego wyrosłeś. Powracaj do niego jak najczęściej, żeby naładować baterie, odnaleźć spokój i przypomnieć sobie, że jesteś połączony ze wszystkim, co żyje.

8. Bądź wdzięczny.

Spotyka cię cała masa pięknych, wyjątkowych rzeczy. Wystarczy je dostrzec. Nie musi to być nic wielkiego. To nie legendarny sukces ani fajerwerki, a zwykłe cieszenie się codziennością sprawia, że czujesz, że masz fajne życie. Zobacz, ile dobrych wydarzeń i małych radości cię spotyka i codziennie doceniaj to, co masz wokół siebie, a szczęście będzie się mnożyć.

9. Żyj tu i teraz.

Nie goń za tym, co przed tobą, i nie trzymaj się tego, co za tobą. Dzisiejszy dzień jest wszystkim, co masz. Życie wydarza się właśnie teraz, weź w nim udział.

10. Podążaj za pasją.

Znajdź to coś, co sprawia, że twój wewnętrzny zwierz ryczy z uciechy. To coś, do czego wyrywa się twoje serce. Nie musi to być nic wielkiego, ale musi być Twoje. Nie słuchaj sceptyków i po prostu idź za tym. Tam na ciebie czeka prawdziwe, soczyste, pełne esencji i satysfakcji życie. Nie wiesz, co to takiego? Po prostu zacznij iść, i nie wahaj się sięgnąć po to, czego pragniesz dla siebie, kiedy się pojawi :)

Chcesz poznać jeszcze więcej (nie aż tak sekretnych) sekretów japońskich szczęśliwych dziadków? Zachęcam cię do sięgnięcia po książkę, z której korzystałam przy tworzeniu tego wpisu, czyli “Ikigai. Japoński sekret długiego i szczęśliwego życia” autorstwa panów nazwiskiem Hector Garcia i Francesc Miralles. Dostaniesz ją tutaj w przystępnej cenie.
ikigai
slow life
Zawarte w niej rady i informacje przypomną ci wszystko to, co już czytałeś wcześniej na blogach slow life, ale zapewniam, że każda wskazówka, którą tam znajdziesz, rzeczywiście działa. Są one w konkretny i zwięzły sposób przedstawione tak, że na pewno każdy zrozumie. I pomogą Ci nie tylko dożyć sędziwego wieku (o tym się dopiero przekonamy), ale przede wszystkim żyć szczęśliwie właśnie dziś, właśnie tutaj.

A jak jest z Wami? Stosujecie się do powyższych rad?
A może macie jakieś inne sposoby na szczęśliwe życie? :)

Previous 30 powodów, dla których cudownie być kobietą!
Next Żegnamy stare, witamy nowe, czyli ostatni śnieg tej zimy
  • Nawet okładka pasuje ci do koloru włosów ;) Opisuje jak znaleźć miejsce na takie życie w wielkim mieście?

    • Hmm. A którego z tych punktów nie da się zrealizować w wielkim mieście?

      • 2 i 7 to nie lada wyzwanie ;)

        • Co do 2) to u mnie po prostu działa wykreślenie z listy rzeczy do zrobienia na dany dzień połowy punktów. ;)
          A co do 7).. W miejscu powstałym na skutek wykreślenia połowy punktów, wpisujemy godzinkę w parku albo jakiś wyjazd na spacer za miastem ;)

          To są kwestie wyborów jak dla mnie. Nie poruszam tu tematu strasznych prac, jakie czasem ludzie mają, bo to ich wybory a nie moje, i nie śmiem mówić komuś, że żeby nie zmienić się za parę lat we wrak człowieka to musi sobie całe życie przebudować.

          • Wypróbuję, tak się składa że mam swoją “The shit to do list” :P Czas w pracy się nie marnuje, bo z uwagi że można słuchać muzyki, słucham audiobooki :D

  • Jaka pogodna książka! Ostatnio pracuję zwłaszcza nad ostatnią radą. :)

  • Widzę, że japońskie rady z książki można w sumie nazwać radami uniwersalnymi. Też staram się tak żyć i bardzo lubię takie życie, chociaż wydaje mi się, że mimo lansowania takiego trendu, ludzie ciągle wolą szybkie życie. Tak, że czasami mam wrażenie, że jestem z innej planety :-)

  • Świetny post:) Polecam stosowanie dzienniczka wdzięczności, zupełnie zmienia nastawienie do życia, pozdrawiam!:)
    http://www.ladymademoiselle.pl/

  • bardzo dobre rady :) uniwersalne dla wszystkich :)

  • Od zawsze :) i mam nadzieję nie dożyć do setki :)

  • Tak, stosuję się! Nie wiem, czy mam przeżyć 100 lat, czy więcej, a może mniej? ale cieszy mnie ono; :) Czuję, że żyję w zgodzie ze sobą,kocham siebie, dbam o otoczenie; ludzi, zwierzęta, rośliny i jestem wolna w środku; nie mam problemu z wybaczaniem, albo z czekaniem, albo też z odpuszczaniem :)