Czy joga twarzy działa? 5 rzeczy, które zauważyłam


Ponad miesiąc temu we wpisie “Joga twarzy – sposób na wieczną młodość” zapowiedziałam, że zamierzam przetestować na własnej skórze, jak działa joga twarzy i czy w ogóle jest sobie czym zawracać głowę. Jako że ostatnio można odnieść wrażenie, że wszystko ze słowem “joga” staje się bardziej atrakcyjne i iście uduchowione w porównaniu ze zwykłym i przyziemnym niejogicznym stuffem, nie wiadomo już, na co naprawdę warto zwrócić uwagę, a co jest tylko chwytem marketingowym.

Dzięki Portalowi Yogi miałam okazję przekonać się osobiście, czy joga twarzy jest skuteczna i warto ją ćwiczyć, czy też można ją spokojnie potłuc o kant tego, o co lubisz tłuc niepotrzebne rzeczy przed wyrzuceniem ich na śmietnik.

Oto, co zauważyłam:

1. W porównaniu do nakładu czasu i pracy efekty SĄ i to imponujące!

Jako 32-latka mam już jakieś tam zmarszczki, które w końcu mi się przydały – mogłam sprawdzać na nich efekty mojego eksperymentu. Jaram się, bo ta, której najbardziej nie znoszę, naprawdę jest mniej widoczna! Mówimy o dziesięciu minutach dziennie, pamiętasz? Kąciki ust też mi poweselały, a cała twarz wygląda po prostu dobrze. Skóra jest wyraźnie lepiej napięta i wygładzona. Jasne, że kiedy mam bardzo męczący dzień, to z lustra nie spogląda na mnie wypoczęta buzia szesnastki na wakacjach, tylko sterany życiem buldog, ale bądźmy realistami. Jak na sześć tygodni, czyli relatywnie krótki czas, jest spoko i będę kontynuować. Swoje lata i tak trzeba zaakceptować, ale można wyglądać jak na swój wiek młodo lub staro. Ja wolę to pierwsze.

2. Joga twarzy, jak wszystko, wymaga systematyczności albo nic z tego nie będzie.

Efekty najlepiej widać w dniu ćwiczeń, a jeśli ćwiczysz kilka dni pod rząd, to wygląda to coraz ładniej i gładziej. Niestety kilka dni przerwy sprawiło u mnie, że trochę mi się znów ta twarz rozjechała na wszystkie strony. Tak samo jest ze wszystkim, dłuższa przerwa od psa z głową w dół też sprawia, że tyły nóg ciągną, jakbym w życiu tej pozycji nie robiła. Choćbyś śmigał po angielsku jak rodowity Brytyjczyk, po roku przerwy ta wspaniale płynna mowa zacznie się nieco zacinać. Tak to już jest w naturze, że ciało nie będzie wydatkować energii na podtrzymywanie czegoś, czego nie używasz. Ale dzięki regularnej praktyce… dzieją się cuda.

3. Twarz lubi te ćwiczenia.

Joga twarzy jest przyjemna i relaksująca. Prawidłowo wykonana nie sprawia bólu. Ot, może odrobinę męczy mięśnie, ale żadnych zakwasów mieć nie będziesz. Rozgrzewka twarzy, łagodny masaż po zakończeniu ćwiczeń – to wszystko jest fizycznie bardzo miłe, prawie jak pieszczota. Nieoczekiwanie poprawił mi się też koloryt twarzy – pisałam wcześniej, że jestem jakaś pobladła, a teraz rumiana ze mnie dziewoja. I nawet stan cery jest lepszy, choć już nie dojdę, czy to od jogi twarzy, czy od zmiany podkładu na naturalny (może niedługo coś więcej o tym wspomnę). A może to jedno i drugie?

4. Cały program jest mega łatwy do opanowania. Choć trochę głupio się wygląda.

Nauczenie się na pamięć wszystkich ćwiczeń i sposobu, jak łączyć je w zestawy, zajęło mi tak ze dwa tygodnie. Teraz w sumie jedyne, czego mi potrzeba do szczęścia, to cichy kącik i wolna chwila. Nie musi być odpalony żaden komp, żadne głośniczki, w sumie to mogłabym nawet ćwiczyć w autobusie w godzinach szczytu, gdyby nie to, że… te miny jednak strasznie obciachowo wyglądają. Może to ja mam taką bogatą mimikę :D

5. To kolejna świetna okazja, żeby zrobić coś dobrego dla siebie.

Zauważyłam, że to siadanie do ćwiczeń stało się takim moim przyjemnym rytuałem. Rano przed nałożeniem makijażu lub wieczorem przed pójściem spać siadam wygodnie przed lusterkiem i funduję sobie sesję odmładzającą. To chwila wyłącznie dla mnie, kiedy jestem sama ze sobą i robię coś dla swojej własnej korzyści – a przy tym kosztuje mniej i wymaga mniej zachodu niż nakładanie tych wszystkich cudownych maseczek, peelingów i drogich kremów.

Jeszcze jeden rzut oka na moją zadumaną i wyjogowaną twarz? Ależ proszę bardzo!
Jeszcze jeden rzut oka na moją zadumaną i wyjogowaną twarz? Ależ proszę bardzo!

Chcesz też spróbować?


Możesz ćwiczyć ten zestaw codziennie. Sama go często używam, choć akurat moje ulubione ćwiczenia pochodzą z innych zestawów. Natomiast potwierdzam, że jest fajny i na pewno warto sobie go zrobić chociaż raz, żeby zobaczyć, jak to wygląda. Więcej zestawów (płatnych) znajdziecie na Portalu Yogi.

Ćwiczenia te są dobre dla każdego, niezależnie od wieku i głębokości bruzd na czole ;) Przypuszczam, że nawet mężczyźni mogą z nich korzystać, choć na ich twarzach zmarszczki nie wiedzieć czemu jakoś tak lepiej się prezentują.

To co, wchodzisz w to?

Pozdrawiam z bezzmarszczkowego raju :D

Previous 80 dni bez Facebooka. Jak było?
Next Slow life'owa praca w domu: Jak to ogarnąć?

21 Comments

  1. July 10, 2015
    Reply

    Brzmi niezwykle zachęcająco, ja mam nawet kilka lat więcej i niestety zmarszczki atakują człowieka z każdej strony a efekty niewyspania są w naszym wieku “starszym” ;) coraz bardziej widoczne

  2. July 10, 2015
    Reply

    Czekałam na ten wpis. Zmarszczek jeszcze nie mam, ale może warto trochę poćwiczyć. Moja twarz jest bardzo wrażliwa co do zmian jakie zachodzą przez chorą tarczycę więc może takie 10 minut dla niej codziennie da ładne efekty i nie bedzie już tak podatna na zmiany.

  3. July 11, 2015
    Reply

    Ooo! Moje pierwsze zmarszczki już zaczęły się pakować. Zaraz odpalam filmik, a Tobie powiem, że wyglądasz naprawdę rewelacyjnie na zamieszczonych zdjęciach! I czy mi się wydaje, czy masz różowe włosy?

    • July 12, 2015
      Reply

      Dzięki:) Eksperymentów ci u mnie dostatek.. z kolorami włosów również :D

      • July 12, 2015
        Reply

        Korzystne! Jest szansa, (tylko szansa, ale zawsze), że końcem sierpnia będę w Łodzi. Czy przy takim splocie wydarzeń znalazłabyś czas na kawę z Krasnalem? Jejku, jesteś tak pozytywną osobą, że ja Cię po prosu muszę poznać!

        • July 13, 2015
          Reply

          O mamo:D Jeżeli tylko będę mogła – jasne, bardzo chętnie! Nawet mogę oprowadzić Cię ździebko po tym postapokaliptycznym mieście :)

          • July 13, 2015

            Super. Bywało, że w Łodzi bywałam co roku, z tym, że ostatni raz z tych co roku był 2 lata temu.

  4. July 12, 2015
    Reply

    Challenge accepted :D właśnie rozkminiamy z koleżanką różne przeciwzmarszczkowe kuracje, dzięki!

  5. July 13, 2015
    Reply

    ale się cieszę, ze znalazłam Twojego bloga :):) Zajrzałam, a posty o yodze przyciągnęły mocno moją uwagę! dodaję do swojej mini listy blogów do lepszego poznania w wolnej chwili :) a ten filmik może wypróbuję wieczorem- nie słyszałam jeszcze o yodze twarzy!

    • July 13, 2015
      Reply

      Super! cieszę się niezmiernie i witam Cię:)

  6. July 14, 2015
    Reply

    Przekonałaś mnie – jak tylko wrócę z wakacji zaczynam próby – nie wiem ile wytrzymam, ale dodam do wieczornych lub porannych rytuałów (ciężko mi jednak wybrać czy wolę 10 minut wcześniej wstać, czy bardziej 10 minut później się położyć :)

  7. Wtedy, gdy wstawilaś zapowiedź tego eksperymentu stwierdziłam, że też spróbuję. Miałam to robić codziennie, zrobiłam…dwa razy. Aż mi trochę wstyd. Kurcze, przecież jak coś nam wejdzie w nawyk to robimy to niemalże automatycznie, prawda? Podejście drugie uważam za otwarte, zaczynam dziś wieczorem! Ciekawe ile wytrwam :)
    P.S. Bardzo młodo wyglądasz :)

  8. July 21, 2015
    Reply

    Wow! Chyba spróbuję :) Nie mam jeszcze problemów ze zmarszczkami ale te ćwiczenia wyglądają na coś co można zrobić oglądając film itd więc co mi szkodzi. Super!

    • July 22, 2015
      Reply

      Jak najbardziej, ja wczoraj ćwiczyłam w trakcie zmywania :] trzeba sobie radzić :D
      Aczkolwiek skupienie się tylko na tych ćwiczeniach i na oddechu jest dodatkowo relaksujące:)

  9. July 22, 2015
    Reply

    Przez jakiś czas uskuteczniałam codziennie tę gimnastykę i potwierdzam, efekty są rewelacyjne. A jak patrzę na Twoją piękną twarz, to aż chce mi się znowu do tego wrócić:)

    • July 23, 2015
      Reply

      Oja, dziękuję :D bardzo mi miło!

  10. super! Dzięki za filmik :), muszę koniecznie wypróbować :) … nie wiem czy uda mi się codziennie, ale postaram się :) Pozdrawiam!

  11. August 3, 2015
    Reply

    A to sięnadaje dla ffacetów :-)

    • August 16, 2015
      Reply

      A dlaczego nie, mięśnie twarzy mamy chyba podobne:)

  12. joanna
    August 3, 2015
    Reply

    Cześć zaaplikowałam wczoraj jogę mojej twarzy według Twojego filmu oraz pół godzinny masaż z filmiku na YouTube i nie wiedziałam że joga twarzy może tak zmęczyć i rozluźnić jednocześnie…myślę że można do tego dołączyć jogę całego ciała i ruską banię a potem kąpiel w zimnej wodzie i człowiek czuje się jak nowo narodzony, kto korzystał ten wie o czym mówię…

    • August 16, 2015
      Reply

      O taaak, to fantastyczne połączenie, naprawdę trafiłaś w sedno :D

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *