Cztery zimowe spacery (FOTO)


Jak ja lubię Trójmiasto. Dwa solidne argumenty, żeby tam mieszkać: scena muzyczna i bliskość morza. Pomimo, że byłam tam już niezliczoną ilość razy, bo importowałam sobie z tamtych okolic kawalera (ach, te chłopaki z Wejherowa!) to wciąż nie udało mi się zobaczyć wszystkiego. Na przykład tym razem widziałam industrialną, ukrytą za szerokim pasmem lasu plażę w Gdańsku i pierwszy raz w tym roku przywitałam się z wielkim błękitem.
IMG_8835
IMG_8841-2
blog mindfulness
IMG_8856-3
dotee blog

Łódź – nie będę Was i siebie zanudzała widokami Piotrkowskiej, którą każdy zna. Zrobiłam sobie ostatnio spacer śladami wspomnień z dzieciństwa i lat nastoletnich. To tutaj chodziłam na pierwsze wagary, tutaj pełne młodzieńczego buntu ukrywałyśmy się z koleżanką w krzakach z winem za 4 złote i jednym papierosem na pół, to tutaj pierwszy raz w życiu poczułam, że jestem zakochana po uszy i pierwszy raz wylądowałam we friendzonie. Chciałbyś mieć znów piętnaście lat? To były ciężkie czasy!
lodz
asp
blog o jodze

Wrocław to kolejne miasto, w którym mogłabym mieszkać. Jest w nim jakiś taki rozmach, młodzieńcza energia. Jest pełen pomysłowych restauracji, tajemniczych uliczek zapraszających do odkrywania, tętniących życiem klimatycznych knajpek. Gdzie nie pójdziesz – coś się dzieje. Byłam tu tylko jeden dzień, właściwie pół, zdążyłam zaliczyć długi samotny spacer i dwa spotkania towarzyskie. Wciąż mi mało!
wrocław
IMG_8993
blog zdrowy styl zycia
wroclaw czyta

W Ustroniu wylądowałam w przedziwnym stanie ducha. Pogoda zupełnie nie sprzyjała eksploracjom, więc ugrzęzłam na dobre w hotelowym pokoju i we własnej głowie. Teoretycznie byłam tam w pracy, ale ponieważ pracy było niewiele, zamiast tego zajęłam się snuciem daleko idących fantazji i wycieczkami w jakieś nieznane rejony mojego umysłu. Dziwne to było – nierealne i pociągające. Coś chce się w moim życiu zamanifestować, jakaś dawno zapomniana siła. Dokąd chcesz mnie zaprowadzić? Kim się stanę? Co się zaczęło w moim życiu po tej operacji? Uwielbiam pytania bez odpowiedzi, choć moja ciekawość i cierpliwość zostały wystawione na ciężką próbę.

A sam Ustroń? Szczerze mówiąc, o tej porze roku kompletnie nic tam nie ma, może poza świeżym powietrzem, które zawsze warto docenić (ostatnio byłam na spacerze w centrum Łodzi i doceniłam, khe khe).
IMG_9026-2
IMG_9035
IMG_9101-5
IMG_9109

Teraz czekamy już tylko na wiosenną eksplozję zieleni…
Wszystkiego dobrego :)

Previous Słonecznik #2: Przedwiośnie
Next Jak zorganizować podróż do Indii przez internet?