Czego uczy nas las? Uzdrawiające rady z natury


Las uzdrawia. Samo przebywanie w nim ma działanie lecznicze, zapobiega chorobom, stabilizuje emocje. Ale nie tylko w tym tkwi jego moc, bo spacerując wśród drzew, przyglądając się naturze i obserwując ją, można dojść do wniosków, które sprawdzą się nie tylko w lesie, ale w każdej dziedzinie naszego życia.

las

wytrzymaj.


Czasem po prostu boli, po prostu wieje, pada, jest zimno i nie da się z tym nic zrobić. Choć można się ugiąć, to nie wolno się złamać. Stoisz po prostu tam, gdzie jesteś, i czekasz, aż przejdzie. Jakiekolwiek działanie to strata energii. W tym momencie nie musisz nigdzie iść, zakwitać ani dojrzewać, po prostu TRWAJ! Dasz radę! Masz siłę! Wszystko mija, nawet najgorsza burza, najciemniejsza noc. A później przychodzi nowy świt i nowe promienie słońca.

tak miało być.


To, co się dzieje, jest dokładnie tym, czego potrzebujesz.
Nie możesz zaplanować, obmyślić, zaprojektować tego, co się wydarzy. Czasem czegoś nie chcesz, a to jest. Czasem chcesz czegoś więcej, a tego jest tylko tyle, ile było ci dane. Chaos lasu wymyka się kontroli, a jednocześnie jest w nim mądrość i konsekwencja. Nie musisz tego ani przewidzieć, ani ogarnąć. Wszystko i tak stanie się tak, jak będzie dla nas najlepiej. Jedyne, co możesz zrobić, to pozostać w zgodzie i szczerości ze sobą. Jeśli czujesz, że musisz iść, idź. Jeśli czujesz, że chcesz całować, całuj.

śmierć to kreacja.


Niektóre rzeczy czeka rozpad i nie da się ich uratować. Życie ma swoje cykle, które nieuchronnie dochodzą do końca, do zgnilizny i entropii. Natomiast nic nie ginie bez śladu. W spróchniałych pniach tworzą się całe miasta pełne mieszkańców. Stare rośliny rozłożą się, a na ich szczątkach wyrosną nowe. Twoje idee nie wypaliły, ale za to, co na nich wybudujesz, możesz podziękować tylko swoim przeszłym porażkom. To dzięki nim jesteś teraz mądrzejszy i silniejszy, i zyskałeś cenny materiał, z którego możesz tworzyć.

pozwól stać się.


To co młode, jest piękne, ale delikatne. Żeby było mocne i trwałe, potrzeba czasu. Potrzeba, by zostawić to w spokoju i pozwolić mu rosnąć. Inaczej zniszczysz. Od nadmiernego doglądania, analizowania, popędzania, zniszczysz. Od bycia zbyt blisko, zbyt daleko, od miotania się i panikowania, zniszczysz. Kwiaty i owoce pojawią się dopiero wtedy, kiedy będą gotowe. Jedyne, co możesz zrobić, to opiekować się i pozwolić temu być. Zobaczysz, że wypuszcza nowe pędy. Zobaczysz, jak grzeje się w słońcu i rozwija się. To dzięki twojemu zaufaniu.

nie musisz rozumieć.


Czasem widzisz coś, co cię dziwi i nie rozumiesz, ale nie musisz wszystkiego rozumieć. W lesie jest dużo chaosu. Coś powstało, stworzone przez ludzi, zwierzęta albo samą ziemię, a ty teraz nie rozumiesz. Wymyka się spod kontroli umysłu. Po prostu istnieje. Możesz dociekać i analizować, skąd to się wzięło, ale po co? Dociekanie nie ma końca. A to coś jest i czeka. Po prostu to weź. Przyjmij to, co jest. Reszta sama nastąpi.

wszystko płynie.


Jesteśmy w ciągłym ruchu. Początek może nagle okazać się końcem. Koniec początkiem. To nie ma znaczenia. Wszystko jest teatrem rozgrywanym przez naturę na naszych oczach. Ty tylko patrz, i bierz udział w tym, do czego pcha cie serce, nawet jeśli się boisz, bo z tego tworzysz swoje życie. Innego nie będzie. Dlatego chodź, tańczmy w tym cudownym spektaklu. Nie mamy nic do stracenia. I tak życie przepłynie i przeminie. Kiedy będziesz gotowy, żeby się w nim zanurzyć, idź i bierz. Bierz ten moment taki, jaki jest. Jest taki piękny.

Previous Autentyczne ciepło, czyli jak być hygge bez skarpet
Next Wyluzuj! 6 rzeczy, które warto odpuścić, by poczuć się lepiej
  • Dobre porównanie. Kocham las i czuję się właśnie w nim, jak w domu. Tam odnajduję swoją naturę i w ogóle piękno stworzenia :)
    Ostatnio stanęłam na skraju lasu i spojrzałam na niego takimi oczami, jakbym dopiero co została stworzona i postawiona w tym miejscu; zero doświadczeń z przeszłości. I pozostał zachwyt :)

  • elka

    Równowaga, spokój cisza, która daje zdrowie. Tym jest dla mnie las.

  • Drzewa pomimo solidnych korzeni żyją z głową w chmurach. Idealny balans :D

  • Joanna Baranowska

    Uwielbiam las :) Polecam książkę “Ostatnie dziecko lasu” – może zresztą znasz? Pozdrawiam!

  • Las ma na mnie niesamowity wpływ. Lubie tę ciszę z dala od zgiełku miasta, wypełniona ptasim śpiewem i szumem wiatru. Wreszcie słysz własne myśli:). Tez myślę, że czasem trzeba po prostu odpuścić i pozwolić, aby życie toczyło się swoim własnym biegiem. ja sobie zawsze mówię, że muszę iść z falą do brzegu, a nie pod falę, bo się strasznie wtedy umęczę, a i tak nic nie zdziałam ;). Natura uczy nas mądrego postępowania i pokory.

    • Dobrze to ujęłaś, choć czasem tak bardzo się chce pod tę falę!!… ale i tak nic to nie daje :p poza kolejną lekcją…

  • Agnieszka Koklicka

    bardzo fajny wpis, ja bardzo lubię spacery po lesie.. uspokajają mnie i wyciszają :)

  • Aneta

    lubię wycieczki do lasu ze względu na panującą tam ciszę i dużo zieleni :)

  • Urodzilam sie w lesnej krainie i las jest dla mnie miejscem wyciszenia, miejscem kontemplacji. Tego wszystkiego nauczyl mnie moj najdrozszy dziadzius zabietrajac mnie do lasu juz jak mialam dwa latka i uczac o wszystkich roslinkach, stworzeniach. Umiejetnosci wsluchiwania sie w cisze. Magia! Pozdrawiam cieplutko, Daria xxx

  • Monika Pazdej

    Pięknie to opisałaś. Coraz częściej doceniam, obserwuję i oglądam drzewa. Tyle mądrości daje nam natura a my nie potrafimy patrzeć.

  • Aga Antosiewicz

    Bardzo refleksyjny wpis. Aż zachciało mi się pójść na leśny spacer….

  • Uwielbiam kontakt z naturą, uwielbiam las i ten spokój jaki mi daje. Chociaż przyznam, że nigdy nie porównywałam go aż tak bardzo do życia. Twój wpis daje do myślenia…

    • Ja ostatnio wszędzie dopatruję się życiowych lekcji, a las i ogólnie natura to takie życie w pigułce… sporo się od niego uczę :)

  • Super wpis, uwielbiam naturę, ale mam jednak lęk, że złapię gdzieś kleszcza. :D

  • Uwielbiam las, wizyty w lesie, ale nawet tam się stresuję – bo boję się panicznie… dzików ;D Pozdrawiam :D

    • Kiedyś trafiłam na dzika w lesie, właściwie najgorszą opcję, bo lochę z małymi :) dobrze, że mnie nie widziała, bo była naprawdę sporych rozmiarów… a ja po drzewach nie umiem :p

  • Pochodzę ze wsi, więc natura jest mi bliska, zwłaszcza kojące dla oczu krajobrazy, cisza zagłuszana czasem śpiewem ptaków bądź odgłosem traktora, pełno zieleni i mnóstwo zapachów. Tuż przy mojej rodzinnej miejscowości jest las, do którego lubiłam chodzić z kilku powodów: panowałam tam idealna cisza, powietrze było bardziej wilgotne, rośliny były jakieś inne, większe, bardziej egzotyczne (!) i mrówki – ogromne, piękne mrówki. Od pięciu lat mieszkam w Krakowie i bardzo brakuje mi pięknych krajobrazów i spokoju, w jaki wprawiało mnie obcowanie z naturą.

    • Ano właśnie – nic, tylko na weekend uciekać z miasta… albo w przyszłości na dłużej ;)

  • Justyna Szmuc

    Natura jest piękna :)

  • Sylwia Antkowicz

    Ja niestety najbardziej się boję kleszczy, więc rzadko chodzędo lasu, ale muszę to zmienić

    • Mnie chyba nie lubią. Chodzę po krzakach od wielu lat praktycznie codziennie, a ostatniego kleszcza miałam chyba ze 20 lat temu ;)

  • Piękny wpis. Ja zawsze powtarzam, że las to nalepszy terapeuta. Sama mam swojego “drzewiastego” przyjaciela, do którego regularnie chodzę się przytulać :)