Posts in category

Slow life i radość życia


Bieszczady i Mazury na służbowo raz!

Read More

50 rzeczy, których o mnie nie wiedzieliście

Read More

Dawno nie przydarzył mi się tak otwarty i osobisty tekst. Jeśli spośród wszystkich wpisów na moim blogu miałbyś przeczytać tylko jeden, to wybierz ten.

19 87

Mam dobrą wiadomość – skończył się luty, a co za tym idzie pora go podsumować, okrasić zdjęciami i dorzucić parę mniej lub bardziej błyskotliwych historyjek, zgrabnych powiedzonek i głupich żarcików. Jamnik gratis. Zapraszam.

2 11

My tu gadu gadu, a tu niepostrzeżenie skończył się styczeń. Oto rodzi się nowa świecka tradycja comiesięcznych podsumowań. Trochę o mnie, trochę o blogu, do tego parę zdjęć. Zapraszam!

5 6

Zima bez śniegu to pomyłka i porażka. Tak przynajmniej mówią. A inni powtarzają. Ja nie byłam pewna i poszłam zobaczyć tę zimę na własne oczy. Tym bardziej, że miałam dobry pretekst do dłuższego spaceru, bo dorobiłam się ostatnio nowego, szerokokątnego obiektywu. Fakt, że obecny krajobraz nie budzi skojarzeń z wakacjami w tropikach. Jest za to …

1 3

Podobno jest karnawał. Mówię: podobno, bo ja mam karnawał przez cały rok. Tak się przynajmniej czuję. Tym razem jednak mamy go wszyscy i dlatego właśnie teraz jest najlepszy moment, żeby zorganizować jakąś szaloną imprezę, a ściślej mówiąc bal przebierańców! W wyniku radosnej burzy mózgów stworzyliśmy z Wojną całą listę dwudziestu pomysłów na karnawałowe imprezy. Przednio …

6 76

Dziś Sylwester, więc wyobrażam sobie, że się wszyscy właśnie robicie na bóstwa absolutne. Szampan i luksusowe alkohole już się chłodzą, przekąski siedzą w lodówce lub właśnie się kroją, maseczki leżą na włosach, a plasterki ogórka – na oczach. Dziś świętujemy, robimy restart i wchodzimy w symboliczny nowy rozdział, więc wiadomo, że nikt nie ma głowy …

0 363

Czas przed świętami absurdalnie dla mnie przyspieszył, choć nie należę ani do wyjątkowo skrupulatnych gospodyń domowych, ani do osób bardzo przeżywających świąteczny okres. W którymś momencie jednak nawet najbardziej odwlekane na ostatnią chwilę obowiązki domowe musiały mnie dogonić i stąd wzięły się moje nieco zagęszczone ruchy. Przedświąteczny tydzień spędziliśmy we Wrocławiu, jak już wspominałam. Tydzień …

0 40

Korzystając z naszego podróżniczego trybu życia postanowiliśmy wyhaczyć jakiś nowy obiekt saunowy do zasłużonego relaksu po pracy. (Przyda nam się, bo będąc we Wrocławiu normalnie tak się napracowaliśmy, że szok.) Wybór był prosty – Wrocławski Park Wodny. Już strona internetowa sugerowała, że będziemy mieli do czynienia z saunarium z prawdziwego zdarzenia. Cały ten aquapark wygląda …

2 303

Jedni piszą dziennik, a ja piszę Tygodnik. Lubię go, bo przypomina stare blogi, takie, w których opisywało się swoje życie. Miałam kiedyś takiego bloga (Czarny Vinylek) i zawsze mi bardzo miło, kiedy okazuje się, że któryś z moich dawnych czytelników odnalazł mnie tutaj. Jest dzięki temu jakaś ciągłość pomiędzy tymi blogami, choć są tak różne …

4 76

Intensywne życie towarzyskie ma to do siebie, że zwykle w poniedziałek przychodzi dość wygórowany rachunek za weekendowe szaleństwa. To prawda, dawno się tak nie wybawiłam jak w tę sobotę, ale biorąc pod uwagę mój zaawansowany wiek, sądzę, że przyjdzie mi za to płacić tak mniej więcej do środy. Mimo to było warto w końcu zobaczyć …

0 66