Posts in category

Tygodnik


W końcu miałam okazję naprawdę nasycić się latem. Szkoda, że pomału odchodzi, ale za rok będzie następne! Wpadaj do mnie na podsumowanie sierpnia i przegląd fotek z instagramu.

Lecimy szybko z podsumowaniem lipca, bo już sierpień depcze nam po piętach.

W oczekiwaniu na odzyskanie stabilności systemu zadaję sobie masę pytań bez odpowiedzi. Jeszcze jeden taki miesiąc i nawet kaftan bezpieczeństwa mi nie pomoże…

Lubicie podróże? Chcielibyście intensywnie podróżować co tydzień? A zakład, że po trzech tygodniach mielibyście już po dziurki w nosie tych podróży i marzyli o zaciszu własnego domu? No, to taki był właśnie mój maj!

Pobudka! Już maj, a to oznacza, że pora na kwietniowy przegląd bloga, Instagramu i zawartości mojej głowy. Zapraszam!

Jak co miesiąc zapraszam na szybkie podsumowanie. Trochę tego i owego, tamto i siamto. Wejdź, to się przekonasz, co się wydarzyło w marcu, a nie wszystko byś chciał już w pierwszej linijce przeczytać.

Mam dobrą wiadomość – skończył się luty, a co za tym idzie pora go podsumować, okrasić zdjęciami i dorzucić parę mniej lub bardziej błyskotliwych historyjek, zgrabnych powiedzonek i głupich żarcików. Jamnik gratis. Zapraszam.

My tu gadu gadu, a tu niepostrzeżenie skończył się styczeń. Oto rodzi się nowa świecka tradycja comiesięcznych podsumowań. Trochę o mnie, trochę o blogu, do tego parę zdjęć. Zapraszam!

Czas przed świętami absurdalnie dla mnie przyspieszył, choć nie należę ani do wyjątkowo skrupulatnych gospodyń domowych, ani do osób bardzo przeżywających świąteczny okres. W którymś momencie jednak nawet najbardziej odwlekane na ostatnią chwilę obowiązki domowe musiały mnie dogonić i stąd wzięły się moje nieco zagęszczone ruchy. Przedświąteczny tydzień spędziliśmy we Wrocławiu, jak już wspominałam. Tydzień …

Jedni piszą dziennik, a ja piszę Tygodnik. Lubię go, bo przypomina stare blogi, takie, w których opisywało się swoje życie. Miałam kiedyś takiego bloga (Czarny Vinylek) i zawsze mi bardzo miło, kiedy okazuje się, że któryś z moich dawnych czytelników odnalazł mnie tutaj. Jest dzięki temu jakaś ciągłość pomiędzy tymi blogami, choć są tak różne …