4 boskie pomysły na kaszę jaglaną!


Lubicie kaszę jaglaną? Ja uwielbiam, a że uwielbiam też gotować, co jakiś czas wymyślam lub modyfikuję jakiś przepis po swojemu i publikuję efekty na coraz bardziej rozkręcającym się fanpage’u. Ostatnio przyszło mi do głowy, że nie mogą się te przepisy tak marnować w czeluściach internetu. Zebrałam je więc do kupy, związałam wstążęczką i oto, proszę, wrzucam je dla Was na bloga :)

Przepisy są na każdy posiłek dnia, ale nie oznacza to, że macie jeść przez cały dzień kaszę jaglaną, no chyba że ktoś ma taką ochotę. Mnie chodzi raczej o to, by pokazać, jak wszechstronnie można używać tej kaszy. Jest zasadotwórcza, dobrze się trawi, na długo syci, nie zawiera glutenu, jest idealna na diecie bez pszenicy. Obojętnie czy ktoś interesuje się zdrowym odżywianiem czy nie – warto ją jeść, bo o ile sama w sobie nie ma zbyt wyraźnego smaku, to dobrze zrobione dania z nią są po prostu PYSZNE.

Śniadanie

PASTA JAGLANA DO KANAPEK!


przepisy z kaszą jaglaną
Pasta powstała na skutek połączenia tego, co miałam akurat w lodówce (czyli ogórek kiszony musiał być obowiązkowo), i jest moim najnowszym objawieniem! Pomimo kaszy jaglanej jest bardzo wyrazista w smaku. Jeśli ktoś lubi łagodniejsze pasty, polecam dać więcej kaszy:)

Blendujemy po kolei:

  • Dwa ogórki kiszone
  • Pół słoika suszonych pomidorów (nieodciśniętych z oleju)
  • Jeden lub dwa ząbki wyciśniętego czosnku – zależnie od stopnia naszego uwielbienia dla czosnku
  • Około 2/3 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (na oko 1/4 szklanki przed ugotowaniem. Ja zawsze i tak gotuję całą szklankę i później rozdzielam na różne potrawy, bo bez sensu gaz odpalać, żeby ugotować trzy łyżki kaszy)
  • Ze dwie łyżki oliwy – tyle, żeby się bez problemu blendowało na jednolitą pastę.

Doprawiamy solą i pieprzem. Gotowe. Smacznego!

Obiad

JAGLANE KOTLETY


pomysły na kaszę jaglaną
Zawsze znikają, zanim zdążę zrobić foto :)

Przepis tym razem z Jadłonomii, ale uwielbiam je do szaleństwa, więc podaję dalej. Tu i tam uprościłam, kto chce oryginał – wiadomo gdzie szukać :)

Mieszamy w misce:

  • szklankę startej na drobnej tarce marchewki,
  • szklankę ugotowanej kaszy jaglanej,
  • pół szklanki prażonych ziaren słonecznika i sezamu w proporcjach dowolnych,
  • niecałe pół szklanki oleju (ja daję kokosowy),
  • pół szklanki mąki (może być żytnia razowa), można też dać bułki tartej,
  • dwie łyżki sosu sojowego,
  • dwie łyżeczki kolendry, łyżeczkę sproszkowanego imbiru, pół łyżeczki chili, sól, czarny pieprz.

Można dodać jajko, choć i bez niego powinno wyjść.
Masa ma się kleić, jeśli się nie klei – dajemy więcej mąki i oleju.
Kotlety można usmażyć tradycyjnie na patelni na oleju lub też upiec w piekarniku w 200 C ok 30-40 minut (po 20 minutach trzeba je przewrócić na drugą stronę).
GOTOWE!

Jak na wegekotlety wyjątkowo mało się rozwalają przy smażeniu, a poza tym składniki można przy odrobinie wprawy dawać na oko, i tak zawsze wyjdą pyszne.
Można włożyć je w bułkę i zrobić z nich burgery, ale ja bezczelnie zjadam je w towarzystwie ziemniaków i surówki albo na przykład z ryżem lub kaszą w jakimś fajnym sosie. Polecam!

Kolacja

ZAPIEKANKA JAGLANA Z POMIDORAMI I PAPRYKĄ


przepisy z kaszą jaglaną
Czyli jedzenie z cyklu “weź co masz w lodówce i zrób kosmiczne papu”. Dobre też na śniadanie!

Gotujemy szklankę suchej kaszy jaglanej w dwóch szklankach wody. Można do gotowania dać szczyptę kurkumy.

Na patelni podsmażamy na oleju kokosowym paprykę pokrojoną w kosteczkę. Dodajemy łyżeczkę pasty curry i podsmażamy.

Jeśli nie mamy pasty curry może być np. po pół lyżeczki chili, cynamonu, słodkiej papryki, kminu rzymskiego lub garam masala. Musi być porządnie przyprawione, bo kasza jaglana jest raczej mdła.

Kiedy już ładnie pachnie, dorzucamy dwa pomidory, pokrojone w kostkę. (W sezonie zimowym może być puszka pomidorów.) Mają się rozciapciać, co szybko uczynią. Wrzucamy na patelnię kaszę i mieszamy z sosem. Próbujemy i ew.doprawiamy solą, chili itd.

Jak trochę ostygnie wbijamy dwa jajka, możemy wmieszać jeszcze łyżeczkę oleju kokosowego nierafinowanego (ew. masło), wlewamy masę do foremki i do piekarnika 200 C na 15 minut. Cudnie rozgrzewa i syci. Smacznego!

Deser

JAGLANY SERNIK DYNIOWY!


pomysły na kaszę jaglaną
Można jeść bez wyrzutów sumienia :D
Przepis jest z tych bardziej pracochłonnych, ale zapewniam, że efekt jest tego wart.

  • 2 szklanki pieczonej dyni
  • 1-1,5 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1,5-2 szklanki mleka roślinnego (krowie może być w ostateczności – ale roślinne będzie lepsze)
  • pół szklanki daktyli
  • 1 szklanka orzechów nerkowca
  • skórka starta z jednej pomarańczy
  • sok wyciśnięty z jednej pomarańczy
  • 3 banany
  • 1 jajko – podobno można pominąć
  • 6 łyżek oleju kokosowego albo masła
  • pół szklanki mąki ziemniaczanej
  • pół łyżeczki cynamonu
  • można też dać bakalie

Spód: Twój ulubiony kruchy spód albo na przykład taki:
1 szklanka mąki żytniej razowej lub pół na pół żytniej i orkiszowej
pół kostki masła, też można zastąpić olejem kokosowym
pół łyżeczki soli
4 łyżki śmietany

Wiadomo jak pieczemy dynię: kroimy ją po prostu na kawałki, usuwamy pestki i pieczemy te kawałki przez 40 min w 200 C, a po ostygnięciu ściągamy skórę. Najlepiej pokroić i upiec całą dynię i tego co zostanie użyć do innego przepisu lub zamrozić.
Orzechy nerkowca można zalać wrzątkiem i odstawić na ok. godzinę. Można też zostawić je na noc w zimnej wodzie.

Spód zagniatamy szybko, lepimy z niego kulkę i chowamy na chwilę do lodówki albo zamrażarki. Nagrzewamy piekarnik do 180 C.

Gotujemy kaszę, pamiętając o trzech rzeczach:
Po pierwsze trzeba ją naprawdę porządnie wypłukać, ja to robię zalewając ją wrzątkiem, mieszając porządnie i odcedzając, bo inaczej będzie goryczka.
Po drugie gotujemy ją na miękko, czyli używając ciut więcej wody niż normalnie. Kasza to wszystko wchłonie, będzie się lepiej lepić i blendować. Ale jeśli mamy kaszę ugotowaną “normalnie” to nic straconego, po prostu trzeba będzie w trakcie dodać trochę więcej mleka.
Po trzecie dodajemy do kaszy szczyptę soli i pokrojone daktyle, które w trakcie gotowania rozpadną się i nadadzą kaszy słodki smak.
Warto kaszę ugotować od razu w wielkim garze, do którego będziemy dorzucać resztę składników do ciasta, żeby było mniej zmywania:)

Ucinamy dwa kawałki papieru do pieczenia, oba takie żeby pasowały do naszej dużej formy. Wyciągamy ciasto z lodówki i rozwałkowujemy je między dwoma papierami do pieczenia na wielkość dna formy, układamy papier z ciastem w formie i dopiero wtedy ściągamy górny papier, który można użyć do następnego wypieku – to najbardziej niezawodny sposób na dobre rozwałkowanie kruchego ciasta bez sypania mąką po całej kuchni i bawienia się z urywającym się i pękającym ciastem:)
Nakłuwamy spód hojnie widelcem i pieczemy ok 20 minut w 180 stopniach.

Tymczasem do ugotowanej kaszy dorzucamy dynię i blendujemy blenderem ręcznym.
Dolewamy mleka i blendujemy.
Dodajemy banany i blendujemy.
Dorzucamy skórkę pomarańczową, wlewamy sok i wiadomo co robimy.
Dodajemy jajko, olej kokosowy i dalej blendujemy.
Orzechy nerkowca warto najpierw cierpliwie zblendować same, żeby było naprawdę drobno, potem jeszcze raz z całą masą.
Wszystko blendujemy długo i starannie, żeby konsystencja stała się naprawdę gładka i kremowa. O dziwo mimo specyficznej konsystencji kaszy jaglanej to ciasto wychodzi naprawdę gładziutkie i aksamitne.

Dodajemy bakalie, cynamon, mąkę ziemniaczaną, mieszamy. Próbujemy, czy nie trzeba dosłodzić. Masa ma być słodka, smaczna i mieć konsystencję sera na sernik. Jeśli jest za gęste dolewamy jeszcze trochę mleka.

Przelewamy masę na upieczony spód i forma wraca do piekarnika na 50 minut w 180 stopniach.

Studzimy, chowamy do lodówki i pilnujemy żeby trolle nie wyżarły.

To moja dyniowa wariacja na temat jaglanego sernika Olgi Smile. U niej znajdziecie wersję podstawową i czekoladową – równie pyszne.

SMACZNEGO !!

To co? Gotujemy? :D
A Wy jak najbardziej lubicie jeść kaszę jaglaną?

33 Comments

  1. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Jako fanka kaszy jaglanej wyznaję Ci miłość <3

    • Avatar
      November 17, 2015
      Reply

      To miłość odwzajemniona :D

  2. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Uwielbiam kasze jaglaną. U mnie królują budynie z kaszy jaglanej. Sernik z kaszy jaglanej kiedyś robiłam, ale w wersji czekoladowej. No obłędnie smakowało. W sumie na wytrawnie to nie próbowałam,więc skorzystam z Twojego przepisu.

    • Avatar
      November 17, 2015
      Reply

      Też lubię różne budynie, musy itd:) Szybkie i dobre:)

  3. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Uwielbiam budyń jaglany, a Twoja pasta do kanapek powaliła mnie na kolana! Pora wypróbować coś nowego :)

    • Avatar
      November 17, 2015
      Reply

      O to się cieszę, że Ci smakowała :D

  4. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    mmmm chętnie spróbowałabym tych ciach! :D

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

  5. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Tą pastę do kanapek zrobię jutro, bardzo mi się podoba ten przepis;) Ogórki i suszone pomidorki uwielbiam, więc powinno mi smakować;)

    • Avatar
      November 17, 2015
      Reply

      No mam nadzieję, napisz jak wrażenia;)

  6. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Sernik wygląda świetnie i ta zapiekanka :)

  7. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    My ostatnio robiliśmy ciasto z jabłkami i kaszą jaglaną:

    http://www.zdrowonaturalnie.pl/2015/11/zdrowa-szarlotka-z-kasza-jaglana.html

    :)

  8. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Ten sernik mnie kusi. Już zresztą wiesz. No, ale to najpierw muszę nałapać sobie jakichś gości, bo inaczej ryzykuję, że sama pożrę blachę ciasta <|:^)

    • Avatar
      November 17, 2015
      Reply

      Szkoda, że do Krakowa mam taki kawał bo pomogłabym w tym pożeraniu:]

      • Avatar
        November 17, 2015
        Reply

        Też żałuję. Przydała bym mi się teraz taka zakręcona kumpela jak Ty, a tu posucha jakaś towarzyska. To chyba jest już zgrzybiałoś jak ludzie nic, tylko nie mają czasu?

  9. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Sernik z kaszy jaglanej? Kozak, kiedyś wrócę do tego tekstu i przyrządzę.
    :)

    • Avatar
      November 17, 2015
      Reply

      Polecam, ja właśnie się zabieram znów do robienia go:)

  10. Avatar
    November 17, 2015
    Reply

    Miałam nawet Ci pisać, że powinnaś wrzucić te przepisy na bloga, więc świetnie, że to zrobiłaś! Kusi mnie przede wszystkim sernik i pasta, muszę wypróbować! :)

    • Avatar
      November 17, 2015
      Reply

      Przepisy żyją własnym życiem i długo domagały się umieszczenia, ale w końcu są :D

  11. Zdecydowałabym się na sernik ;) Ja z kaszy ostatnio tylko jakieś papki dla Młodego robię. Długo nie mogłam się do jaglanki przekonać, więc wdrażam ją małymi kroczkami.

  12. Avatar
    November 18, 2015
    Reply

    Kotlety i zapiekanka mnei kupily. Mniam!

  13. Avatar
    November 18, 2015
    Reply

    Zdecydowanie skuszę się na jaglany sernik dyniowy! Świetne przepisy :) Mam nadzieje, że będzie pojawiało się takich znacznie więcej :) Ja osobiście uwielbiam kaszę jaglaną na słodko i jaglane budynie królują u mnie praktycznie codziennie.

  14. Avatar
    November 18, 2015
    Reply

    Pasta z kaszy jaglanej to coś dla mnie :) zresztą podobnie jak inne propozycje, bo przyznam, że moje dotychczasowe koncepcje na to z czym jeść kaszę jaglaną były raczej ubogie :)

    • Avatar
      December 2, 2015
      Reply

      Ja właśnie odkrywam tę kaszę, bo też długo sądziłam że max jej potencjału to słodkie śniadanie:)

  15. Avatar
    November 19, 2015
    Reply

    Na słodko! :) Dlatego ostatnia propozycja przemawia do mnie najbardziej. Ale i nie pogardziłabym taką pastą. :)

  16. Avatar
    November 20, 2015
    Reply

    Czytałam ten wpis będąc w Belgii, ale z przejedzenia nie dałam rady skomentować :D Sernik oczywiście bomba, ale nie wiem czy podołam, bo to jednak trochę czasochłonne, pasta z ogórkiem mniam, w końcu mogę rozszerzyć dietę i napchać się kwaszonkami. Pychota :)

    • Avatar
      December 2, 2015
      Reply

      Sernik najlepiej robi się w dwie osoby, sprawdziłam z mamą:) Jest tak duży, że mimo wszystko je się go dłużej, niż się go robi, więc wychodzi na +;) Teraz pracuję nad mniej czasochłonnymi deserami:D

      • Avatar
        December 9, 2015
        Reply

        Pewnie masz rację, u nas gotowanie we dwoje to tylko z mężem. Moja mama nie żyje, a przy teściowej wszystko z rąk mi leci :D

  17. Avatar
    November 30, 2015
    Reply

    ja kaszę jaglaną kocham i lubię ją wyjadać suchą (w sensie że ugotowaną, ale bez niczego) i wcale nie jest według mnie mdła. Kotlety robię podobnie, pastę jaglaną musowo zrobię i to już na dniach, tylko pomidory kupię, zapiekankę robiłam dość podobnie, na stronie lawendowydom.pl znalazłam dość podobny pomysł – wprawdzie to były zapiekane pulpety jaglane, ale Twoją wersję z ciekawością wypróbuję. Sernik trochę mniej chętnie – najpierw muszę przezwyciężyć lenistwo.

    • Avatar
      December 1, 2015
      Reply

      zrobiłam dziś za jednym zamachem i pastę (jest przenajlepsiejsza) i zapiekankę (jest w piecu dopiero, ale spróbowałam jej przed zapieczeniem -pycha, choć jadłam podobne). Ale za pastę będę Cię wielbić po kres kresów.

      • Avatar
        December 2, 2015
        Reply

        Dziękuję Ci bardzo:D Jeśli chodzi o zapiekankę to był taki spontan :) jest fajna właśnie dlatego, że można ją modyfikować na milion sposobów, ja poznałam ją też w jakiejś innej wersji. Czasem też zjadam ją bez zapiekania (wtedy bez jajka oczywiście) lub blenduję i jest pasta do kanapek:)

  18. Avatar
    December 4, 2015
    Reply

    Uwielbiam kaszę jaglaną, nawet taką samą, na sypko… Robię często z niej ciasto dwuskładnikowe – pyszne, szybkie w przygotowaniu no i zdrowe!!!

  19. Avatar
    December 5, 2015
    Reply

    Przepisy ciekawe, ale jakoś nie mogę przekonać się do kochanej przez coraz większą grupę ludzi jaglankę ;/

  20. Avatar
    February 29, 2016
    Reply

    Powinno mi być wstyd, bo dziś po raz pierwszy w życiu kupiłam kaszę jaglaną i będę z niej tworzyć! Sernik wygląda obłędnie, a pasta będzie idealna dla Małża! ;-)

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *