30 pomysłów na rozrywkę za mniej niż 10 złotych


Wszyscy wiemy, że najlepiej, kiedy hajs się zgadza. Ale prędzej czy później, niezależnie od Twojego wieku, wykonywanego zawodu i zasobności skarbca, przyjdzie taki dzień, kiedy zobaczysz dno portfela. Możesz wylecieć niespodziewanie z pracy. Możesz mieć chude czasy w swoim biznesie. Możesz też wyprztykać się ze wszystkich oszczędności, bo akurat w coś zainwestowałeś – w samochód, chatę czy dzieciaki. Albo mieć po prostu dziurawe kieszenie. I pewnego dnia stało się. Koniec radosnego rozpuszczania siana na prawo i lewo. Zaciskamy pasa. Ale tak bezczynnie siedzieć to się nie chce. Co robimy?

Mam dobre wieści i pragnę oficjalnie rozwiać mit, że bez pieniędzy życie nie daje radości, że nawet najlepszy związek jest skazany na zagładę, a Ty skończysz w nieszczęściu i mentalnej nędzy. Najlepsze rzeczy w życiu są za darmo! Oczywiście fajnie jest pójść w miasto i oddać się szalonej konsumpcyjnej rozpuście. Albo wydać tysiaka na zakupach ciuchowych. Ale zapewniam Cię – w międzyczasie, kiedy nie możesz sobie na to pozwolić, jesteś w stanie zapewnić sobie fantastyczną alternatywę.

Niech zainspiruje Was te kilka moich pomysłów. Dobre głównie dla par. Bo jak wiadomo – singiel kasę musi mieć, inaczej marny jego los, a singielka kasy mieć nie musi, bo i tak wszyscy jej wszystko stawiają. (Tak ludzie mówią).

  1. Zapiszcie się do biblioteki publicznej – jak dobrze trafisz, przepadniesz w domowych pieleszach na całą zimę ze stosem pasjonujących lektur. Książki są tak dobrym sposobem na spędzanie czasu, że właściwie już nic nie musiałabym dodawać, wystarczyłby tylko ten jeden punkt, ale jadę dalej. W razie, gdyby książka się skończyła w piątek wieczór, a biblio otwarte dopiero od wtorku.
  2. Rozejrzyjcie się za darmowymi pokazami filmowymi. Na przykład w Łodzi latem są Polówki, a od jesieni do wiosny kino Szkoły Filmowej. Trafiają się też promocje w kinach studyjnych. Sporo jest do wyboru, naprawdę – to mój ulubiony niskobudżetowy sposób na fajne popołudnie. Jak nic nie ma, może znajdą się znajomi z projektorem i rzutnikiem. W towarzystwie lepiej się ogląda.
  3. Zamiast jeść na mieście, poświęćcie się kreatywnemu gotowaniu. Co można zrobić z warzyw, dostępnych aktualnie na rynku za naprawdę niewielkie pieniądze? Do tego kilka egzotycznych przypraw, dobra kasza lub ryż i obiad, że hej, a we dwie osoby naprawdę ekstra się gotuje! (Tylko najpierw ustalcie, kto ma być szefem kuchni, bo pójdzie na kuchenne noże. Następnym razem się zmienicie).
  4. Sprawdźcie w necie harmonogram darmowych imprez: koncertów, wernisaży, wystaw. Jest tego tyle, że można naprawdę zapewnić sobie interesujący weekendowy wieczór. I przy okazji poudajecie hipsterów.
  5. Odwiedźcie wszystkich dawno niewidzianych znajomych. Trochę ich jest na facebooku, no nie? Może by tak poodświeżać te zapomniane kontakty? Ale nie na piwo na miasto, bo pamiętaj, nie masz siopy. Tylko domowe wizyty! (Jeśli zapraszasz, to tosty + pasty do kanapek są chyba najciekawszym z ekonomicznych pomysłów na przekąski.)
  6. Nazbierajcie kasztanów i zróbcie ludziki. Dlaczego miałoby to być zarezerwowane dla dzieci? Kto tak powiedział? Tu już wcześniej rozpisałam się na ten temat.
  7. Masz stare klocki Lego? Umówcie się, co budujecie – bazę kosmiczną, prototypowe modele samochodów, wasz idealny dom w pomniejszeniu? I do roboty.
  8. Ułóżcie puzzle, na pewno jakieś znajdziecie w domach rodzinnych lub u znajomych. To akurat nie jest żadna zabawa dla dzieci, spróbuj ułożyć takie z 2000 elementów przedstawiających błękit nieba.
  9. Pójdźcie do parku i nazbierajcie aktualnie dostępnych liści i kwiatów. Ususzcie to między stronami jakiejś grubej książki i zróbcie za parę tygodni zielnik. Przy okazji dowiesz się, co rośnie pod Twoim blokiem.
  10. Kupcie sobie w sklepie plastycznym modelinę, plakatówki, filc, cokolwiek. Zabawa na kilka wieczorów gwarantowana. Niektórym może to zostać na zawsze. W internetach można znaleźć wystarczająco wiele przykładów na to, że rękodzieło może być przepiękne i profesjonalne, a jeśli tak nie umiesz – będzie na pewno zabawne i wciągające.
  11. Dajcie nowe życie swoim starym koszulkom – kupcie na allegro barwniki do tkanin (kosztują ze złotówkę) i zróbcie hippisowskie tie-dye w starym garnku. (Niedługo się za to zabieram!)
  12. Zróbcie pamiątki waszego związku albo pamiątki z mijającego roku. Może to być jakieś ozdobne pudełko, do którego będziecie chować wszystkie miło kojarzące się przedmioty, może to być album, kolaż z wydrukowanych zdjęć i obrazków albo – najbardziej niskobudżetowo – plik graficzny. Docenisz to za dziesięć lat.
  13. Wywalcie na podłogę całą zawartość szafy z ubraniami. Odgruzujcie najdalszą szafkę w kuchni, pełną dziwnych sprzętów po babci. Zajrzyjcie z latarką i duszą na ramieniu do piwnicy. Kiedy ma być lepszy moment na gruntowne porządki, jeśli nie teraz? Może znajdziecie coś, co nada się jeszcze na sprzedaż lub wymianę, a jeśli nie, to przynajmniej zrobicie sporo miejsca na nowe rzeczy, które sobie kupicie, kiedy niewątpliwie odbijecie się w końcu z kasą. A ile wspomnień się odkurzy przy okazji!
  14. Macie oboje aparaty? No, to po co to czytasz w ogóle, przecież Wy zawsze macie co robić:) Macie tylko jeden aparat? Lustrzanka czy kompakt, nieważne, idźcie na fotospacer w malownicze miejsce – nadają się parki, ale też miejski krajobraz. Poróbcie sobie wzajemnie portrety. Dużo portretów. Uchwyćcie siebie takimi, jakimi naprawdę jesteście, poróbcie głupie miny, bądźcie glamour, cokolwiek. Często korzystamy z tej opcji, Wojna już prawie nauczył się dzięki temu obsługiwać mój aparat, a do tego rośnie kolekcja zdjęć, jak jesteśmy młodzi i piękni.
  15. Macie rower, rolki czy coś podobnego? Pora na wyprawę. Pierwsze wyprawy mogą nie być za dalekie, ale jak złapiecie bakcyla, możecie zaplanować nawet wakacje na rowerze. Jeden mój znajomy ostatnio przejechał rowerem dystans z Gdańska do Częstochowy. Para innych znajomych przejechała latem na rowerach pół Europy. Wszystko się da. Zresztą wycieczka rowerowa do lasu na kocyk też jest dobrym pomysłem na letnią sobotę. (A wizyta na miejskim lodowisku – na zimową niedzielę.)
  16. Wybierzcie się do lasu na grzyby, skoro już o lesie mowa. Chodzenie po lesie, wdychanie leśnego powietrza i zaglądanie pod każdy krzaczek jest po prostu cudnym sposobem na jesień. Jak znasz dobry las, to nawet nie musi być to jakoś zabójczo wcześnie rano.
  17. Idzie zima, więc pomysł na czasie: kiedy byliście ostatnio na sankach? Wszyscy jeżdżą na dalekie wyjazdy na narty czy snowboard, byle czym już się nie zadowalają, zapomnieli jaśnie państwo, ile funu daje zjeżdżanie z osiedlowej górki na sankach czy “jabłuszku” (nazwa potoczna: dupolot). Do tego piękny, mroźny, słoneczny dzień i świeży śnieg. Do dziś wspominam takie wyjście kilka lat temu.
  18. I w ogóle to co wam szkodzi trochę poskakać, pobiegać, popływać czy poćwiczyć jogę? Ruch to zdrowie. Wynegocjujcie, co oboje lubicie i dacie radę robić. Na basenach wejście od rana jest często bardzo tanie, na siłowniach często pierwsze wejście jest gratis, a do jogi wystarczy kawałek wolnej podłogi, żeby rozłożyć matę, a tej jeśli nie masz, to kupisz sobie w tłustych czasach, już ja cię do tego zachęcę moim blogiem.
  19. Bądźcie hostami na Couchsurfingu. Wszędzie piszą, jak to fajnie, że można spać za friko w dowolnym kraju Europy. No, tylko jeszcze trzeba tam pojechać. A czy przeszło Ci przez myśl, żeby samemu kogoś ugościć? Z tego, co widziałam po wymaganiach osób podróżujących w ten sposób, nie potrzebujesz nawet pokoju gościnnego – dmuchany materac rozłożony w kuchni wystarczy. A niektórzy nawet tego nie potrzebują, bo zależy im raczej na byciu oprowadzonym po mieście, niż na noclegu. Wymiana kulturowa, poznawanie ciekawych ludzi i możliwość zobaczenia własnego miasta oczami gościa – i już pomysł na cały dzień gotowy.
  20. Jakie są w Waszym mieście opuszczone budynki? W Łodzi jest mnóstwo starych fabryk. Zróbcie sobie urbex pełną gębą. Co może się stać? W najgorszym razie zostaniecie stamtąd przepędzeni. Całe to planowanie, przekradanie się, uderzenie adrenaliny, kiedy jesteś w tym budynku i zwiedzasz te imponujące ruiny – emocje nie z tej ziemi.
  21. Jeśli wiesz, co to freetekno i freeparties, to zawsze możesz pójść i tanim kosztem kontestować kulturę opartą na konsumpcji przy dobrych dźwiękach. Jedyne, co może być w tym trudne, to że trzeba jeszcze o takiej imprezie się dowiedzieć. Wpadnij przy okazji na zaprzyjaźniony squat. (Jeśli kiedykolwiek podobały Ci się białe kozaczki albo jesteś skarpeciarzem, to niniejszy punkt czym prędzej wyrzuć z pamięci).
  22. Pomedytujcie wspólnie albo zróbcie sobie sesję relaksacyjną, może być prowadzona, przy gotowej płycie z muzyką i przewodnikiem, ale możecie też po prostu wsłuchiwać się w wasze oddechy. I tak poza tym nie robić nic, poza napawaniem się swoją obecnością. Przez jakieś pół godziny… lub ile chcecie. Jest to oczywiście o wiele łatwiejsze, kiedy jesteście w temacie, ale nigdy nie jest za późno, żeby się tym zainteresować. Regularnie praktykowana wspólna medytacja bardzo zbliża, poza tym, że ma szereg zalet tych samych co medytacja w samotności. (Tylko jeszcze przekonać chłopa. Ech, i pomyśleć, że takie praktyki zostały podobno wymyślone przez mężczyzn!)
  23. Zorganizujcie sobie seksowny wieczór, nikt nie mówi, że ma koniecznie skończyć się właśnie seksem, ale możesz wyciągnąć z dolnej szuflady te pończoszki, on może zadbać o to, by choć tego jednego dnia wyglądać jak człowiek:) Zbyt często oddajemy seks w ręce ślepego losu i liczymy na to, że wszystko samo się załatwi, a później jest narzekanie, bo było za krótko i tak jak zawsze. Wyłączcie telefony, telewizor i komputer. Postawcie zmysłowość na pierwszym miejscu. Coś wymyślicie.
  24. Ktoś z jego znajomych na pewno ma plejkę. Zróbcie sobie wieczór z Playstation. Wybierzcie takie gry, które obojgu Wam sprawią przyjemność. Albo potestujcie różne, skoro już je pożyczyliście, może się okaże, że jej utajoną pasją są mordobicia i wyścigi.
  25. Czy muzyka w domu musi lecieć tylko w tle? Włączcie głośno muzykę i tańczcie. Poproś go do tańca. Poproś ją do tańca. Niech to będzie salsa albo hity z lat 90-tych. Zróbcie festiwal ulubionych hitów. Ja lubię puszczać muzykę i tańczyć szczególnie, kiedy jestem zupełnie sama, ale w parze, jeśli oboje macie dryg – to może się ciekawie skończyć. (Jeśli nie macie drygu, to festiwal hitów musi wystarczyć.)
  26. Pojedźcie gdzieś pod miasto, gdzie bilet nie kosztuje więcej niż 5 zł, i rozbijcie namiot na dziko pod jakimś lasem tylko po to, by spędzić tam noc, rano zjeść śniadanie i wrócić do domu. To pomysł godny prawdziwych skautów. A jak ktoś was znajdzie? To najwyżej się zwiniecie. Ryzyk fizyk.
  27. Upewnijcie się, że widzieliście już wszystkie miejsca w waszym mieście, które są godne uwagi. Wszystkie malownicze punkty widokowe, parki na drugim końcu miasta, przemysłowe tereny i wąskie uliczki. Na pewno? A kiedy ostatnio tam byliście? Pobawcie się w turystów. Zawsze może wyjść z tego kapitalny spacer pełen wrażeń. Kilka lat temu zwiedziłam w ten sposób całe miasto i przysięgam – nie zdawałam sobie sprawy, że tu jest tyle ciekawych miejsc.
  28. Pogrzebcie w tych swoich setkach znajomych. Ma ktoś z nich działkę pracowniczą? Może da się załatwić tam imprezę? Grillowane warzywka i smaczne piwko, a na koniec spanie w śpiworach na rozkładanych wersalkach. Nie jest to co prawda pomysł na nadchodzącą zimę, ale kto powiedział, że akurat zimą przyciśnie Was brak kasy? A jeśli to nie jest działka pracownicza, tylko taka prawdziwa, za miastem – to już w ogóle rewelka i cały weekend na wypasie.
  29. Zróbcie nalewkę! Rozejrzyj się za tanim spirytusem. Robiłam już kilka razy swoje nalewki i jest to przygoda przypominająca tajemnicze doświadczenie chemiczne, a kiedy się przegryzą, potrafią być naprawdę pyszne (i mocne). Możesz w ten sposób obstawić sobie kilka imprez towarzyskich, a własnoręcznie zrobiona dobra nalewka zrobi wrażenie nawet na miłośnikach lansu i luksusowych sklepowych alkoholi. Tylko, na litość boską, nie rób z tego spirytu zwykłej wódki z wody i cukru. To już lepiej nie pić nic.
  30. Na koniec dobra opcja, kiedy za oknem niezbyt zachęcający klimat. Zawsze możecie wspiąć się na szafę i odkurzyć te gry planszowe, które tam zalegają. Scrabble, Rummikub, Jenga, Monopoly czy poczciwy Eurobiznes, to tylko wydaje się nudne, a wcale nie jest;)
  31. Albo zróbcie sobie oglądanie starych zdjęć i filmów, jak byliście mali. Z komentarzem z offu. Po coś w końcu to jest. Jeśli zbiory leżą u rodziców, to przy okazji ich odwiedzicie – a chyba nie muszę dodawać, że to bardzo fajny pomysł na niedzielne popołudnie, i nie tylko dlatego, że mama gotuje pyszne obiadki ;)
  32. A Ty co dodasz od siebie? Tylko nie mów, że nic. Ja wyciągnęłam ponad 30 pomysłów jak z rękawa. Dasz radę!

Do napisania tego wpisu zainspirowała mnie różnica zdań na czytywanym przeze mnie blogu StayFly. Uderzyło mnie, jak bardzo obecne pokolenie uważa pieniądze za podstawę stylu życia, robienie czegoś za darmo jest dla nich odskocznią lub fanaberią, a osoba nie skoncentrowana na bogaceniu się może być wręcz uznana za kogoś, kto sobie nie radzi w życiu. Pewnie, że fajnie jest mieć pieniądze, pozwalają spełniać marzenia, ale nie dajmy się zwariować. Konsumpcja jest przyjemna, ale powierzchowna i w nadmiarze nudzi się jak wszystko. Powyższe pomysły polecam nie tylko na ciężkie czasy, ale też kiedy zwyczajnie nie kręci cię myśl o kolejnej kolacji w kolejnej restauracji. A zaręczam, można tak mieć. Tak więc rozkładaj Scrabble na stole, rozwijaj matę albo wyciągaj olejek do masażu, plan na sobotni jesienny wieczór sam się nie wyczaruje :)

4 Comments

  1. Avatar
    October 25, 2014
    Reply

    Dorota przy okazji przeprowadzki odnalazłam stary zeszyt dziadka z przepisami na różne nalewki! Co za znalezisko :) I dwa zestawy puzzli po 500 i 1000 kawałków także zapraszam niedługo na nową chatę i możemy układać we czworo :D

  2. Avatar
    agata
    October 31, 2014
    Reply

    ja polecam odpalić szisze raz na jakiś czas, wybór tytoniu jest ogromny. dla fanów sportu świetne są ogólnodostępne orliki, gdzie można pograć w kosza, siatkówkę czy porzucać freezbee

  3. Avatar
    Lukasz
    September 18, 2016
    Reply

    Tutaj stary sprawdzony sposób, udaje się za każdym razem :) http://podrozedlarodziny.blogspot.com/2016/09/zagraj-w-podchody-z-dziecmi.html#links

  4. Avatar
    GREG ROGERS
    August 4, 2020
    Reply

    Jesteśmy szybkimi i bezpośrednimi pożyczkodawcami prywatnymi, oferujemy wszystkie rodzaje pożyczek pod adresem
    2% kontaktuje się z nami pod adresem: info.wiretransferloans@gmail.com lub przez Whatsapp
    Numer +13177490147, aby uzyskać więcej informacji.

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *