Jak być może wiadomo wam z mojego instagramu, od dwóch tygodni mam nową domowniczkę, która jest dwumiesięczna jamniczka Suria.

“Surya” w sanskrycie oznacza Słońce, a poza tym jest to świetne imię dla suni, więc nie było co do niego większych wątpliwości!

Były i są za to wielkie emocje. I różne życiowe refleksje, które choć mogą się wydawać oczywiste, często są przez nas w relacjach pomijane czy zapominane… A piesek to wielki nauczyciel relacji. I za to tej małej istotce już dziś jestem wdzięczna.

Łapcie kilka pięknych zdjęć, dopóki jest taka malutka :) Enjoy! Napiszcie w komentarzach, jak Wam się podobają :)

Czego uczy malutka Suria?

1.

Każde stworzenie w gruncie rzeczy chce dobrze, tylko nie zawsze widzi, że robi źle. Metaforycznie rzecz biorąc, nikt z nas nie sika drugiemu na dywan z czystej złośliwości. Tylko, że aby zrozumieć, że są do tego lepsze miejsca, potrzeba czasu i gotowości, a czasem ktoś po prostu musi ci to wytłumaczyć tak, żebyś zrozumiał.

2.

Jeśli czegoś bardzo potrzebujemy, to mamy prawo się tego głośno i wyraźnie domagać, bo być może nasze nawet najbardziej kochające otoczenie zwyczajnie tej potrzeby nie dostrzega! Szczególnie, jeśli jest to bardzo ważna potrzeba, na przykład bycia przytuloną, zauważoną albo zestawioną z kanapy, zanim sama skoczę!

3.

Mamy również prawo domagać się czegoś, czego aż tak nie potrzebujemy, a jesteśmy tego tylko ciekawi (np. żeby jeść ten sam obiad co ja, chociaż jesteś przecież pieskiem, a ja jem makaron z dynią i masłem orzechowym!) Musimy wówczas być gotowi, aby uszanować czyjąś odmowę. Wciąż jednak umiejętność negocjacji i pewna dawka życiowej bezczelności otwierają przed nami szanse (no dobra, chodź na to łóżko!)

Dzieciak :)

4.

Fakt, że poszłam pod prysznic i chwilowo mnie nie widać, naprawdę nie oznacza, że śmierć jest blisko i że trzeba lamentować na całe gardło, dopóki nie wyjdę. Ale nawet, jeśli widzisz jak na dłoni, że emocje innych są zupełnie na wyrost, to czasem nie ma innego wyjścia jak je uszanować, przytulić i poczekać, aż przejdą. Nikt nie emocjonuje się nam na złość. Nie jest to też powodem, aby zaprzestać brania pryszniców!

5.

Żeby odwieść kogoś albo samego siebie od gryzienia dywanu, zamiast z nim walczyć, znacznie bardziej energooszczędną strategią jest odwrócenie jego uwagi i skoncentrowanie jej na czymś smaczniejszym. Budujmy nowe schematy, zamiast niszczyć stare!

6.

Jeżeli jednak dochodzi do sytuacji, że nie możemy przejść dwóch kroków, bo piesek przyczepia nam się zębami do nogawek, to jest już lekcja stawiania granic do odrobienia przez Ciebie. Nie: obrażania się, atakowania albo darcia się, lecz stawiania granic. Piesek jest wspaniałym nauczycielem asertywności. Tam gdzie jej zabraknie, tam wchodzi Ci na głowę w sekundę.

7.

Jasne, proste komunikaty naprawdę robią lepszą robotę niż owijanie w bawełnę i liczenie na to, że ktoś się domyśli albo zlituje. Jeśli druga strona ignoruje to, co mówisz, upewnij się, czy wyraziłeś się zrozumiale. Łatwo jest zwalić fail komunikacyjny na czyjąś złą wolę albo bycie idiotą…

8.

W komunikacji bardziej nawet niż słowa liczy się energia. Oczy potrafią powiedzieć tyle, że już nic nie trzeba dodawać. Szczególnie, jeśli druga strona w ogóle nie mówi w naszym języku. Ale są też i takie momenty, kiedy liczą się czyny. Zdecydowane.

9.

Nie jesteś w stanie przewidzieć, jakim torem pobiegną czyjeś myśli ani zgadnąć, co komuś strzeli do głowy. Im więcej zakładasz z góry, tym więcej miejsca na rozczarowanie! Ale im mniej oczekujesz, tym większa szansa, że kiedy będziesz siedzieć na podłodze i pisać tekst na bloga, na Twoich kolanach ułoży się mały jamniczek.

10.

Ty się świetnie bawisz, ale ktoś może już trochę gorzej. Dlatego upewnij się, że w ramach tej zajebistej zabawy nie wbijasz komuś zębów w łydkę za mocno.

11.

Chcesz się z kimś dogadać? Rozkmiń jego myślenie. Mów w jego języku. Od tłumaczenia krowie na rowie, dlaczego bez sensu jest jeść moje słuchawki, znacznie większe zrozumienie wzbudzi skakanie po pokoju, rzucanie do góry psimi zabawkami i wydawanie z siebie entuzjastycznych wrzasków “To! To!!”

12.

Jeśli czymś się zajmujesz, zajmuj się tym na sto procent. Jeśli odpoczywasz, odpoczywaj na sto procent! Jeśli potrzebujesz energii, musisz odpocząć. Jeśli odpocząłeś, musisz rozładować energię! Powtarzaj to, a zawsze będziesz w stanie flow.

13.

Jeśli boli cię brzuszek, to pora przestać żreć włosy i chusteczki higieniczne i zacząć jeść coś, co Ci służy.

14.

Jeśli kogoś boli brzuszek, bo nażarł się Twoich włosów, to pora je pozamiatać. Nie jesteś sama w kosmosie.

15.

Jeśli GDZIEKOLWIEK pod twoim łóżkiem, dywanem czy w najciemniejszym kącie świadomości leży jakiś wielki i nieprzyjemny w dotyku farfocel, to z całą pewnością przyjdzie moment, że będziesz go miała na środku czoła, więc POSPRZĄTAJ, zanim życie cie zmusi.

Pierwsze spotkanie z Luną mojej mamy :)

16.

To, że ktoś cię nawet bardzo mocno kocha, nie oznacza, że zawsze musi mieć ochotę robić akurat to, co proponujesz. Czasem będzie wolał się przekomarzać niż przytulać, a czasem porwie go pasjonujące zajęcie i nie będzie miał ochoty w ogóle z tobą gadać. To nie umniejsza jego wielkiej miłości. I działa w obie strony!

17.

Piesek jest wspaniałym lustrem naszych zachowań. Jeśli czujesz się odrzucona przez małego szczeniaczka, bezbronnego i całkowicie od ciebie zależnego, ponieważ na chwilę się obraził albo wyraził oburzenie… to chyba często czujesz się odrzucona? A ile z tych odrzuceń rzeczywiście ma miejsce? Bo z pewnością nie to. Pora przestać wszędzie dopatrywać się tylko ataków, odrzuceń i olewek, poczuć się bezpiecznie i pozwolić innym mieć swoje odpały.

18.

Odpowiedzialność to wolność! To dzięki odpowiedzialności nasze życie zaczyna należeć do nas, można nadać mu kształt, który tylko od nas zależy. Czasem podświadomie boimy się, że nie damy rady stworzyć i udźwignąć własnego życia, że lepiej brać to, co jest, a w razie czego można będzie się tego wyprzeć. Jednak prawdziwy fun z życia zaczyna się wraz ze świadomym wybieraniem i budowaniem, a później dbaniem. To nie ciężar, lecz wiatr w żagle :)

19.

Piesek uczy robienia nie tego, co ktoś chce, lecz tego, co właściwe. Może jego oczka patrzą prosząco i czujesz, że nie możesz go tak zranić. Ale jeśli nie wyjdziesz z domu bez niego, to oszalejesz. A szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko, więc idziesz, chodzisz długo po lesie oddychając pełną piersią, a po powrocie zwijacie się oboje w kulkę obok siebie i wiesz, że dobrze zrobiłaś.

20.

Dawanie bezwarunkowej miłości jest jak pływanie w waniliowych lodach. Dawanie takiej miłości, że nie zastanawiasz się, czy dostaniesz ją z powrotem ani ile będzie Cię to kosztowało, ani co jeśli zostaniesz odepchnięty, po prostu kochasz i już. To słodkie i wzruszające uczucie, w którym można się rozpuścić. Szczególnie, jeśli miałaś tej miłości do dania tak wiele, że zaburzało to równowagę w twoich relacjach. Piesek jest stworzony do uczenia się miłości pozbawionej lęku :)

21.

Miłość nie musi być od pierwszego wejrzenia. Może iść w parze z wątpliwościami, możesz czuć, że nie masz gdzie uciec. Możesz marzyć, by mieć chociaż dobę wolnego. Jednak kiedy to się rzeczywiście stanie i wchodząc do domku zobaczysz przede wszystkim puste miejsce w koszyku, to znaczy, że coś w Twoim życiu bezpowrotnie się zmieniło. I teraz jesteście połączeni. I kiedy znów ją zobaczysz, to ona już nie będzie Tobie zagrażała, będzie częścią Twojego teamu, Twoją przyjaciółką, która czekała na Ciebie :)

22.

Spontaniczna radość jest cenna. Jeszcze cenniejsza niż taka radość, do której brniesz, podążasz przez trudy życia, w końcu udaje ci się, masz jej przebłysk, masz ją na chwilę, ale i tak się nią nie nasycisz. A radość z tego, że bliska osoba wróciła do domu, z tego, że zaraz będziesz jeść, że dobrze się bawisz, spędzasz czas z kimś, kto jara się twoim towarzystwem – może płynąć nieprzerwanie. I niech płynie!

23.

Zaufanie buduje się poprzez obecność. Powroty. Kontakt. Czas, który jest dla mnie i dla Ciebie. Wspólne spożywanie posiłków. I ten moment przed zaśnięciem, kiedy czujesz ciepło drugiej istoty obok siebie.

Previous Summer Contrast / Dzikuska 2018. Niebo pełne gwiazd
Next Moja podróż przez samotność. Przekleństwo, dar czy ucieczka?

2 Comments

  1. Olga
    November 21, 2018
    Reply

    Super tekst, już dawno się tak nie uśmiałam. Jamniki jednak są uparte i lubią robić po swojemu (wiem coś mam dwa ;)). Pozdrawiam i życzę dużo radości i pociechy z Suri

  2. Piotr
    December 3, 2018
    Reply

    :) :) :) cudna psy-jaźń

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *